Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aaaaaaaaaaaa..

Jak żyć z tym nieszczęśliwym faktem?

Polecane posty

Gość aaaaaaaaaaaa..

Gdy byłam bardzo mała zostałam uratowana przed wypadkiem przez młodego chłopaka dla którego skończyło się to tragicznie. Chodzę co jakiś czas na cmentarz, zapalam znicz, modle się.. Nie ma dnia w którym bym o nim nie myślała. Mimo, że wszystko wydarzyło się gdy nie byłam niczego świadoma to teraz jako dorosła kobieta czuję się z tym strasznie. Wolałabym chyba żebym wtedy ja.. Nie umiem żyć z tą świadomością, nie jestem szczęśliwa. Byłam u psychologa ale nic to nie pomogło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mcdkv
Może poszukaj psychoterapeuty albo grupy wsparcia , która pomoże ci się z tym uporać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zycie pisze rozne scenariusze, jesli lubisz zyc i widzisz w nim wartość staraj się żyć sensownie, cokolwiek to znaczy. nie zadreczaj sie tym na co wplywu nie mialas i juz miec nie mozesz. nie ma powodu by spędzało ci to sen z oczu. wyobraz sobie, że osoba cie ratująca zareagowala instyktownie i pewno ty w takiej sytuacji bys postąpila tak samo. glowa do gory i ciesz sie ze zyjesz. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaa..
Nie pamiętam tego wydarzenia bo byłam zbyt mała mimo to często mam złe sny i boję się spać. Ten chłopak miał 21 lat, rodzinę, na pewno miał plany, marzenia.. miał też osiągnięcia w sporcie. Płakać mi się chce jak o tym pomyślę, a co jego rodzina przeżyła. Był ich jedynym synem. Znam jego rodziców byli to nasi sąsiedzi z poprzedniego zamieszkania. Nie potrafię im spojrzeć w oczy. Mimo, że nie znałam tego chłopaka to czuję silną więź do niego.. Nie mogę sobie wybaczyć i czuję się winna, wolałabym żebym to ja wtedy umarła. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niiVa
Musisz przeżyć życie szczęśliwie dla siebie i dla niego. On jest teraz cząstką Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfffdgffhjh
wspolczuje, ja bym pewnie tak samo miala bo jestem bardzo wrazliwa... bedziesz z tym zyc chyba do smierci i nic na to nie poradzisz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaa..
Boję się, że dłużej nie wytrzymam i że sobie coś zrobię.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfffdgffhjh
bez przesady, poszukaj sobie chlopaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gsgh
W tym Bożym planie był pewnie jakiś cel.Moze masz jako osoba dorosla pomoc tej rodzinie... Twoje życie ma szczególne znaczenie.Pomysl jaka droga powinnaś pójść.Moze właśnie pomagać innym.Dlatego przezylas.Noe zadreczaj się. Poszukaj sensu wydarzenia. Po prostu Ty po coś miałaś zyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaa..
Nie potrafię.. Stałam się bardzo samotna przez ostatni czas.. Odcięłam się od ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem CI z doświadczenia
ja po stracie narzeczonego tez miałam takie mysli :-( nie chcę CIebie do niczego zachęcać, ale mnie osobiście bardzo bardzo pomogło zagłębianie się i czytanie o karmie i reinkarnacji. Kosciół, psycholodzi i księża nie byli w stanie ukoić mojego bólu, nie umieli mi wytłumaczyć dlaczego, a ukojenie znalazłam właśnie w karmie... nie wiem, moze poczytaj o tym, moze to CI pomoze jakoś. Być moze ten chłopak własnie po to urodził się, żeby spłacić swój dług z kolejnych wcieleń i własnie po to się urodził, zeby Ciebie uratować, no nie wiem... zaraz inni się będa z tego wyśmiewać, ale ja juz w to wierzę, bo mi pomogło wrócić do życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestes niczemu winna
możesz się za niego modlić i tym mu pomożesz lepiej niż jakbyś sobie coś zrobiła, postaraj się żyć uczciwie, być dobrym człowiekiem i nie zmarnować tego że ktoś zginął za ciebie, pokaż że twoje życie było tego warte aby je ratować może działalność w wolontariacie czy jakaś inna szlachetna akcja by ci pomogła jakbyś pomagała innym ludziom nie możesz w każdym razie się stoczyć na dno, bo tym samym pogrążysz rodzinę tego chłopaka, pomyśl o innych w ten sposób może zamiast do psychologa idz do jakiegoś księdza z oazy dla mlodziezy porozmawiac o tym, na pewno wiele spraw ci wyjasni, psycholog koncebtuje sie tylko na twoich przezyciach, osoba duchowna patrzy na caloksztalt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfffdgffhjh
a na co umarl twoj narzeczony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem CI z doświadczenia
zginął w wypadku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaa..
Może komuś wydać się to dziwne ale kocham tego chłopaka mimo, że go nie znałam.. sama nie wiem jaka to miłość ale tak jest. Zachował się jak bohater. Zaczęłam się nim interesować gdy byłam już troszkę starsza ale tak ostrożnie żeby nie sprawiać bólu jego rodzicom. Mam kilka jego zdjęć.. Wiem, że oni nie mają do mnie żalu ale ja nie potrafię im spojrzeć w oczy.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyznaję ze pierwszy raz
spotykam sie z takim tematem tu na kafeterii, widać ze jesteś wrażliwą i dobrą osobą, czasu nie cofniesz i dużo jest na świecie rzeczy na które nie ma wpływu, można tylko podejmować właściwe decyzje co do tego co dalej, w twoim przypadku to uczciwe życie i pozytywny wpływ na innych sa jedynym wyjściem z tego nieszczęścia jako osoba ocalona kosztem życia drugiego, masz obowiązek bycia dobrym przykładem dla innych, nie żyjesz tylko dla siebie, pamiętaj o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na_chwilę
Co możesz zrobić? Możesz tak żyć żeby twoje życie bylo dobre, on byl twoim aniołem stróżem, moze nadal jest. Możesz te wszystkie swoje dobre czyny, dokonania dedykować jemu. I jesli bedziesz miec kiedyś tyle sily , mozesz odwiedzić jego rodziców i podziekowac im ze wychowali takiego fantastycznego czlowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfffdgffhjh
a jak to sie stalo, ze on zginal ratując Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leonoradana
Dziewczyno on zginął po to żebyś Ty mogła żyć . Więc żyj !!! Aby jego smierć nie poszła na marne . Zrób cos w życiu , znajdź kogos w potrzebie i pomóż . Zrób wszystko byś przeżyła je spełniona. Modlitwa za niego i podziękowania wystarcza. Ta rodzina rozpaczala pewnie po utracie syna , ale pewnie maja świadomość , ze doświadczyli życia z aniołem . Bo jak nazwać kogos kto traci życie ratując drugiego człowieka . Więc nie grzesz i nie mów ze moglas Ty zginąć bo jego poświęcenie pójdzie na marne. Przyjdzie w życiu moment , kiedy splacisz dlug wdzięczności . Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na_chwilę
i tak jak wczesniej ci napisano, nie marnuj życia, pokaż że nie nadarmo żyjesz, mozesz komus pomoc w jakikolwiek sposob, przekazywać to dobro dalej. Spróbuj byc szczęsliwa. Po to cię uratowal żebys miala zycie, szczęsliwe. Powodzenia. Niespotykana sprawa, tak przy okazji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaa..
Nie wiem ale wydaje mi się, że on cały czas jest gdzieś przy mnie, czuję jego obecność w jakimś stopniu. Miał tylu znajomych, przyjaciół, rodzinę wiem, że był bardzo lubianą osobą. Jego ojciec był trenerem, bardzo dumnym z syna bo miał dobre wyniki i osiągnięcia, jeździł na zawody. Wszystko skończyło się tragedią. :( Za każdym razem gdy o tym wspominam to płyną mi łzy, że niby obcy człowiek, a tak się dla mnie poświęcił. Mój ojciec się mnie wyparł i zostawił mnie i mamę wiem, że by mi nigdy nie pomógł.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak,dostanieszjw
autorko,nic juz nie zrobisz. ten chlopak to bohater, przypadek,tak sie stalo. pogratulowac rodzicom syna. a ty otrzyj lzy,wez sie w garsc i zyj, bo ktos dal ci druga szanse. takie mazganie sie nic tu nie da. pomysl o innych,nie o sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysle ze w tym jest jakis cel
zamow za niego msze raz na jakis czas,pomysl nad swoja droga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna i wzruszająca
smutna i wzruszająca historia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgs xgsfghh
Zgadzam się z powyższymi musisz dobrze przeżyć swoje życie dla niego i dla siebie. On musi wiedzieć że jesteś szczęśliwa, inaczej to jego ofiara będzie bezcelowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgs xgsfghh
Zgadzam się z powyższymi musisz dobrze przeżyć swoje życie dla niego i dla siebie. On musi wiedzieć że jesteś szczęśliwa, inaczej to jego ofiara będzie bezcelowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może jest
reinkarnacja i on żyje w innych czasach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przestań się tym zadręczać. Wiem, że to niełatwe, ale pomyśl sobie, że widocznie Ktoś tam na górze tak to wszystko zaplanował - Ty miałas żyć, a jemu nie było to pisane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×