Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

sysunia 999

praca... praca... a co dalej ?!

Polecane posty

Obydwoje z mężem pracujemy. Mąż pracuje po 8-10 godzin plus dojazdy około 1godziny. Ja oprócz etatu łapię się wszelkich możliwych zleceń. Nie mamy dziecka. Mieszkanie na kredyt, opłaty, paliwo... A kasy wystarcza na styk. Jak to jest u Was?? Mam wrażenie, że te pieniądze nie są nic warte :(. Po raz kolejny łapię z tego powodu dołka. Boję się myśleć, co będzie jak pojawi się dziecko... Byłam raz w ciąży ale poroniłam :(, i pamiętam jak wtedy się denerwowałam jak damy radę finansowo! Obłęd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghokatka
Oboje pracujemy po 8 godzin. Zarobki takie sobie. Nie dziadujemy, ale na wiele rzeczy nie możemy sobie pozwolić. Za to w porównaniu z Wami mamy duuużo czasu dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilllaaaa
ile razem zarabiacie? jaka macie ratę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaymanka
Mówisz, że macie kasy jak na styk i w ogóle myślicie o dziecku? Oprzytomnijcie... My mamy lżej bo nie babraliśmy się w żadnych kredytach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam około 1650 (ostatnio wzięłam pożyczkę pracowniczą, bez niej miałam 1900) za etat plus zlecenia około 400-500 zł (średnia - patrząc na cały rok). Pracuję w budżetówce więc dochodzą 13-stki, dodatki itp. mąż - zimą ok 2500, latem ok 3300... Niewielkie miasto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kaymanka... A na co mam czekać i o kim mam myśleć?? Życie tylko dla siebie (i męża) nie ma dla mnie sensu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaymanka
No to faktycznie słabo zarabiacie, ale jak na małe miasto to powinniście przeżyć. Jednak na Waszym miejscu dziecko bym sobie odpuściła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaymanka
Kolejna, która żyje po to tylko żeby się rozmnożyć :O Przestań być egoistką, pomyśl co zaoferujesz temu dzieciakowi? I nie pisz bzdur w stylu "rodzinę i miłość" Ja od zawsze trzymałam się zasady: żadnych kredytów. I uważam, że to bardzo mądre. Z mężem naprawdę fajnie sobie żyjemy, o dziecku na razie wcale nie myślę bo do szczęscia mi to niepotrzebne. Mamy wiele pasji, nam się w życiu nie nudzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
opłaty plus paliwo - razem z kredytem to ok. 2500-2800zł :(. A gdzie urządzenie mieszkania (cały czas coś musimy dokupywać), ewentualne leczenie, przyjemności, ubrania, żywność :(?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marikaaa.
zależy jaki macie kredyt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mezczyzna anonim
czyli macie ponad 4000 zł to na małe miasto chyba nie najgorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×