Gość paula539 Napisano Marzec 26, 2013 witam. od 3 miesiecy sie mecze z jakims swinstwem na brodzie krostki małe grodki a gdy zaczyna sie goic zostaja czerwone place..i reszta buzi jest super..bez czerwonej policzkow..nic takiego nigdy nie zaobserwowałam nigdy. lekarz pierwszego kontaktu stwierdził tradzk rozowaty.. jeden antybiotyk pomógł ale na chwile powróciło. tym razem wybrałam sie do dermatologa. zapisane mam unidox i rozex. biore od 3 dni.diete tez zaczełam stosowac zero kawy ,herbaty pikantnego itp... wszystko było ok do wczoraj pojawił mi sie wysyp na brodzie..mega szczypiaca kaszka..moze powodem jest maseczka z czerwonej glinki ktora zrobiłam a moze to przez rozex. nie wiem czy smarowac dalej? wiem ze niektorzy borykaja sie z bardziej zaawansowanym trądzikiem różowatym ale dla osoby ktora całe zycie nie miala problemu z tradzikiem w zadnej postaci to katastrofa.. wpadam w depreche..a ja tez mam za soba niestety,.moze to na tle nerwowym..tysiac pytan! dermatolog stwerdziła równiez ze poodem moze byc zaburzonie hormonów ,badz próchnica zebów nieleczona. rownież kazała mi odwiedzic dentyste..pomocy... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach