Gość opurtonistka Napisano Marzec 27, 2013 co jesli, przyjazn moze byc destruktywna? Czy moze jednak to prawda jak mowią,,"Boże chroń mnie przed przyjaciółmi, bo wrogów się nie boję" ... czy kiedy czlowiek jest jest w rozsypce po rozstaniu, nie zbyt efektynym i z glupiej przyczyny, radzi sie najlepszych przyjaciol co ma robic. moj były chlopak, mimo tego ze wczesniej pisal mi ze mnie kocha, co jest raczej jasne, sam nalegal aby przyjechac -choc zerwanie bylo ewidentnie przeze mnie oraz utrzymuje ze mną kontakt, to co jesli do pomocy przycodza zawistni ,,przyjaciele z podworka" i ustawiaja razem z chloapkiem UWAGA: status wolny na fejsie. Wiem straszne, sodoma i gomora,ale nie w tym sęk, sęk w tym ze ja mam w dupie te portale spolecznosciowe, moj eks zdawalo sie tez, praktycznie nie wchodzil na to ani tez nie przesiadywal. co znaczy ze jest to sprawka tych malych karakanow. Daleko tak nie zajdziemy jesli ja bede ciagnela sznur w jedna strone a oni w druga, a przeciez się ich nie pozbęde:/:D . o co w tym wszytskim do chiolery chodzi? wytlumaczy mi ktos?!!!!!!!! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach