Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dzis tylko pomaranczowo

ojciec alkoholik

Polecane posty

Gość dzis tylko pomaranczowo

Witam, powiedzcie: czy zadzwonic z zyczeniami swiatecznymi do ojca alkoholika? Ojciec mieszka sam, mamy nie mam, zmarla bardzo niedawno. Moj brat ktory mieszka w miejscowisci obok robi mu zakupy, ogarnia dom, wstawia pranie, itp. Ojciec sam przy sobie nie chce robic kompletnie nic, mowi ze to przez zylaki, nie moze chodzic, itd. ale do lekarza nie pojdzie. Ja mieszkam bardzo daleko. Po smierci mamy ojciec chcial abym ja albo brat wrocili do domu rodzinnego i sie nim zaopiekowali. Brat sie nie zgodzil, ja to rozwazalam ale nie zdecydowalam sie ze wzgledu na moje dzieci. W zeszlym tygodniu rozmawialam z nim przez telefon, zapytalam czy zamierza w swieta spotkac sie z A. (moim bratem), posiedziec z nim i jego rodzina chwile, zjesc razem sniadanie? Zostalam zmieszana z blotem ze smiem go na odleglosc "pouczac" co on ma robic, jak spedzac swoj czas zamiast tam przyjechac i przy nim " robic", cokolwiek to ma oznaczac. Byl oczywiscie pijany. Nie mam ochoty do niego dzwonic z zyczeniami, na sama mysl o tym telefonie mam w gardle kluche...ten czlowiek stal mi sie obcy i to mnie przeraza bo nie sadzilam ze stac mnie na taka obojetnosc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzis tylko pomaranczowo
Podnosze bo siedzi mi to jak wrzod....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w życiu ....
wyślij esemesa i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Erwin Von Dietrich
Dzizas, kobieto / dziewczyno? - w jaki sposob Ty funkcjonujesz? Niby dlaczego masz cos robic, czego nie chcesz? - na pokaz. Przeciez zyczliwy czlowiek spotkany na ulicy jest Tobie bardziej przyjacielski, niz wlasny ojciec. Daj sobie spokoj, zaniechaj kontaktu dla wlasnego, jak i bliskich, spokoju psychicznej, bo to nastawienie wplywa takze na Twoje dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzis tylko pomaranczowo
Ojciec nie ma komorki... Erwin,mam 35 lat a psyche malej dziewczynki :( Nie na pokaz...gdzies tam mimo tej obojetnosci kolacze sie dla niego wspolczucie, dlatego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o matko....
no to zadzwoń, powiedz WŚ a) porozmawiaj b) powiedz część i sie rozłącz jakby chciał ci nawrzucać. I nie daj się wbić w poczucie winy - to on jest alkoholikiem i spieprzył życie sobie i innym, nie ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Erwin Von Dietrich
Współczucie? Przestań, tacy ludzie nie dosyć, że sami idą na dno, to pociągają najbliższych. Wiem, że to może być trudne, ale zadaj sobie pytanie: - Czy Twój ojciec poprzez swoje uczynki i pracę nad sobą pokazywał Tobie, że Cię kocha, iż jemu na Tobie zależy? Czy dbał o Ciebie jak o najwazniejszy skarb? To, że jest Twoim ojcem, o niczym nie świadczy, ważniejsze są czyny, a tych pewnie nie było. Mniemam, iż sąsiedzi byli dla Ciebie lepsi, niż "ojciec". Zatem nie masz co się tym przejmować, ot co - tak było, dostosuj się do sytuacji i nic na siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzis tylko pomaranczowo
Erwin, moze kiedys, dawno temu... Pewno mnie kocha/kochal na jakis tam swoj pokrecony sposob ale wodka dla niego wazniejsza. Jest ciezkim czlowiekem, jakakolwiek proba rozmowy na temat jego stanu zdrowia konczy sie fochem i tym ze kaze ci "wyp...". Teraz dodatkowo doszla do tego zaloba, wiec szkoda gadac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Erwin Von Dietrich
Skoro wybrał to? Czy ta relacja wpływa na Ciebie korzystnie, daje Tobie siłę, dzięki ojcu Twoje życie jest fajniejsze? - czy Ty naprawdę chcesz na własne życzenie pogarszać sobie życie? ;) Uczucia do ojca żywisz? Miłość, bliskość, czy to jest tylko współczucie. Jeśli współczucie, to dlaczego? - dlatego, że był wówczas, gdy dorastałaś i wspierał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzis tylko pomaranczowo
Zadnej bliskosci...milosc? chyba nie. Wspolczucie ze jest tam teraz w domu sam (chociaz wiem ze na wlasne zyczenie) Bardzo to wszystko jest pogmatwane. Nie bede dzwonic...on tez ma moj numer, nigdy do mnie pierwszy nie zadzwonil a nie mieszkam w domu od 15 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Erwin Von Dietrich
Ja bym proponował znaleźć sobie bardziej przyjemne problemy i nie tworzyć więzi z kimś, kto tego nie chce i nie potrafi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×