Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość AgaKrzywonos

operacja prostująca przegrodę nosową:kto sie operował?

Polecane posty

Gość AgaKrzywonos

mam skrzywioną przegrodę nosową. już raz miałam ustalony termin ,ale stchórzyłam bo chirurg powiedział mi ze to mało skomplikowany zabieg i zrobi go w znieczuleniu miejscowym. To bylo kilka lat temu, od tego czasu skrzywienie przegrody bardzo mi przeszkadza, mam pemanentny katar, jedna dziurka nosa jest praktycznie niedrożna i zaczynam chrapać! czy ktoś operował sie niedawno? czy NFZ refunduje taki zabieg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjsdlqdqhdoqo2
nie znam nikogo ale moja siostra ma ten sam problem z przegrodą i chętnie przeczytam ewentualne odpowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój dziadek to miał - nie wiem czy refundowana, ale nie jest to jakieś straszne. Uczucie koszmarne, ale nie bolesne. No i straszne siniaki zostają....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój mąż mial w znieczuleniu ogólnym, leżał w szpitalu 4 dni, po operacji miał włożone w nos opatrunki jak sznurki, co uniemożliwiało calkowicie oddychanie, pierwsza doba nie fajna, nie mógł spać, na następny dzień wyjęli mu to z nosa i czuł się calkiem inaczej,nos trochę opuchnięty był, przed operacją miał ciągle katar, jedna dziurka wiecznie zapchana, chrapał.Operacja mu trochę pomogła, ale tylko trochę niestety. Na zwolnieniu był miesiąc, zabieg refundowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewa - to nie brzmi tak najgorzej. Cały czas sama zastanawiam się nad tym zabiegiem. Przegrody nie mam bardzo skrzywionej - widać tylko na niektórych zdjęciach jak światło "źle padnie", ale jestem alergikiem...katar z zwężoną dziurką w nosie to tragedia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, z tym katarem przez jedną dziurkę to tragedia, mąż bardzo się męczył, on miał wiecznie katar!!!! o kolorze kataru nie wspomnę...lekarze przepisywali mu leki przeciwalergiczne, pomagało na jakiś czas, laryngolog zaproponował zabieg i zgodził się. Siniaków nie miał żadnych, tyle co opuchnięty nos, po zabiegu mniej chrapał, teraz znowu chrapie, tyle, że tego kataru tak często nie ma, ale posmarkuje, i jeszcze jedno - mąż przed zabiegiem miał problem z powonieniem i smakiem, po kilku dniach po zabiegu powiedział " wreszcie wiem jak chleb smakuje, bo zawsze był dla mnie bez smaku".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mj maz mial pare la temu operacje nie tylko na prostowanie przegrody nosowej ale na zreperowanie ccalego nsa bo po walkach boxerskich. Miaql robinona pod pelna narkoza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×