Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zdradzona........

zdradzona

Polecane posty

Gość zdradzona........

dziś dowiedziałam się że mój facet mnie zdradza, chce mi sie wyć wesprzyjcie chociaż dobrym słowem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co za dupek... nie ma nawet co po takim chamie plakac, szkoda lez ;) prawdziwy facet rozmazuje kobiecie szminke, a nie maskare ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
tak mi źle, nie wiem co mam ze sobą zrobić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
niepowiemnic dziekuje :) taka jestem rozbita, że szkoda gadać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tralala xxx
Wiesz olej goscia i znajdz sobie innego .Raz zdradził bedzie non stop to robił tyle w temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkljklm
chuj pierdolony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
zemścić się ale co to da???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxero
Wina tylko po jego stronie leży? Wątpię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość och po co mi nick
witaj w klubie , mnie zdradził narzeczony ,slub miał być we wrześniu , cudownie jest ,ide zapalić zioło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
chciałabym bardzo odejść ale mam z nim 14 miesięczne dziecko... mieszkam u niego i nie mam gdzie sie wyprowadzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vallentyna
Ja wierze ze nic nie dzieje sie bez przyczyny.Widocznie mialo tak byc zebys moze otworzyla oczy i zmienila swoje zycie na lepsze.Jak spotyka mnie cos niemilego i zycie rujnuje mi sie to mowie sobie ze tak juz mialo byc i widocznie tak mialo byc abym losy moje inaczej sie potoczyly i zebym lepiej miala w zyciu Moze to byl znak zebyc odeszla od niego abys moze wkoncu poznala milosc swojego zycia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość och po co mi nick
ja się nie mszczę po co ? los sam go pokara , dzięki przyjaciołom wiem że dobrze sie stało że niewierność wyszła teraz a nie po ślubie, mam jeszcze szansę na normalnego faceta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
los tak chciał... hmmm a czy los pomyslał gdzie teraz pójde z dzieckiem.. czuje sie taka słaba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tralala xxx
A rodziców nie masz ?? Dziewczyno ja bym nie siedziała z nim pod jednym dachem alimenty mu zalóz na dziecko znajdz prace wyslij dziecko do złobka .Potem bedzie gorzej a on napewno sie nie zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
niepowiemnic moim rodzicom boje sie powiedzieć... nie wiem jakby zareagowali, ale do nich nie moge sie wyprowadzić, nie mają warunków, teść jest sparaliżowany i leży w zakładzie opiekuńczo leczniczym, a teściowa, nie wiem co by zrobiła, może jej powiem, ale to nic nie zmieni z moją sytuacją...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
tralala xxx ja mam prace tylko jestem na wychowawczym, też czuje że sie nie zmieni... ale naprawde nie mam gdzie iść..nie stać mnie na mieszkanie, rodzice nie mają warunków tak jak pisałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
ale ja nie potrzebuje romansu... tylko wparcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkrdfjhfhjhjhcjhjhjhjv
nienawidze takich szmaciarzy ja sie boje ze moj mnie zdrazdi bo oglada sie za babami jak wilk paranoja zycze takim dupkom tego zeby i oni kiedys cierpieli a jakie slowo moze cie wesprzec? ze to swinia? nie wiem co ci powiedziec, bardzo mi cie szkoda i obilabym mu ryja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
dzieki kochana, nawet tych kilka słów sprawia, że czuje sie troszke lepiej, on nie wie że ja wiem o zdradzie, wiem że sie wszystkiego wyprze jak mu powiem... najchętniej wyszłabym z tego domu i nie wracała, ale musze zostać dla córki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkrdfjhfhjhjhcjhjhjhjv
nie widzialas wczesniej ze sie na cos zanosi? nie zachowywal sie dziwnie? buc. jestes az tak od niego uzalezniona ze musisz z nim byc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skądś to znam....
dziewczyno otrząśnij się!!! z takim dupkiem życia nie ułożysz a i "dla dziecka" tego nie rób- pamiętaj, że szczęśliwa mama- to szczęśliwe dziecko... będziesz przy nim szczęśliwa??? mój ex też mnie zdradził, poczekałam aż wróci, wygarnęłam mu, on się przyznał, a ja spokojnie poczekałam do rana, spakowałam się i swoje 20 miesięczne wówczas dziecko i wyniosłam się od skurwiela!! minęło kilka lat i Bogu dziękuję, ze podjęłam taką decyzję, chociaż była cholernie trudna, cholernie bolało i długo zastanawiałam się, czy dobrze zrobiłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skądś to znam....
też nie wiedziałam co ze sobą zrobić... on pracowałam, ja studiowałam, byliśmy bardzo młodzi. schowałam dumę do kieszeni i wróciłam do rodziców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
coś przeczuwałam ale teraz juz wiem na 100% jakbym mogła to bym jeszcze dziś spakowała siebie i dziecko i bym poszła, ale nie mam gdzie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
skądś to znam.... jakbym wiedziała że rodzice mają warunki, to od razu bym odeszła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skądś to znam....
ja dostałam mały pokój,w którym po wstawieniu łóżeczka, tapczanu i kilku zabawek nie było praktycznie miejsca... ale "przeczekałam" dwa lata i poszłam na "swoje". najważniejsze było, że dziecko nie słyszało wiecznych kłótni, a ja miałam spokój, przede wszystkim psychiczny. uwierz mi, że nie ważne są warunki w takiej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdradzona........
jakbym miała chociaż ten jeden pokój... ale nawet na to nie moge liczyć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skądś to znam....
pogadaj z rodzicami, razem na pewno coś wymyślicie. wątpie, żeby pozwolili na to, żeby ich córka żyła z takim draniem pod jednym dachem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×