Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rozczarowana!

Niezbyt fajna cecha u mojego chlopaka...

Polecane posty

Gość rozczarowana!

Jestem z nim prawie pol roku. Dzieli nas odleglosc, ale mimo to dosyc czesto sie widzimy. Na poczatku to byla sielanka. Chyba nigdy nie przezylam czegos tak pieknego. On byl dla mnie po prostu cudowny, cieply, uczuciowy, a jednoczesnie meski. Czulam sie z nim wspaniale. Ale po ok. 4 mies. zaczelam miec wrazenie, ze jemu juz tak nie zalezy. Skonczyly sie dlugie rozmowy tel. i romantyczne smsy. Dalej pisal i dzwonil, ale juz nie tak intensywnie. Oczywiscie wtedy zaczelam proby wyjasnienia, czy cos sie zmienilo, rozmowy o uczuciach itp., ktore jednak nic nie daly. On stwierdzil, ze zupelnie nic sie nie zmienilo i ze ja sobie wymyslam. Ze jemu tak samo zalezy. Teraz sama widze, ze niepotrzebnie poruszalam te tematy, bo niestety te rozmowy obudzily w nim jakiego demona. Doslownie podbudowaly mu tak ego, ze az strach. Teraz on sie uwaza za kogos super i nie zapomina przypomniec mi o tym na kazdym kroku. Np. mowi rzeczy w stylu - powinnas byc wdzieczna losowi, ze masz tak cudownego chlopaka jak ja, itp. Doslownie non stop slucham jaki to on jest super. I bardzo mnie to denerwuje, bo nie cierpie takiego zarozumialstwa. Czuje, ze on sie jakos podbudowuje moim kosztem, bo mi teraz tak dla zartu docina niezbyt milo. Boje sie, ze wcale nie jest tak cudownym i pewnym siebie facetem, za jakiego go mialam. Ze tak naprawde nie wierzy w siebie. Bo kto by az tak obnosil sie ze swoim byciem super. Oczywiscie skonczyly sie jakiekolwiek komplementy w moja strone. Ja staram sie byc mila i naprawde go doceniam i mowie mu mile rzeczy. Teraz musze go chyba troche utemperowac i przestac okazywac swoje uczucie. Ale wkurza mnie, ze bede musiala tak grac. Oboje jestesmy po 30stce, a tu doslownie rozbrykany nastolatek. Jestem z nim nadal, bo jest dobrym czlowiekiem, pociaga mnie fizycznie, moge na niego liczyc i b.mi na nim zalezy. Ale coraz badziej mam dosc tych jego zartow. On to wszystko mowi w formie zartu, ale mnie to na serio juz nie smieszy tylko doprowadza do rozpaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
On jest za granica i gdy sie poznalismy, tam pracowal. Wiec trudno, zeby rzucil prace z dnia na dzien. Planuje powrot do Polski wkrotce, wiec to mnie akurat nie martwi. Tylko to dziwne zachowanie. Oczywiscie odleglosc utrudnia ocenienie mi, czy on na serio taki jest, czy to tylko chwilowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
On ma zamiar niedlugo wrocic do kraju. Zanim sie poznalismy tez tak myslalam, ale serce nie sluga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 32 latka zakochana
Tez ejstem w ponad pol rocznym zwiazku i na poczatku był istny szał. Godzinami rozmawialismy przez telefon, codziennie smsy. DZis jest zupełnie inaczej i tym raczej nie ma sie co martwić bo po prostu opadły endorfiny które nas dopadają gdy się bardzo zakochujemy. Tutaj nie masz sie co martwic bo to normalne. A co do reszty to moze poczuł sie zbyt pewnie, widzi ze ci strasznie zalezy. Powinnas troche zluzowac bo go jeszcze wystraszysz, wbrew pozorom czasami można stłamsic kogos swoimi uczuciami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 32 latka zakochana
Poza tym on moze tylko tak sobie zartuje, ja mojemu tez ciagle mówie ze trafił jak ślepa kura ziarno:-) Może powinnas tez mu podobnie odpowiadać??? Wiecej luzu bo to dopiero pół roku, wiec nie spodziewaj się nie wiadomo czego po tak krótkim czasie. Dopiero teraz rózowe okulary zaczną wam spadac z nosa i dopiero teraz tak naprawde zaczniecie sie poznawac. A ideałem to mój tez był na poczatku hehehhe..teraz juz pare cech mnie w nim wkuuuurza i to delikatnie mówiąc:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 32 latka zakochana
v

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 32 latka zakochana
podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .....----........
w jakim kraju pracuje? jak często przyjezdza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
Moze faktycznie zbyt sie przejmuje, bo on to mowi w formie zartow. A co do tego, ze musze wyluzowac, to na pewno. Pokazalam, ze mi bardzo zalezy, jestem na kazde jego zawolanie. On zaczyna dyktowac warunki, kiedy sie spotykamy, kiedy nie. Oczywiscie ma dla mnie mniej czasu. A ja zamiast pokazac, ze nie robi to na mnie wrazenia, zaczelam panikowac. Ale trudno mi teraz tak go odsuwac na sile, choc wiem, ze nie mam wyboru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nfhf
dgdgs

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
W Niemczech i jest b.czesto. Czasem co weekend, bo nie ma az tak daleko. W poczatkowym etapie naszej znajomosci wspominal o wspolnym mieszkaniu jak wroci i ogolnie czulam, ze wiaze ze mna plany. Ale gdy zobaczyl, ze jest dla mnie az tak wazny, jakby zaczal uciekac. Czemu facetow tak kreci ta chora zabawa w kotka i myszke. Ja jej nie cierpie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 32 latka zakochana
To lepiej wyluzuj trochę bo jeszcze facet ucieknie:-P I mówię tu serio! Ja jestem z moim już 7 miesiacy i nie robiłam mu o nic pretensji, poza tym to on nadal sie stara, ja rzadko kkedy do niego dzownię. On rpzyjeżdza do mnie, ja do niego rzadko. Faceci nie lubia nachalnych, upierdliwych kobiet szczegolnie na pcozatku zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to info dla tych co
koledzy mu powiedzieli zapewne, że coś jest grubo nie tak, za bardzo się stara zapewne mieli rację podejrzewam, że to on do Ciebie zawsze wpada bo Ty wychodzisz z założenia, że to facet musi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 32 latka zakochana
A to co ci mówił na poczatku to w o nie wierz. Oni tak zawsze robia. Opowiadaja bajki zebyśmy im uległy. Mój tez opowiadał rózne rzeczy a juz mija 7 miesiac i nadal nic z tym nie robi. Oni tak robią, jest to chamskie ale to chyba ich taktyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
Ja do niego nie moge wpasc, bo nigdy mnie nie zaprosil. Gdy jest w Pl, przyjedza do mnie. Pare razy poruszalam temat, ze chcialabym tez do niego przyjsc, ale zbywa to. Mieszka zreszta z rodzicami i pewnie nie chce mnie z nimi zapoznac. Moich juz poznal, bo bylismy u nich raz. To tez niezbyt mile, ale nie bede sie juz wpraszac. Swoj honor mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to info dla tych co
x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32 latka zakochana
co? Nie chce cie zaprosić??? Nie chce cie poznac ze swoimi rodzicami?? Ej no wybacz ale to mi akurat smierdzi. Ja bywam u mojego i pojechalismy kilkaset kilometrów aby rodzice mnie poznali. Gdy facet mysli powaznie o swojej kobiecie to jest to naturalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
No niestety, ale tak wlasnie jest :( Tyle ze na sile sie nie bede wpraszac. Ja mam wrazenie, ze on nie przywiazuje tak duzej wagi do przedstawiania dziewczyny rodzinie. Albo kto wie - jest z malej miejscowosci i moze tam oznacza to jakies powazne plany. Lub moze rodzice go jakos cisna do slubu itp, swoje lata ma i sie boi, ze cos palna przy mnie. Nie bede na to naciskac, bo to juz w ogole sprawi, ze bedzie mial mnie w garsci. Zaczynam go nieco olewac i zobacze, co to da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32 latka zakochana
Tak tak tłumacz go dalej.. Sorry ale skoro on wie ze chcesz go odwiedzic to zwykłym buractwem ejst to ze cie nie zaprosi. A to ze nie chce cie poznac z rodzicami to niesttey zły znak. Wydaje mi sie ze nie traktuje cie jednak tak pwoaznie jak to mówił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
To co mam zrobic? Zerwac z nim? Bo ja ten temat poruszalam ze 3 razy i na serio wiecej nie moge. Ostatnia rozmowa wygladala tak, ze powiedzialam, ze moze przyjade ja do niego. Ale on mial cos tam do zrobienia w ten dzien i powiedzial na to, ze ok, ale tez zalezy ktora bedzie godzina jak skonczy. Wiec ja sie spytalam, czy on nie chce zebym poznala jego rodzicow. I powiedzial, ze jest mu to obojetne. On codziennie dzwoni i pisze, planuje ze mna wyjazd na wakacje. Gdy jest w Pl praktycznie caly czas poswieca mi. Mnie bardziej martwia inne jego cechy - to przechwalanie sie i te zarty. Choc z drugiej strony to wlasnie tylko zarty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .....----........
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32 latka zakochana
A nie dziwi cei to? A moze on tak naprawde ma tam zonę, nie pomyslas o tym? To dziwne ze on tak sie wykręca, cos tu jest nie tak.Wiec albo ma żonę albo ma cie tak naprawdę w poważaniu i wcale nie planuje z tobą zadnej rpzyszlosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
Chyba sa jakies bledy na forum, bo polowa wpisow z tego tematu mi sie skasowala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
Bylam juz raz w jego miejscowosci, poznalam innych czlonkow jego rodziny, ale nie rodzicow. Bylam tez przed domem jego rodzicow, ale na samym poczatku znajomosci i nie wchodzilismy do srodka. Nigdy nie chowa przede mna telefonu. Raz kiedys chcial mnie znow zabrac do swojej miejscowosci, jakies 2 mies.temu, ale wtedy ja nie moglam. Sadze, ze jesli bym go przycisnela, zaprosilby mnie, ale poczekam az to wyjdzie od niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vhjvvhjv
hfjf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa i tak co roku bunt srututu
a moze to NIE TYLKO zarty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozczarowana!
Nie wpadajmy w paranoje. Moja siostra pierwszy raz poznala rodzicow chlopaka po 9 miesiacach, a teraz sa udanym malzenstwem. Ja obiecalam sobie, ze nic na nim nie bede wymuszac, rowniez uczuc. Zreszta paradoksalnie gdy ich nie wymuszam, on sam je okazuje, wiec nie jest tak zle. Nie wiem po prostu czy odpowiada mi jego charakter wiecznego zartownisia i ta "zarozumialosc", w ktora ostatnio wpadl. Tym sie bardziej martwie, bo bardzo nie lubie ludzi zarozumialych i z niskim ego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vhjvvhjv
gs

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość thyuk
o boze ja bym takiego zachowania w zyciu nie wytrzymala!! masakra....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość thyuk
ale poprostu teraz nie okazuj mu tak zainteresowania moz esie cos zmieni ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×