Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość malutka_123

Instruktor jazdy... Dylemat

Polecane posty

Gość malutka_123

Witam, wiem temat 041477 może powtarza się któryś raz z kolei, ale musiałam napisać.... Mam męża (jeśli to można tak nazwać). Nie mamy życia intymnego, podjęliśmy decyzję o rozstaniu, ale na razie mieszka u mnie, bo nie ma się gdzie podziać (tzn. u moich rodziców). Nie powiem ten związek był jedną wielką pomyłką. Jeszcze przed rozstaniem postanowiłam, że pójdę na prawo jazdy. Mąż mi załatwił u znajomego. Nie znałam tego gościa. Teraz miałam z nim jazdy... I kurde tak mi się spodobał... Jeszcze nigdy czegoś takiego nie czułam...Wiem, że z tego nic nie będzie, bo on myśli, że jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Pewnie spotkam się z Waszą krytyką, jednak to silniejsze. Moje małżeństwo było straszne... Mąż mnie uderzył, poniżał. Gdy mówiłam mu, że wiem o tym, że mnie nie kocha to się śmiał. Moim marzeniem jest spotkać kogoś kto będzie mnie szanował i kochał, przy kim będę się czuła bezpieczna. Tylko wydaje mi się, że ten instruktor to tylko próba uwolnienia się... Nie wiem czy mogę sobie na coś więcej pozwolić... Mężatka ( w jego oczach). On nie ma nikogo, jest spokojny, miły, uprzejmy. Przeciwieństwo mojego męża...Doradźcie coś... Dzięki wielkie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwnatoJa
Jeśli się rozstajecie to idź na całość. Może mąż kogoś ma i celowo Cię pchnął w jego stronę...Tylko czy ten instruktor nie zalicza innych kursantek? i będziesz jedną z nich na chwilę? Dobrze było by go rozkochać w sobie...pokazać, że jesteś wartosciową kobietą. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×