Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Załaamany

Dziewczyna ma mnie dosyć, nie odpisuje i nie odbiera telefonów..

Polecane posty

Gość Załaamany

Witam, mam 19 lat moja dziewczyna, była dziewczyna 16, poznaliśmy się w internecie, mieszka ode mnie ponad 300 km i moge się z nią spotykać raz na minimum miesąc, byliśmy ze sobą rok, pisaliśmy dzień w dzień na gadu czy to sms'y, rozmawialismy tez na skypie czy to przez telefon, bardzo jej zależało na mnie i mi na niej, nadal mi na niej zależy.. nie raz w naszym związku były sprzeczki lub kłotnie, czasem tez o byle co, ale potem zawsze było dobrze. Niedawno zerwaliśmy z powodu pewnej klotni.. chciałem do niej wrócic, błagałem ją, pisałem z nią bo nie chciała ze mną rozmawiać.. pisząc dawałem smutne emoty, ona sie wkurzała, denerwowało ją moje irytujące zachowanie, pisała wkurzona bym wziął się w garść, i pisala tez, ze jak zmienie zachowanie to zobaczy co dalej, swojej przyjaciółce mowiła, ze nigdy ze mną nie będzie.. mi powiedziała też, ze nie mówi tak i nie mówi nie. nie wiem czy ona mi złudne nadzieje daje czy nie, powiedzcie mi co mam robić.. nie raz jej napisałem, ze lepiej by było dla niej gdybysmy chyba zerwali kontakt, to zadzwonila do mnie, potem zaczelismi pisac znow, staralem sie normalnie z nią pisać jakby nic się nie stało, ona odpisywała jakby od niechcenia krótkimi słowami, ale nie mogłem dac rady, potem zaczynałem jej pisać o tym, ze ją kocham, ze chciałbym być z nią, ze nie mogę przestać o niej myśleć, potem powstawała klotnia, ze zjebałem to, i ona nerwowa zaczela krzyczec, denerwować się, widziała jak sie narzucam i czułem się jak frajer tak pisząc nachalnie do niej, potem znow jej napisalem o tym, ze lepiej dla niej jak zerwiemy kontakt to nic nie odpisała.. jakby była juz obojętna co do tego.. nie wytrzymałem i musiałem do niej napisać.. Gdy spytalem czy mógłbym do niej przyjechać odpowiedziała, ze jak chce pytalem na ile, dostałem tą samą odpowiedź, na ile chcę, i tak przez ostatnie kilka dni po zerwaniu, piszemy, ona niechetnie, ja jakbym sie narzucał, krzyki z jej strony, nerwy, potem w złosci napisałem, ze nie teskni i mnie chyba nie kocha już, po tym napisala, ze sie wiecej do mnie nie odezwie przez to co napisałem. Nie raz gdy pisalismy, powstawały niemiłe sytuacje, ale kochalismy się.. gdy przyjechałem do niej to zawsze wszystko się poprawiło i było dobrze, gdy odjezdzałem, była smutna, miała łzy w oczach, potem pisalismy to było dobrze. Powiedzcie mi co mam robić, bo nie daje rady już. Postanowiłem do niej nie pisać, ale po kilku godzinach nie dałem rady i musiałem.. Bo w moich myślach było to "a może ona nigdy sie nie odezwie już, a moze jak przestane do niej pisać to z czasem zapomni o mnie.. a może sobie znajdzie nowego.." Nie wiedziałem co myślec o tym wszystkim, proszę was o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×