Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość missK

nie wiem co robić... :(

Polecane posty

Gość missK

Hej dziewczyny, nie mam pojęcia co robić, mam straszny mętlik w głowie. Jestem ze swoim chłopakiem od 7 lat ( mam 23 lata) i cos sie wypaliło, przynajmniej z mojej strony. Nie czuję już potrzeby spotykania się z nim, pisania smsów codziennie tak jakby tego chciał, w łóżku też kiepsko, zmuszam się i myślę czasem o innym. Wiem, że on mnie kocha, że jest dobrym człowiekiem ale co z tego skoro ja już nie czuje tego co czułam. Ciągle się kłócimy, on chciałby kontrolowac każdy mój ruch, wiedzieć z kim i o czym piszę... Kiedyś byłam inna, inni mnie nie interesowali, nie wychodziłam na imprezy itp a teraz jest zupełnie inaczej. Lubię wychodzic sama z koleżankami... Czasem myślę, że chce z nim być, a zaraz , że nie... potrzebuję przerwy, żeby pobyc sama ze soba i przemysleć wszystko a on mi tej przerwy dac na nie chce. Prawda jest taka, że kiedyś on mnie zdradził a ja mu wybaczyłam i nigdy do tego nie wracalam (on natomist wraca czasem do nieprzyjemnych sytuacji, wypomina kłamstwa), uważam, że po co wracac do przeszłości, w zasadzie jakoś się tym nie przejmuję co robi... ja niestety też go zdradziłam ( nie wiem... poprostu chciałam zobaczyć jak to jest z kims innym..? ) i on mówi że mi wybacza , bo mnie kocha ale na przerwe się nie zgadza... a ja poprostu nie wiem co mam zrobić... Pojawił się w moim życiu ktoś nowy, jednak ten ktoś nie mieszka w Polsce ( ale poznaliśmy sie w PL), utrzymujemy se soba codzienny kontakt i mamy zamiar sie spotkać. Może gdyby ten ktos był bliżej i miałabym pewność, że coś z tego będzie moja decyzja byłaby łatwiejsza... a nie wyobrażam sobie zerwania kontaktów z tą nowa osobą. W tym momencie mój chłopak pracuje w innym kraju ( niedługo wraca) i szczerze powiedziawszy wcale nie cieszę sie z jego powrotu... dobrze mi jak jest. Mówi się, że jesli to ta jedyna osoba to to się czuje poprostu, więc czy to nie on, skoro juz nic nie czuje, większość to już chyba przywiązanie i litość kiedy mówi że już sobie nikogo nie znajdzie jesli go zostawie.... Co o tym myślicie...? ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mysle ze widac niespojnosc w Twojej wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×