Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana1990___

Nachalnosc

Polecane posty

Gość zalamana1990___

Jakies miesiac temu zerwal ze mna chlopak,ja upokorzylam sie przed nim, blagalam,zeby do mnie wrocil, jednak on nie chcial. Potem dzwonil do mnie kilka razy w tygodniu, ja zachowywalam sie normalnie, mialam nadzieje ze do siebie wrocimy. Jednak potem on nie odzywal sie jakies 4 dni, wiec ja sie odezwalam, potem drugi, trzeci raz, plakalam, ze go kocham, zeby do mnie wrocil. On nie chcial, ja proponowalam spotkanie, powiedzial ze sie odezwie, zadzwonil po paru dniach,nie wspomnial nic o spotkaniu, potem wiec ja zaczelam do niego wydzwaniac, dzwonil chyba do mnie tylko z litosci, wczoraj jak mial sie spotkac z kolezanka wyslalam mu z milion smsow dosyc obrazliwych, powiedzial ze ma juz mnie dosc, ze nigdy sie nie zmienie, znowu blagalam o szanse, powiedzial, ze go nie szanuje, zebym pokazala ze potrafie sie nie narzucac i nie wysylac po milion wiadomosci dziennie i spotkamy sie za jakies 2,3 tygodnie,on sie odezwie. Wydaje mi sie ze jestem chora, skoro nie potrafie odpuscic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana1990___
Niech ktos cos powie, dalej sie o niego starac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana1990___
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam tak samo, mój facet pisal po kryjomu do innej, przylapalam go,to powiedział że pisal z grzeczności :-) potem przyznał że czuje do mnie tylko sympatię, chcial czasu żeby zobaczyć czy zatęskni. Ale ja nie mogłam żyć w takiej niepewności i postawiłam go pod murem. Wybrał koniec. Zwyzywałam go a potem prosiłam o szanse, spotkanie itd. Mimo ze mnie nie kochał to ja dalej winie siebie za to i czasem mam ochotę się odezwać... Nie rozumiem siebie samej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja myślę że raczej powinnaś powoli zacząć odpuszczać go sobie bo nic z tego nie będzie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczelanie do burauff
jak cie nie pokochal na brudno to i na czystro bedzie trudno... ty chcesz, on nie chce ma prawo nie chciec zycz mu szczescia a nie rob z siebie idiotki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten chlopak ewidentnie daje ci do zrozumienia ze cie nie chce takie "popraw sie, pogadamy za 3 tygodnie", to tylko sposob zebys go chociaz na te 3 tygodnie zostawila w swietym spokoju on nie wroci tym bardziej ze faceci nie cierpią nachalnosci, są zdobywcami, im bardziej jestes nachalna, tym mniejsze szanse na faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana1990___
Niby tak, ale jeszcze przed tym jak wyslalam mu obrazliwe smsy, mimo ze ze mna zerwal, planowalismy wakacje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana1990___
Wiem,ze pomyslicie ze jestem nienormalna, ale mialam probe samobojcza, bylam tak zalamana, jednak lekarze mnie uratowali. Myslicie, ze moglabym mu o tym powiedziec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz tylko jedna jedyna szanse zeby go znowu miec...musisz zamilknac i to na dobrze. Nie dzwon, nie pisz, nie szukaj kontaktu i zobaczysz jaka staniesz sie dla niego nagle znowu ciekawa. To paradoks, wiem, ale tak to funkcjonuje w praktyce. Faceci to lowcy i chca zdobywac a nie odganiac sie od natretnych dziewuch co sie zachowuja jak muchy. Wtedy je odganiaja...a jak mucha poleci do innego, to im nagle brakuje. Gdyby to nic nie pomoglo to daj sobie spokoj, szkoda twojego czasu. Nie ponizaj nigdy wiecej. Jak on ma ciebie szanowac jesli ty sama siebie nie szanujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×