Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Alap.

Moja synowa.

Polecane posty

Gość rewelaa
skoro twierdzis"z he he ale ja nie chce od niej nic!" " to po co bierzesz??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wy wy
nie zrobilam jej z garazu bo to ona zrobila synowi z garazu pokoj, ktory byl z 4 lata. a przez to ze ja sie wprowadzilam to z tego tez pokoju, nie psujac jej nic zrobilam aneks kuchenny. wiesz to juz sie robi temat rzeka, to nigdy nie bedzie moje jezeli juz to ona daje synowi a nie mi. ja nigdy nie bede sie czuc tu jak u siebie chociazby dwa miesiace temu uslyszalam od niej slowa; uwazaj bo nie jestes u siebie. ja sie nie wtracam nie mowie ze cos mi przeszkadza i zawsze bede tu gosciem. tesciowa od zawsze na glos mowila ze synowa i tesciowa powinny byc z dala od siebie. na kazdej imprezie rodzinnej, nawet znalazla nam dom po jakims zmaslym i zaplacila za wycene abysmy sie stad wyprowadzili. ale nie poszlismy bo nas nie bylo stac (ok 70 tys) . ona chyba tak podchodzi do sprawy dlatego ze jej tesciowa tez ja wygonila i ona z synami i mezem poszla wynajmowac wtedy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wy wy
a poza tym to juz pierdzilelisz, ludzie w miastach to zazwyczaj ida na swoje. ale tak jak na wsiach ten kto nie poszedl zyc do miasta to ze swoim badz swoja wprowadzili sie do ktorychs rodzicow. jedyny tak z blizszych znajomych dostal spadek 100tys to dobral kredyt i buduje swoje. moj drugi znajomy mieszka na pietrze i tam ma swoja kuchnie.. sasiadka wziela meza do siebie rowniez swoje zrobili. takie jest zycie. a noz widelec moze keidys bedzie mnie stac to z checia to zostawie mimo ze 30 tys wlozylismy tutaj. tak jak inny znajomy ktory 10 lat po slubie i 14 z tesiami stawia swoj domek wymarzony. narazie i tak w parade nikomu nie wchodze i nic nie biore jak to napisalas..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monisssiiiiaaa
łoo matko Alap ty chyba jesteś jakaś nienormalna!!! chcesz dom zostawiać smarkom i sama iśc na jakies mieszkanko? Powaliło cię juz zupełnie? To ich wywal na zbity ryj do mieszkania - przecież im w sumie ogromną przysługę robisz, ze pozwalasz u siebie mieszkać. I tak cie podziwiam bo ja bym jej w pysk chyba strzeliła a awantura to juz by była na bank i nie słuchaj błagam tego debila marcepankacośtam bo kobieta ma cos nie tak pod kopułą ewidentnie. "Upiecz 2 ciasta" nosz qrwa marcepanka idź na kibel bo chyba cos cie ciśnie tak p********z od rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam 2 synow i czytajac zaczynam sie bac,na jaka synowa trafie :( Ja z tesciowa nie mam problemow zadnych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Alap co zamierzasz zrobic w tej sytuacji?? rad bylo wiele, jak widzisz poki oni z wami mieszkaja dobrze nie bedzie..i nie ogladaj sie na syna - on jest juz dorosly i ma swoja rodzine i juz dawno powinni isc na swoje..a synowa to naprawde wredna sucz i dziwie sie ze tyle czasu w tym tkwisz... mezowi tez sie dziwie ze z pokora to znosi bo drugi poszedlby i nagadal paniusi az w buty by jej poszlo.. moze najwyzsza pora by i on zaczal reagowac a nie tylko podmiec**jki sobie robic?!!?!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorka ma rację synowa nie powinna ruszać ciasta, które zrobiła teściowa - tym bardziej, że wiedziała, że jest dla kogoś innego a twarożek itd- też nie powinna zjadać tego, co teściowa i teść sobie przygotują kapuję, że mieszkają razem, ale każdy powinien sobie sam gotować i przyrządzać posiłki sytuacja byłaby inna gdyby teściowa powiedziała- robię twarożek dla wszystkich jakbyście chcieli to poczęstujcie się, bo dużo wyszło a nie chamcem wszystko zżerać i - i to nie żeby tylko posmakować - od razu musi całe brak wychowania, nietakt i prostactwo jak dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ps, ja bym powiedziała wprost, że mają nie brać bez pytania mojego jedzenia ewentualnie zaproponowała DWIE LODÓWKI by się nie myliło i ostro pogadała z synową - przy synie, aby później mu nie zmyślała i nie dopowiadała swojego kulturalnie ale stanowczo powiedzieć czego sobie nie zyczysz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam, że zabieranie czekogolwiek bez zgody drugiej osoby to brak szacunku i kultury, nieważne, czy synowa czy córka czy syn, każdy ma prawo mieć coś dla siebie lub dla kogoś, niedopuszcalne jest szperanie po lodówce bez zgody ruszanie rzeczy bez zgody i dotyczy to wszystkich, tak samo naganne byłoby to gdyby córka poczęstowała kolezankę ciastem które matka dla kogoś upiekła, i nie o ciasto a o zasadę chodzi. Nie Twoje nie ruszaj bez pytania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Watek juz wprawdzie stary, ale zawsze aktualny. Moim zdaniem ludzie, ktorzy wchodza w zwiazek nie majac dachu nad glowa, do zakladania rodziny nie dorosli. Mieszkanie z rodzicami albo tesciami predzej czy pozniej wiaze sie z problemami, nie trzeba byc geniuszem, zeby to wiedziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wczesniejsze generacje jakoś żyły w domach wielopokoleniowych i jakoś to było. Nikt młodych na łaskę banku nie wypychał żeby się zarzynał dla kredytów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×