Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość morderczyni kota

Zabiłam kota

Polecane posty

Gość morderczyni kota

Wczoraj w nocy zabiłam autem kota. Był cały czarny było ciemno jechałam bardzo wolno a on stał na środku drogi i nawet nie patrzył w moją stronę zauważyłam go w ostatniej chwili odruchowo zaczęłam hamować byłam pewna, ze się zatrzymam ale niestety najechałam go. Teraz mam wyrzuty sumienia ze mogłam skręcić, odbić i on by dzisiaj żył. Eh jestem morderczynią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie perfekcyjna
Zdarza się ja przejechałam jeża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja raz przejechałam szczeniaka, którego pani puściła go wolno, bez smyczy. Do końca życia zapamiętam to uczucie, pisk pieska i krzyk tej kobiety. Było mi tak strasznie przykro, wyłam chyba z miesiąc. :( Też była noc, nawet nie mogłam się zatrzymać, dwupasmówka w dużym mieście, przedzielona wąskim pasem zieleni i właśnie tam wypuściła tego psiego malucha. Minęło już z 15 lat, a wciąż nie mogę o tym zapomnieć. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkoda kociaka, sama mam 'tygryska' w domu, ale to nie twoja wina! Koty czesto gina pod kolami aut. Moja pierwsza kicia utopila sie w beczce na deszczowke, bo sasiedzi jej nie zabezpieczyli. Nie obwiniaj sie, koty to ciekawskie i uparte zwierzaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja raz szlam ulicą i widzialam jak facet przejechal czarnego kotka, najgorsze bylo jak ten kot był w agonii, podskakiwal przez jakis czas, ale nie wiem czy piszczal bo bylam dosc daleko, widzialam tylko to podskakiwanie przedśmiertne :/ a po chwili juz sie nie ruszal wiec chyba umarl, okropny widok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×