Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mój wujek ma raka, prosze o rade

Polecane posty

Gość gość

Mój wujek zachorował na raka, nie wiem dokładnie co to albo rak odbytnicy albo jelita grubego wiekości piąstki. Niechciałam dopytywać mamy bo to jej brat i jest wstrząśnieta tym bo mysli wszyscy ze to przepuklina :o założyli mu do brzucha jakiś worek odprowadzający wydalniczy, nie znam sie. Ale tu zasadnicze pytanie mam, znacie jakieś sposoby niekonwencjonalne zioła czy coś na raka? :( mama ma pojechać do szpitala jutro i dowiedzieć sie szczegółów. człowiek wszystkiego sie chwyta, i to dobry człowiek :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo ci współczuję, ale na niekonwencjonalnych metodach to tylko wyrzucisz pieniądze w błoto.. Wierz mi obracam się w rodzinie rakowców, więc próbowaliśmy już wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szlag!
poczytaj o witaminie B17 ponoć cholernie pomaga !!! wygoogluj !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piszę z własnego doświadczenia: po pierwsze polegać na lekarzach i zdrowym rozsądku, po drugie nie wydawać pieniędzy na żadne zioła wróżki czy inne czary-mary, po trzecie być wsparciem dla chorego nie tylko emocjonalnym ale i finansowym (potrzebne materialy czyli te worki, opatrunki, leki są drogie i nie wszystkie sa finansowane przez NFZ). Moja ciocia już drugi leczy raka, zajmuję się nią ja bo zawsze była mi najbliższą osobą. Na początku chciała się leczyć ale potem kiedy lekarze wyznaczali odległe terminy np 6 mies. to ona tak jakby godzila sie z tym, ze umrze bo rak jest zlosliwy. Poszlam z nia do prywatnej kliniki onkologicznej do doktora ktory jest ordynatorem panstwowego szpitala - i to jest, za wizyte placisz 150 zl a on w ciagu 30 dni umiescil ciocie u siebie w szpitalu, zlecil wszystkie badania w przyspieszonym terminie i od razu terapia. Ogolnie to co wydalabys na zioła wydaj na lekarza. Życze zdrowia i siły wujkowi i wam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgfhf
Wojciech Buła wyleczył kuzyna, chorego na raka płuc, moze pomoze, Krakow i Oswiecim ale nie mam tel, trzeba szukac w necie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze nie słyszałam żeby ktos wyszedł z raka płuc, przeważnie umiera się na to.Nie znoszę ludzi którzy piszą bzdury.Możliwe że wydłuży się cierpienie,ale nie wyleczy się na pewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem co pomogło miał operacje mózgu rak koło oka ,oko mu wycieli ale były przerzuty na 2 oko zaczęli sie modlić do sw papczynskiego i zdrowo odżywiać zero mięsa i został uleczony z raka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poczytaj o metodzie gersona, jest o tym film na youtubie, tysiące przypadków wyleczonych, w Polsce chyba nie ma kliniki gdzie leczyliby ta metoda, ale moze warto jechać zagranicę? Poza tym jak już ktoś pisał witamina B17!! Pestki moreli, to akurat prawie nic nie kosztuje, więc co zaszkodzi spróbować! Zreszta w internecie można poczytac o metodzie gersona jak robić soki i tak dalej lewatywy z kawy, nie trzeba nigdzie jeździć można się wyleczyć w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"tradycyjne" metody leczenia raka, chemioterapie niszczą komórki rakowe, ale niszczą też przy okazji cały organizm, zabijaja go. Metoda Gersona wzmacia organizm tak by sam był sobie w stanie pomóc z chorobą. To ma sens. pierwsze co powinien zrobić to przestać jeść mięso, a zacząć pestki moreli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W Niemczech w Darmstadt jest klinika w ktorej leczą raka witaminą b17 maja podobno dobre wyniki, i sa duze szanse na wyleczenie oczywiscie jesli sie czlowiek zglosi odpowiednio wczesnie a nie jak bedzie umierajacy. Niestety takie leczenie kosztuje ale przyjezdzaja tu ludzie z wielu krajow w tym z pl tez. Bedziesz chciala wiecej info napisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój tata mial raka jelita grubego, tez ma worek-stomie, brał chemie i radioterapie po operacji, to było 7 lat temu wyzdrowiał, jesli twoj wujek nie ma przerzutow to ma duze szanse na wyleczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgfhf
to moge ci udowodnic, mial raka z przerzutami do wezlow chlonnych i zyje juz 8 lat od pierwszej diagnozy! chmieoterapie mial z marszczu a pozniej leczyl sie u tego doktora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli Was stać to jedzcie do Warszawy do Prof . Nyckowskiego. Wielu osoba pomógł i potrafi zoperować to co innym się nie udaje. Przyjmuje prywatnie w przychodni przy szpitalu na ul. Banacha tel. 22 25028019 (w czwartki od 14 godziny) Wiem z własnego doświadczenia. Osobie z mojej rodziny nie dawali już szans , a on podjął się operacji bardzo skomplikowanej. Minęło 8 lat i ta osoba żyje i ma sie ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ludzie! gdyby te bzdury o których tutaj piszecie działały to nie byłoby śmiertelnych zejść na raka! ale jestem w stanie zrozumieć,że tonący brzytwy sie chwyta..powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chwyta się i dobrze. Rak rakowi nie równy i o ile w większości przypadków rak zabija to NAPRAWDĘ znam przypadki,że dobry lekarz i może przychylny los pomogli .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×