Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość W zielonej sukience

Kiedy przestanie to tak boleć.

Polecane posty

Gość W zielonej sukience

Zostawił mnie, tak po prostu chodz mówił, że jestem wyjątkowa, że nie wyobraża sobie zycia beze mnie, że jest szczęsliwy że mnie spotkał. A teraz odszedł tak po prostu, nie dzisiaj, nie wczoraj a już kilka miesięcy temu. A mnie wciąż ogarnia poczucie pustki, nic mnie nie cieszy, choć wcześniej zanim Go poznałam potrafiłam sie ekscytować wypiciem kawy na mieście. Mam dni kiedy boli mnie w klatce piersiowej tak jakby ktoś mnie po prostu uderzał, kiedy czuję że sie zapadam. Chyba termin złamane serce, to nie tylko przenośnia... Staram sie uwolnić ruszyć dalej. Czasem mam wrażenie, że mi sie uda, ale zaraz sie potykam i znowuu upadam i znowu odpisuje na Jego sms-a. Po co do mnie pisze skoro nie chce ze mną być, skoro mówi że to nie możliwe. Byłam dobra na chwilę nie na całe życie. On wywrócił mój świat do góry nogami i tak po prostu odszedł. Nie był idealny, nie kupował kwiatów, ale nawet kiedy opowiadał głupi żart to najpierw w towarzystwie szukał moich oczu i mojego uśmiechu. Może gdybym mogła wybierać, to wolałabym Go nigdy nie spotkać, bo nie można tęsknić za czymś czego sie nie znało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pieknie to opisałaś, wiem co czujesz bo też przez to przeszłam. Jednak ten mój były nigdy już po zerwaniu do mnie nie pisał, nie szukał kontaktu. A ten Twój nie wiem po co do Ciebie pisze, może chce mieć koło zapasowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czas to najlepsze lekarstwo na rany lecz mimo tego nigdy go nie zapomnisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic wiecej nie moge doradzic wiem co czujesz!! potrzeba czasu, minie na pewno!! trzymaj sie ciepło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w zielonej sukience
dziekuję za słowa otuchy. Tak zawsze sie powtarza że to czas jest najlepszym lekarstwem, od momentu kiedy powiedział, że nie chce ze mną być mineło 10 miesięcy. Mi sie wydaje że to było wczoraj, teraz znowu nie moge spać w nocy. Leże i myślę. Myśle tym co chce w życiu, co zrobić by zmienić to co jest teraz. Chyba najbardziej mnie boli to, że ja miałam Go za przyjaciela, nigdy nie skrzywdziłabm nikogo kogo bym kochała,a Jemu nie przyniosło to żadnego problemu. Te wszystkie słowa które padły spowodowały, że poczułam sie nic nie warta, że to wszystko co sie wydarzyło nie było prawdziwe. Nawet w złości nie potrafiłam skłamać i powiedzieć, ze już Go nie lubie, nie kocham i wcale Go nie potrzebuje. Nie potrafiłam powiedzieć tego tylko po to by Go zabolało by choć przez sekunde poczuł sie jak ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten chlopak to zwykle zero... dopiero 10 miesiecy... ja dochodzilam do siebie prawie 2 lata ;) ale w koncu przeszlo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zupełnie jakbym czytał swoje przeżycia z tym, że ze mną kobieta tak postąpiła. Mineło 12 m, a zmiany na lepsze mojego samopoczucia nie widać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 29 lat
Miałam podobnie :) I dopiero minął tydzień.. Jak długo się znaliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w zielonej sukience
Najpierw był moim znjomym, póżniej przyjacielem, bratem by w końcupo roku być miłością mojego życia. Nie jestem młoda mam 27 lat, nie moge sobie pozwolić na uciekanie życia, na ciągłe stanie w miejscu, chce sie budzić i czuć spokój, chce żeby ktoś mówił do mnie mamo, żebym mogła w niedziele wstać wcześniej i zrobić naleśniki z porzeczkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona 29 lat
No nie pisz, że nie jesteś młoda, bo mnie obrażasz :D Doskonale Cię rozumiem..i współczuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zielona sukienko-pięknie piszesz i tak ciepło ... Nie pozostaje mi nic innego jak napisać: głowa do góry i nie marnuj czasu dla eks (choćby odpisując na smesy). Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiaty, motyle i te inne
Faceci niestety są w większości fałszywi. Są w stanie kłamać i udawać dla własnej wygody i potrzeby chwili, Są też egoistami. Mają gdzieś to, że łamią czyjeś serca, że dają cierpienie. Ważne jest to, co oni czują i czego chcą. Prawda stara jak świat. ja przez ponad 4 lata słyszałam, że jestem tą jedyną. I jakoś dziwnie z dnia na dzień przestałam być. Bolało. Tylko czas. I zajęcie się czymś. Czymś co nam sprawia przyjemność/:) Zrób coś dla siebie, co nie jest związane z byłym. Zajmij myśli czymś, co nie wiąże się z nim. Pomaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Margaryna naturalna
Dlatego zwykle unikałam miłości, bardzo mnie denerwuje fakt, że ludzie wynoszą ją ponad wszystko, ponad inne uczucia i relację międzyludzkie, a tymczasem jest to jedyna relacja, która z intensywnej nagle jak po pstryknięciu palcami znika, ot tak, wczoraj kochałem, dziś już nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona 29, nie nie w żadnym wypadku nie chce Ciebie obrażać :) Jesteśmy jeszcze młode. Chciałabym umieć nie odpisać, chciałabym umieć nie odebrać tego telefonu. Jednak nie potrafie bo może akurat coś sie dzieje, może potrzebuje pomocy, może po prostu chce pogadać, a może mam nadzieje, żę powi że mnie kocha. Kocham Go bezinteresownie, tak po prostu, nigdy dla mnie nie było problemem żeby,pójść na około do domu tylko po to żeby spędzić z nim 5 minut i napić sie z Nim wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w zielonej sukience
To wyżej to też ja :) Dowiedziałam sie boleśnie, że można powiedzieć wszystko, nie koniecznie musi być to tym co myslimy. To, że ja tak nie potrafie nie znaczy że inni też niepotrafią, jestem naiwa, aza naiwnośc trzeba w tych czasach płacić. Kwiaty i margaryna nie wiem jak można tak po prostu przestac kogoś kochać z dnia na dzień. Myśle, że zawsze bede Go kochać, nawet wtedy kiedy bede miała własne życie,rodzinę. Mam nadzieje, że wtedy nie pojawi sie w omoi zyciu i nie powie że jednak chce bym była Jego. Mam nadzieje, że nie wprowadzi w moje zycie chaosu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiaty, motyle i te inne
A może po cichu na to liczysz, że jednak kiedyś się zjawi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem, co czujesz
czytam i placze. jestem w takiej samej sytuacji. tez opowiadal jak kocha, a na drugi dzien - sorry, ale odpodobalo mi sie, doslownie na drugi dzien po tym jak spacerowalismy trzymajac sie za rece, jak mi dawal buziaki itp. Powiedzial na koniec, ze niepotrzebnie mu wierzylam. Przez ponad miesiac bylam w takim szoku, ze codziennie rano budzilam sie z przekonaniem, ze to byl zly sen, ale po kilku sekundach wracal koszmar. dzisiaj jest juz lepiej. a on - tez mnie zagaduje, pisze, zaczepia. tylko po jaka cholere. czesto sie widujemy, bo pracujemy obok siebie. na zewnatrz jestem rozesmiana, zadowolona z zycia, pelna energii, ale to tylko gra, o ktorej on nic nie wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnie też bolało
pewnie nie spodoba Ci się to co Ci doradzę, ale u mnie pomogło. on nie odszedł, on zdradził mnie w momencie, kiedy walił mi się świat (chora matka, strata pracy). przyznał się od razu i czekał na wybaczenie. nie otrzymał go. przez 2 miesiące byłam jak w transie, nie wiem co się działo, nie pamiętam dokładnie jak żyłam, bo to on był jedyną pewnością mego życia, byłam go bardziej pewna niż siebie. i po tych 2 miesiącach (też pisał i dzwonił) poszłam na imprezę, upiłam się okropnie, bzyknęłam się w kiblu z jakimś typem, zwymiotowałam i upiłam się po raz kolejny. następne dni były jeszcze koszmarniejsze, czułam się jak szmata i wiesz co robiłam dalej? szłam na imprezy i bzykałam się z facetami. z niektórymi raz, z niektórymi wdawałam się w krótkie romanse. może myślałam jeszcze o nim, może czułam pustkę podczas nowych znajomości, ale po pół roku otrząsnęłam się. a po kolejnym pół znów się zakochałam i to bardzo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiaty, motyle i te inne
Kochać... To nie tylko słowa, które łatwo przechodzą przez gardło. Oczywiście, że nie da się przestać kochać w jednej chwili.. Po prostu to nie była miłość.. Tylko egoizm i chęć posiadania. Używanie wygodnych argumentów. Dlatego teraz się odzywa do Ciebie Sukienko, bo możesz jeszcze się przydać, możesz być potrzebna. Wiem, że to okropne, co piszę, ale przemyśl to. Nabierz dystansu. Czy pyta, co czujesz, jak się czujesz i czy nie przeszkadza Ci to że się odzywa/? Czy też wcale go to nie obchodzi? Pomyśl, ja ponad cztery lata dawałam się poniżać, płacząc, cierpiąc i czekając. Dziś już nie mam nadziei. Kocham GO, ale już wiem że nic z tego nie będzie. Ty czekasz że znów przypomni sobie o Tobie i może przez chwilkę znów znajdziesz się w jego ramionach. Czy warto? Tracić wartość siebie i dawać sobą poniewierać? Jesteś młoda, po co Ci ktoś, kto nie jest Ciebie wart? Trzeba czasu, by rzeczy oczywiste zrozumieć, jeśli człowiek kocha, Ale dasz radę:) Wybacz za szczerość, ale to lepsze chyba niż pisanie: wszystko będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w zielonej sukience
Może tak jest, że licze na to że bedzie mnie chciał. To jest żałosne, wiem o tym doskonale. Kwiaty, motyle. Rozumiem o co Ci chodzi. Widze, ze byłas w podobnej sytuacji. Nie potrafie odpuścić. To moja okropna wada, nigdy tak nie miałam w żadnej sytuacji nie dawałam żeby tak mnie traktowano. Ja gram w Jego zasady gry. Nie chce, ale potrzebuje Go wciąż. Jak coś mi sie przytrafia to od razu myśle o Nim, że chciałabym mu o tym opowiedzieć. Masz racje, nie moge Mu na to pozwalać, On tylko sprawdza, czy aby na pewno o nim wciąż myśle, tak żeby mieć punkt dla siebie, żeby sie upewnić jaki to jest wspaniały. Mnie te bolało, twoja metoda na ruszenie dalej jest drastyczna. Dla mnie seks jest czymś zarezerwowanym tylko dla kogoś kogo kocham. To On był moim pierwszym, straciłam dziewictwo póżno. Choć nikt by nigdy nie przypuszczał, że jestem dziewicą nie w tym wieku. On to wiedział, domyślił sie podczas jednej z naszych rozmów. Może po prostu był ciekawy jak to jest przespać sie z kimś kto nigdy z nikim nie był, pewnie łechtało Jego ego moje pełne uwielbienia spojrzenia, które mu rzucałam i wtedy kiedy całowałam go w kark kiedy zmywał naczynia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem, co czujesz
mialam nawet tak, ze odechcialo mi sie zyc. szukalam w internecie sposobów na bezbolesna i pewna smierc. wiem, straszne i zalosne, zeby przez jakiegos d*pka myslec o czyms takim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w zielonej sukience
Dobrze, ze nic sobie nie zrobiłaś. Jednak sama myśl, że szukałaś sposobów w internecie na śmierć. Nie można tak myśleć, pomyśl o swoich bliskich jaka to byłaby dla nich potworna kara, Oni Cie kochają. Dla takich ludzi warto żyć. Prosze Cie, obiecaj że tego nigdy nie zrobisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiaty, motyle i te inne
Żałosne. Kobiety bywają żałosne. Tylko po co? Czy warto? Ja dziś już wiem, że nie. Czekać, aż jakiemuś typowi coś zaiskrzy, że sobie o nas przypomni? Dziś już znalazłam poczucie własnej wartości, które on zburzył. Nie warto, Sama się zadręczasz Sukienko, na własne życzenie cierpisz. A wystarczy zacząć myśleć inaczej: "to ja jestem ważna, muszę zadbać o siebie bo zdrowie mam jedno, muszę zająć się sobą" ... to nie jest trudne. Spróbuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie warto tak przeżywać faceci mają inną psychikę,podchodzą czasem w wyrafinowany sposób do dziewczyny,z góry już zakładając że to tylko rozrywka,a potem bez słowa odchodzą,ale oni też zapłacą w swoim życiu za to.JA w rozpaczy takiego przeklnełam,potem żałowałam,bo nie wiem ,przypadek czy co,coś strasznego. ale się wydarzyło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w zielonej sukience
Tak, macie racje. Kilka dni temu postanowiłam, nie odpisywac, nie pokazywać, ze mi zależy. Niech myśli, że mi przeszło. W końcu i ja w to uwierze. Musze być silna. Nie pozwolę, żeby ktoś kto nawet mnie nie lubi dyktował jak mam żyć. Dręczę sie na swoje własne życzenie. Koniec z tym. dzięki dziewczyny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiaty, motyle i te inne
Sukienko, marnujesz tylko swój czas... Bezcenny... faceci to egoiści, mój M, którego kocham ale już wiem że nic z tego nie będzie potrafił nawet założyć temat na kafe, wiedząc że często tu zaglądam. Straszył samobójstwem, Zresztą sama popatrz: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=5490227 To moja historia. Po tym dałam mu kolejną szansę. I znów się mną zabawił, wziłął to czego chciał i zniknął. Ja mam dość. Odżywam. Samorealizuję się zawodowo. Polecam Ci to samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiaty, motyle i te inne
Nie chodzi nawet o to czy lubi, czy nie. Chodzi o to, że nie liczy się z Tobą, jakbyś była podczłowiekiem. Głupota Przeczytaj proszę mój ostatni wpis. Faceci są perfidni. Mój wykorzystał nawet miejsce, gdzie lubię bywać, by mnie złamać. Perfidia. i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×