Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutnasiostra

biedna asia

Polecane posty

Gość smutnasiostra

Kiedyś było tak pięknie… Moja rodzina była szczęśliwa i pełna. Teraz została tylko mama i ja… Tata umarł jak miałam jedenaście lat. Miał wypadek samochodowy. Cały nasz świat się zawalił. Przecież to niemożliwe. Mój kochany tatuś? Nie, to nie prawda. Mój kochany tatuś żyje! To nie mógł być on. Długo nie mogłam się z tym pogodzić. W końcu mi się udało. Mogę śmiało powiedzieć, że zapomniałam o całej tragedii. Już było dobrze. Już byłam szczęśliwa. Mama też… Lecz pewnego zimowego poranka stało się coś strasznego. Ten widok na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Wstałam rano do szkoły. Poszłam do łazienki, żeby się ubrać i umyć. Nagle usłyszałam przeraźliwy krzyk. To mama. Pobiegłam szybko zobaczyć co się dzieje. Pamiętam to jak przez mgłę. Pamiętam tylko jedno, jak weszłam do pokoju i zobaczyłam moją siostrę. Martwą siostrę. Miała otwarte oczy i grymas, który wykrzywił jej twarz. Pamiętam też, że była biała i miała sine usta. Później zemdlałam. Jak się ocknęłam powiadomili mnie, iż moja siostra popełniła samobójstwo. Nie, nie! Jak to? Moja siostra? Moja kochana siostra, która jeszcze wczoraj śmiała się ze mną? Żartowała? Chodziła na spacery? I podrywała ze mną chłopaków? Moja siostra? Ładna? Mądra? Co mogło ją skłonić do popełnienia tego czynu? Przecież by mi powiedziała. Przecież byłyśmy przyjaciółkami… A może mi się tak tylko wydawało? Musiała coś w sobie kryć. Nigdy jej tego nie wybaczę, że odeszła tak bez słowa pożegnania. Nigdy…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
Mama wpadła w depresję. Nie wychodziła z domu. Całymi dniami leżała w łóżku. Nie ubierała się, leżała w piżamie. Mówiła, że nie ma dla kogo żyć. Jak to? A ja? Poczułam się niczym. Przecież tyle robiłam. Prałam, sprzątałam, wychodziłam z psem. Mi też było ciężko. Straciłam siostrę. Wiem, że utrata dziecka jest najgorsza, ale ona dla mnie też była bardzo ważna. Lecz podniosłam się, nie mogłam upaść. Musiałam być silna. Musiałam… Miewałam momenty załamania. Brałam wtedy żyletkę. Jedno cięcie, drugie i po sprawie. Czułam ulgę, mogłam wyżyć się na sobie. Głupia byłam, wiem. Przecież to do niczego nie prowadzi. Raz nawet pocięłam się tak, że wylądowałam w szpitalu. Przyszedł pan psycholog. Dziwne, ale to on przemówił mi do rozumu. Nawrzeszczał na mnie, nawyzywał. I dobrze! Należało mi się. Ktoś po raz pierwszy skrytykował mnie tak, że aż zaczęłam płakać. Ale dzięki temu podniosłam się. Postanowiłam żyć na nowo. Inaczej. Nie nosiłam czarnych ciuchów, uśmiechałam się na co dzień. Zmieniłam się, zupełnie. Było mi z tym dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co zrobiła? powiesiła się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prowo? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
Chyba zbyt dobrze. „… bo wszystko co piękne… szybko się kończy…” Poznałam cudownego człowieka. Zakochałam się. On również twierdził, że mnie kocha. Byliśmy parą. Ponad rok. Ponad rok czasu z Tobą. To były piękne chwile. Nikt mi nie zabierze tych wspomnień. Nikt nie zabroni mi marzyć. Tak, ja wciąż marzę. Wciąż mam nadzieję, że wrócisz do mnie. Chciałabym, żebyś mnie teraz przytulił i powiedział tak, jak kiedyś: „Wszystko będzie dobrze”. Chcę, byś mnie pocałował. Brak mi smaku Twoich ust… Brak mi każdego najmniejszego skrawka Twojego ciała… To Ty zakończyłeś ten według mnie, piękny związek. Ty powiedziałeś, że pokochałeś inną. Kolejny cios od życia. Kolejny cios w moje biedne, które już tyle przeżyło, serce. Ten cios doszczętnie je zniszczył. Nawet nie słuchałam co mówiłeś, nie chciałam słuchać Twoich pustych wyjaśnień. „Kocham inną” – to mi wystarczyło. Wstałam, poszłam nad rzeczkę. Chciałam zrobić to, co siostra. Ale nie, nie zrobiłam. Przypomniałam sobie o mamie. Co ona by beze mnie zrobiła. „Nie mogę jej samej zostawić” – pomyślałam i skierowałam się w stronę domu…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
pan psycholog był też moim pierwszym partnerem seksualnym, jego wielki kindybał idealnie pasował do mojej ciasnej dziewiczej c*pki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
Dziś jest strasznie, wszystkie wspomnienia wróciły. Często miewam takie chwile, że chcę odejść z tego kretyńskiego świata. Czemu muszę tyle przeżywać? Dlaczego inni cieszą się życiem? Mają wszystko czego chcą? Czemu ja, mimo swojego młodego wieku, muszę tyle doświadczać? Podobno cierpienie jest potrzebne w życiu, by później móc docenić szczęście. Rozumiem, ale ja już dziękuje. Wystarczy. Ja już wolę umrzeć niż tak żyć, ciągle doświadczając coraz to nowych nieszczęść… Jak wygląda moje życie? Jestem sama, nie mam przyjaciół. Wszyscy się ode mnie odwrócili. Czemu? Tego chyba nikt nie wie. Kiedyś miałam mnóstwo znajomych. Od jakiegoś czasu nie mam nikogo. Wszyscy zapomnieli. Może boją się do mnie zbliżyć. Ale ja potrzebuję bliskości. Potrzebuję przyjacielskiej dłoni, która zawsze wesprze mnie w trudnej chwili. Chciałabym mieć kogoś, kto otarłby łzę z mojego policzka i powiedział, że wszystko się kiedyś ułoży, że z nim jestem bezpieczna. Chciałabym chociaż raz poczuć, że dla kogoś jestem ważna, że ktoś się mną interesuje…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
Nadal patrzę w ścianę. W tę cholerną białą ścianę. Wisi na niej zdjęcie. Przedstawia ono szczęśliwą rodzinę. Dwoje dorosłych ludzi – mama, ubrana w błękitną sukienkę ze szczerym uśmiechem na twarzy i tatuś, wysoki brunet z wąsem pod nosem, ubrany w brązowy sweter i czarne spodnie, na jego twarzy również można dostrzec uśmiech, nieco mniejszy, ale jest. I dwie dziewczynki ubrane w takie same białe sukieneczki, na stopach mają czerwone lakierki, uczesane w dwie kitki, a w ręku trzymające ogromne lizaki w kształcie serca. Chciałabym cofnąć czas. Znów być tym małym, beztroskim dzieckiem. Bez żadnych zmartwień. Jedynym moim problemem byłoby to, że porwałam nowe rajstopki i ubrudziłam ulubioną sukienkę. Chciałabym bawić się w piaskownicy z moją kochaną siostrą i jeździć z tatą na wycieczki rowerowe. Chciałabym obudzić się w swoim pokoju i zobaczyć śpiącą obok siostrę, pójść do kuchni ujrzeć tatę pijącego poranną kawę i mamę robiącą mu śniadanie. Tak niedużo do szczęścia mi trzeba… Inni mają to na co dzień. Ich marzeniem jest nowy komputer, modny ciuch. Mnie to nie obchodzi, dla mnie ważna jest miłość. Miłość płynąca od rodziny… Kiedyś myślałam, że jestem kochana. Myliłam się. Najpierw siostra udowodniła mi to, odbierając sobie życie. Teraz mama. Nie okazuje żadnego zainteresowania mną. Jest obojętna i głucha na każde moje słowo. Nie przytuli, nie pocałuje w czółko. To już nie jest ta sama kobieta… Często zastanawiam się nad swoim istnieniem. Po co ja w ogóle żyje? Dla kogo? Czy, gdybym umarła ktoś by zapłakał? Czy ktoś przyszedłby na pogrzeb? Ech, tak chciałabym odejść z tego świata. Może tam u góry byłoby mi lżej? Tak, na pewno. Wszędzie będzie lepiej niż tu… Przepraszam Mamo… Odchodzę." Jest to list pożegnalny mojej kuzynki Asi, pozwoliłam go sobie opublikować, żeby Was ostrzec przed takim postępowaniem. Chciałabym, aby choć jedna osoba, która to przeczyta, wyszła z dołka. Zastanowiła się nad swoim życiem. Czy na pewno jest takie straszne? Często wyolbrzymiamy nasze problemy... Samobójstwo to najgorsze wyjście. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nam pomoże. Chyba do końca życia nie wybaczę sobie tego, że Jej nie pomogłam, że nie zauważyłam, że coś z nią się dzieje... Asiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja się nie pytałam o twoją inicjację seksualną tylko czy to jest prowo. Akurat byś coś takiego umieszczała w sieci. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
to nie ja pisalam o psychologu to podszyw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zboczeńcu nie podszywaj się pod Autorkę :P To opowiadanie sama napisałaś, czy to czyjeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
czyjeś ale wzruszajace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
leczę się także na grzybice pochwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mów, że czyjeś, nie zlecą się matki Polki ci doradzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Grzyba złapałaś? Wirtualnie przez kafeterię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie przejmuj się debilem, zawsze się jakiś przypęta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
tak i wypada mi tez odbyt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
złapałam grzybice u psychologa bo nie mył siusiaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
nie podszywam się suko :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie podszywam się suko Desperatka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
sram tobie i asi do ryja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Asia jak sie w****i to przyjdzie do ciebie w nocy i cie postraszy tak, że wtedy bedziesz srać ale pod siebie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co to za kretynizmy? nie wiem w jakim celu autorka to pisze, w jej mniemaniu chyba wywołuje emocje ale to styl pisania lekko przytępawej 14-latki. Wakacje są to dzieci siedzą na komputerze po nocach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutnasiostra
umiem zrobić podszywa czarnucha widzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po huj sie czepiasz? Nudzi ci sie czy jak? Wkleiłam bo mi sie spodobalo a i przy okazji mozna z kimś porozmawiac. Przytępawy to ty jestes gościu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co to za kretynizmy? nie wiem w jakim celu autorka to pisze, w jej mniemaniu chyba wywołuje emocje ale to styl pisania lekko przytępawej 14-latki. Wakacje są to dzieci siedzą na komputerze po nocach Nie stać na wakacje, trzeba się wygłupiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×