Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy każdy psycholog mówi

Polecane posty

Gość gość

ze cale nasze problemy wywodza sie z dziecinstwa, podczas monologu pacjenta przytakuje i wtrąca "no i jak sie pan/pani z tym czuje", "czyli mowi pan/pani ze jest smutny". Czy zawsze tak mówią, bo się obijam po kilku psychologach i ciągle to samo, automaty j****e

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tania jak barszcz
nie myl psychologa z hydraulikiem hydraulik przychodzi aby wymienic rurke pod zlewem i udroznic kanalize pyk- i zrobione psycholog MA BYC EMPATYCZNYM SWIADKIEM TWOJEJ WLASNEJ PRACY NAD SOBA Nic ci nie wymieni ani nie udrozni - musisz to zrobic SAMA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za te 90 zł od wizyty mógłby coś więcej robić niż być tylko "empatycznym świadkiem";]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tania jak barszcz
za 90 zl kupisz sobie nie mniej niz 2-3 ksiazki dotyczace problemu z ktorym przyszlas.... jesli ci empatyczny swiadek nie jest potrzebny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorze/autorko zgadzam sie z Toba ;/ mnie to strasznie zniechecilo do chodzenia po psychologach; / w dodatku sama poszlam na psychologie widzac niekompetencje psychologow, jednak na studiach wtłaczają nam formułki i że nie można mówić tego co sie chce... aaaaha i powiem więcej, psychiatra może mówić co chce więc ja chodziłam do psycho i psychiatry, obie kobiety , jedna mnie pocieszala, klepala po pleckach, a druga twarda kobieta po medycynie powiedziala wprost, że mam sie ogarnąć, znalezc prace, zajecie bo inaczej moje problemy sie nie rozwiążą i miala racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z jednego zrezygnowalam bo np ciagle mnie komplementowal mówiąc "jaka pani dzis seksowna" itp to chyba nie jest normalne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no właśnie, fajnie by było znaleźć psychologa, który potrafiłby powiedzieć wprost co myśli, a nie klepać formułki, zwroty, pacjent przychodzi i czuje sie jak jeden z wielu, zadnej wrazliwosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
psycholog zawsze powie, że twoje problemy to nie twoja wina - tylko wina wszystkich dookoła - rodziców, dziadków, nauczycieli, kolegów z dawnych lat - tak jest prościej - a ty będziesz chodził, do niego, płacił i czuł się lepiej bo ci "lekarz" pocukruje, że jesteś bez winy - a przecież właśnie to chciałeś usłyszeć, nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo psycholodzy się nie znają na relacjach międzyludzkich ja się czułam zawsze jak mebel u psychologa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to może ja zostanę takim psychologiem ;D najwyżej wykluczą mnie skądśtam, ale myślę tak - czy te p********e formułki komuś pomogą? czy testy psychologiczne i standardy psychometryczne? poszłam na ten kierunek by komuś pomóc, nie chcę być urzędnikiem ani spowiednikiem, chcę pomagać zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych i mieć swobodoę co mówię. Mówienie do pacjentki,że jest seksowna to pewnie uznane za nieetyczne, a moim zdaniem to zależy od kontekstu - jeśli psycholog ma jakies zamiary wobec klientki to jest źle, ale jeśli mówi tak do zakompleksionej dziewczyny, której wie, że zależy na tym by być seksowną to moim zdaniem ok. Moja psycholożka mówiła mi, że ładnie wyglądam itp. Chociaż pewnie wszystkim tak mówiła. Nie ufałam jej, a chyba chodzi o to by wzbudzić zaufanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w sumie racja, w pewnym sensie można się uzależnić od takiego chodzenia, bo człowiek chce słyszeć tylko dobre słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tania jak barszcz
czy ktos z was moze zauwazyl ze niegdys szlo sie do przyjacioli/przyjaciela wygadalo sie to co czlowiekowi lezalo na watrobie, otrzymywalo sie braterskie poklepanie po plecach albo kop w kostke dla otrzexwienia - I RZESZE PSYCHOLOGOW NIE BYLY POTRZEBNE? Ja sie pytam CO SIE DZIEJE DZIS z relacjami miedzyludzkimi za ktore nie trzeba placic I DLACZEGO?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"ale jeśli mówi tak do zakompleksionej dziewczyny, której wie, że zależy na tym by być seksowną to moim zdaniem ok. " - w d***e z takimi komplementami, skoro wiadomo, że nie są szczere tylko za kasę, place za komplementy to napewno podwyzsza moja samoocene;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tania jak barszcz - ja chodze po psychologach, a to dlatego, ze nie mam nikogo bliskiego, rodzice za granica, siostra tez, rozmawiamy jedynie w weekendy przez telefon raz na 2 tygodnie, przyjaciol i znajomych nie mam, faceta tez nie, wiec pozostaje mi placic za ludzka zyczliwosc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tania jak barszcz
ach - wiem dlaczego... sa "ludzie" ktorym nie mozna zwrocic uwagi ze robia zle.. bo przeciez oni sa NIEOMYLNI, BARDZO INTELIGENTNI i BOGACI wiec co im plebs bedzie uwage zwracal :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tania jak barszcz
gosc - jest jedna niezawodna metoda, zawsze skuteczna znajdz kogos kto potrzebuje bliskosci i wsparcia bardziej niz ty (samotna babcia sasiadka, dzieciak w hospicjum, szara myszka w grupie na studiach) i badz dla niej/niego oparciem w trudnym momencie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja kiedys mialam taką koleżankę i myślałam,żeby ją wspierać, a ona zawsze była niewdzięczna i jak ja miałam problem to robiła ze mnie ofermę, albo szmatę np. ja mówię,że całowałam się z kolegą gdzies tam i troche macałam xD a ona "co za złe obyczaje " itp .: z taką pogardą po czym sama o******eła nowo poznanemu facetowi... też powinnam jej wtedy powiedzieć "co za obyczaje" no ale ja taka nie jestem, nie ciesze sie z dobijania innych, nie dowartosciowuje sie i nie lubie moralizować innych. na szczescie mam inne 2 kumpele, bardzo szczere, dobre, które też moglyby mi powiedziec cos chamskiego, ale po prostu takie nie są i przede wszystkim mam przyjaciela w moim chłopaku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tania jak barszcz
znajomi ktorzy probuja dowartosciowac sie twoim kosztem sa po prostu smieszni... naucz sie to dostrzegac, przestanie cie ruszac a zacznie bawic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to juz sama nie wiem czy chodzic do tego psychologa czy moze lepiej psychiatra-psycholog?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tania jak barszcz
chodz gdzie chcesz ale i tak nic nie zastapi twojej wlasnej pracy nad soba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiem i przestalam jej sie zwierzać albo tylko mówiłam,że wszystko w porządku :) aa jeszcze jedna z tych 2 kumpeli, które mam zawsze zazdroścła mi powodzenia, mimo że ogolnie mnie lubiła i ja ją też, w każdym chłopaku który mi sie poodbał doszukiwała sie czegoś, a o moim byłym non stop mówiła złe rzeczy, 2 lata po rozstaniu pokazałam jej smsy od niego to sie mocno zdziwiła i przeprosiła za ocenianie go, bo chlopak kochał mnie nad życie, czasem okazywanie źle mu szło,teraz mam już nowego i powiedziałam o nim tylko jednej przyjaciółce, ona mnie wspiera naprawdę i nie mówi "rzuć go"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×