Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ania Kaszuba

Co pozycze to rozwali

Polecane posty

Gość Ania Kaszuba

Żona mojego brata wszystko niszczy! Pożyczyłam łóżeczko to rozwaliła jedną deseczkę , pożyczyłam materacyk to jest na nim ogromna plama po oliwce, pożyczyłam wózek to hamulec jest rozwalony. Nie było mowy o daniu tylko pożyczeniu. Zezłościła mnie z ciuszkami. Połowę wydała "przez pomyłkę" swojej kuzynce a resztę wywaliła do kosza bo nie chciało jej się prać jak juz jest za małe. Brat umywa ręce od tego tłumacząc sie ze cały czas siedzi w robocie a jego rzeczy tez niszczy i nie szanuje. Jak ja mam to odzyskać? Rzeczy dałam jej wyprane, wyprasowane, wyczyszczone. A teraz co widzę to wszystko jest gorsze niż wyciągnięte ze śmietnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie odzyskasz, na przyszłość nic jej nie pożyczaj a teraz zasugeruj że powinna Ci jakoś stratę zrekompensować. Jeżeli ma odrobinę honoru to powinna Ci dać jakieś pieniądze na zakup nowych rzeczy, chociaż małą rekompensatę. Ale szczerze wątpię czy będzie do tego zdolna, bo gdyby tak było sama zaproponowałaby Ci to od razu gdy zorientowała się że oddała przez przypadek... swoją drogą nigdy nikomu nie pożyczałam rzeczy po dziecku - albo oddaję albo trzymam sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania Kaszuba
Jestem na siebie strasznie zła a jeszcze bardziej moja mama. Na wyprawkę dostałam pieniądze od rodziców. Wiadomo wiele rzeczy dostałam od rodziny ale tez dużo kupiłam sama. Niektóre rzeczy pożyczyłam koleżance i oddała mi je w nienagannym stanie. Leżaczek, przewijak wanienka czy pozytywka. moja mama stwierdziła,ze powinnam im pomóc bo krucho u nich a na pomoc ze strony jej rodziny nie ma co liczyć( rodzice tamci chcieli pozbyć sie dziecka a jak sie tego nie udało to pozbyli sie jej). Brat byl tak zadowolony. Dziękował mi za pomoc. Ona tylko do mnie potrafiła zadzwonić i spytać sie jak ma cos naprawić bo się popsuło i najlepiej bym ja to naprawiła. Ma takie nastawienie: dałaś mi to teraz Twój problem". Mam u rodziców trochę ciuchów. Sa na mnie zamałe. Wiem,ze ona juz je przeglądała. Brat jej zakazał ruszać. Podgadywała mnie,ze coś z tymi ciuchami należy zrobić bo zajmują szafę( w moim pokoju w którym mieszka mój Syn i goście jak przyjeżdża na ferie czy wakacje do babci).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a dlaczego nam o tym piszesz a nie wyjedziesz na nią ostro i zaprzestaniesz cokolwiek pożyczać, bo chcesz uchodzić za miła ,cichą i zawsze uśmiechniętą osobę, no to szczęść boże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×