Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość onaaa1990lbln

skąpy facet

Polecane posty

Gość onaaa1990lbln

Nie sądziłam,że powiem tak kiedyś o moim facecie,ale od jakiegoś czasu potwornie się zmienił. Kiedyś nawet jak chciałam to nie pozwalał mi płacić,a teraz cos zupelnie innego. Dodam,że jest zamożny, ja zresztą też(tzn rodzice,mam 23 lata on 31). Mieszkamy razem. Ja pracuje i on tez. Niedawno przelal przez net jakiejs przypadkowej kobiecie,ktora powiedziala,ze ma problemy z chora corka 2000zl, kiedy pozniej dowiadywal sie jaks ie corka czuje,kontakt sie urwal,kobieta wykasowala swoje dane. Opierdzielilam go,ale obylo sie bez echa.Zaplacil 2z pod rzas 580zl czynszu za kumpla,oczywiscie kumpel nie oddal. Mi zaluje nawet na bilet mpk. Studencki. Chociaz ma 2 trzyma na pozniej,a mi kaze kupic.Jestesmy wczoraj w knajpie na starowce. Jemy. Zaproponowalam,ze zaplace i sie zgodzil. Bez niczego. Niestety mieli zepsuty terminal,a ja nie mialam gotowki. Zaplacil.Zaprononowalam,ze oddam, oczywiscie sie zgodzil. Z czego ja mowie zawsze " daj spokoj". Dzis bylismy w tesco. Zaoferowalam,ze ja place, zgodzil sie. Kiedy on placi,robimy malutkie zakupy, najpotrzebniejsze rzeczy,wiekszosci nie lubie nie jadam. Kiedy ja, on pakuje do koszyka wszystko. Przyklad, biore jajka, on pakuje 2 paczke bo 10 to jedno sniadanie, chcial zapakowac ciasto,ale sie nie zgodzilam,wedzonego lososia, ucieklam z koszykiem do kasy. Ja mieszkam 100km od miasta w ktorym studiuje. Co weekend jestem w domu. Jemy to co przywioze. Ser zolty mamy ok pol kg, lososia dzis rano zjadl,jakies warzywa, owoce, ogorki kiszone,jogurty. No to co rodzice zapakuja. Czuję się wykorzystywana. Tak naprawdę on prawie nie placi za zarcie a ja. Bo albo przywiozę,albo kupię. Jakos mi wstyd o tym rozmawiac,nie chce wyjsc na sknere ale mnie to irytuje potwornie. Chyba sie wyprowadze,bo mam juz dosc. A po zakupach najlepsze. Weszlismy do takiego sklepu odziezowego w galerii. Nie dalo sie placic karta,ale w portfelu mialam jakies 63zl.Zawsze staram sie placic karta. Torebka 69. No i pyta ile mi brakuje,ja,ze 5. On daje mi 20 zlo,ale wyrywa te 13. Doslownie wzial sobie z mojej reki. Ja mowie "no zostaw mi 2 zl" na bilet, dal i sie glupio zasmial. Torebki nie wzielam,nie mialam juz nastroju. Szlag mnie trafia. Gdyby mu zalezalo to by tak nie postapil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama pracujesz to sama sobie opłacaj takie rzeczy! Facet nie jest od sponsorowania!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa1990lbln
to niech on sobie sam oplaca jogurty, losoie, ciasta,owoce. Jak on placi,to pakujemy pasztet i jedna butelke wody. Jak ja to on laduje wszystko. I to dubluje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rikitiitaak
zostaw dziada, to jakas tzipa nie facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to przestancie robic tak ze raz ty raz on. Zakupy spozywcze rob sobie sama, on tez, wtedy nie bedzie problemu i zadnych raz ty raz on. W restauracji to samo i wszedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po cholerę co rusz proponujesz, że zapłącisz, skoro cię nerwy biorą? no po co? Niech on zapłaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa1990lbln
bo on ma mine jak srajacy kot na puszczy w restauracji jak ja cos zamawiam a nie zamawiam drogo. Podobnie w sklepie. Ja nie jem tego co on kupuje bo mi nie smakuje. On je to co ja.Wiadomo,ze jak wychodze w sobote do sklepu to go zabiore. Poza tym co kupie to on i tak zje. Ja raz zapakowalam 3 nektarynki jak byla jego kolej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hermionaona
nie rozumiem dlaczego nie płacicie za wszystko po połowie. Robicie składkę po X zł na opłaty i jedzenie i kupujecie z tego wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz, ja mialam podobny problem. ja bardzo staralam sie byc fair, jak moj narzeczony przywozil jedzenie z domu to reszte zakupów spozywczych robilam ja. nie chcialam po prostu zeby czul ze mnie utrzymuje czy cos. ale w koncu doszlo do tego, ze za wspolne wyjscia placilam ja, albo po polowie, nigdy on sam za calosc. za jedzenie tez wiekszosc placilam potem ja, zwlaszcza jak po zajeciach przychodzil i byl glodny, wiadomo ze nie bede komus zalowala jedzenia, zwlaszcza partnerowi. jak zauwazylam ze koszty utrzymania wzrosły mi az o ok.600zł (np.moje zakupy zywnosciowe za 80zl starczaly na jeden wieczór), powiedzialam wprost: ja nikomu nie zaluje, ale jestem studentka, w polowie na utrzymaniu rodzicow i uwazam ze czesc kosztów powinien przejac na siebie. pomoglo, dzis czesto czuje sie w obowiazku zaplacic za nasze wyjscie (oczywiscie, nie żeruję na tym), kosztami utrzymania (zamieszkalismy razem) dzielimy sie po polowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
marne prowo 0/10 Dajecie się nabrać pelikany :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa1990lbln
spie****aj z tym prowo koniotrzepie. Ja szukam rady,nie pasuje to zwalic pod jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak wogóle to co ty w swoim facecie widzisz że jeszcze z nim jesteś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa1990lbln
nie mam odwagi powiedziec,ze to koniec. Nie mam odwagi powiedziec czemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odwagi czemu tu na kafe ? Mów i tak to anonimowe. Napewno posypią się wypowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no dokladnie, ja tez jestem bardzo ciekawa co jest nie tak, bo sama czulam sie okropnie z tym problemem, nie wiedzialam czy to ze mna jest cos nie tak ze zaluje tych pieniedzy. ale tu raczej nie chodzi o pieniadze jako kwota tylko o fakt wykorzystywania, skoro chlopak zamozny. oszczedza na tobie i nie szanuje. nie wyobrazam sobie zeby mi moj facet nie dal, albo dal z wielka łaska dwa zł na bilet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka zamilkła, chyba pisze długi list :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorka chyba sobie poszla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onaaa1990lbln
pisze dlugi list zwany magisterka:D a tak serio to czuje,ze on przestal mnie szanowac. Albo wczesniej sie kryl z tym albo teraz zaczelo go nie obchodzic moj zdanie. Zaproponowal wczoraj rzadziej seks. MMielismy kila razy dziennie nawet bo ja duzo potrzebuje. Powiedzial,ze jest zmeczony,ze jest wierzacy ( do tej pory mu seks nie rpzeszkadzal) i czuje sie z tym zle. Powiedzialam ok. Dzis wyczul,ze cos nie tak i zczal sie dobierac,ale ja juz nie chcialam seksu. Wkurzyl sie,poszedl do pracy. Wyrzuca mi,ze kiedys oddalam mu pierscionek zareczynowy,ale ja nie bylam i nie jestem gotowa na slub. Poza tym on za bardzo wnika w stan majatkowy moich rodzicow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w sumie masz rację, co go obchodzą pieniądze Twoich rodziców, wygląda to trochę tak, jakby testował na ile finansowo może sobie względem Ciebie pozwolic (mam na mylsli jak dlugo zniesiesz te zakupy, które prawie sama opłacasz), a co do pieniędzy rodziców, jakby sprawdzał ile wniesiesz do domowego budzetu. za kilka lat moze sie okazac ze on odlozyl niezla sumke, a ciebie pusci z torbami, droga autorko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×