Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takasobiejaa

Pytanie do zonatych facetow ktorzy maja kochanki

Polecane posty

Gość takasobiejaa

Ciekawi mnie co czuje facet, który ma piękną mądrą żonę i długoletnią kochankę. Czy ma do tej kochanki jakiś stosunek emocjonalny, czy kocha ją na swój sposób? Proszę o odpowiedzi panów, którzy mają lub mieli taką relację. Nie chodzi mi o jednorazowy skok w bok tylko o długi związek z kochanką. Trudno mi uwierzyć, że chodzi tylko o seks. W końcu tyle czasu to chyba istnieje jakaś więź, przyjaźń, bliskość? Proszę o kulturalne wypowiedzi. A nie kolejną wojnę między żonami a kochankami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mężczyźni mają to do siebie ze oddzielaja seks od miłosci. Kobiety czasem zreszta tez. Ale fakt - przy dłuższym związku 'na dwa fronty' moze sie pojawic cos w rodzaju przywiazania. Pytanie jak bardzo pozwolimy temu czemus sie rozwinac. Ja nie pozwalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiejaa
Nie pozwalasz i kończysz znajomość z kochanką czy potrafisz tak po prostu zablokować uczucia? I po co ta kochanka skoro w domu fajna kobieta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiejaa
Czy przez kilka lat można cały czas oddzielać seks od uczucia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przyznaję że moja żona jest piękną dobrą i zadbaną kobietą Gdy się z nią żeniłem to kochałem Ale po paru miesiącach wspólnego mieszkania zauważyłem że jest potwornie nudna Ale wtedy była już w ciązy I tak ósmy rok się z nią nudzę Patrzę na nią i wiem że sam sobie jestem winny A wystarczyło przed ślubem myśleć głową a nie tylko r****ć bo d**a z niej niezła Gdyby nie to że mam kochankę to bym chyba sobie w łep strzelił Kobieta też piękna, mądra ale przedewszystkim mam z nią o czym rozmawiać Seks oczywiście też jest nieziemski ale i bez tego mógłbym z nią tylko całymi nocami gadać I gdyby nie dziecko już bym z nią był a tak muszę jeszcze pare lat się męczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jeszcze nie dodałem ale to samo wynika kocham moją kochankę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale jak się ma żone, która jest super kobietą, ma się z nią dziecko, wspólny kredyt, zobowiązania, ale jest kiepska w te klocki i poznaje się jakąś kobiete która jest w podobnym położeniu i nie chce się z nią być a tylko wzajemnie wyładować się seksualnie od czasu do czasu to cóż... brnie się w to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie kocham ani jednej ani drugiej U jednej mam dom i kapcie a u drugiej super sex i coś na namiastkę miłości możę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpierw pytasz czy cos jest uczuciowo, a potem 'ale po co ci kochanka'. No po to zeby bylo wiecej seksu, proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez swoja kocham juz prawie 10 lat i nie mam zamiaru zdradzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam jestem zonaty od 20 lat mam fajna żonke ale od 3 lat mam kochanke po tylu latach małżeństwa gdzieś ta miłość wygasa i zostaje przywiązanie w łużku też jest nie ciekawie a to okres potem chandra jestem facetem i też mam swoje potrzeby żeby nie kochanka to napewno bym zapomniał jak smakuje sex i za to ja kocham i jestem szczęśliwy że ja mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli gdy jest Miłość to nikt o zdradzie nie myśli? dopiero gdy uczucie wygaśnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wydaje mi sie ze tak. Bo kochac to znaczy szanowac,ufac byc szczerym, a zdrada to szacunek wobec ukochanej osoby? raczej nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiec wniosek taki ze jak sie kocha to sie nie zdradzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiejaa
Ale trudno mi uwierzyć, że w ogóle przestajecie uprawiać seks żoną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiejaa
Panowie tacy jesteście wszyscy wierni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
są też tacy co kochają zone ale chodza na boki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deszczowa piosenkaaaaaa
Ja też mam pytanie do zdradzających: czy to jest tak, że gdyby w związku niczego nie brakowało, to facet by nie szukał niczego "na boku" nawet po 20-tu latach związku, czy zdrada leży w naturze mężczyzn jak głoszą niektóre teorie (zew natury, żeby dążyć do zapłodnienia największej ilości partnerek itp.). Wg najnowszych statystyk już co drugi facet zdradza, ale ja tego nie obserwuję i myślę, że aż tak źle nie jest, a Wy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiejaa
Ale pytanie moje brzmiało czy wytwarza się jakaś więź emocjonalna z długoletnią kochanką? Nie chodzi mi o skok w bok. Tylko o długi, kilkuletni związek z kochanką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak was czytam i wyczytałam, ze zdrada jest wynikiem braku seksu. Mnie bardziej zastanawia dlaczego wasze zony nie chca seksu... Nie potrafię sobie wyobrazić jak można nie chcieć seksu... Może one też mają kochanków i nie mają już siły na seks z wami? Czy może są zbyt wymagające w tych sprawach i nie jesteście w stanie wystarczająco ich rozbudzić i przez to seks z wami staje się dla nich udręką? Musi być przecież jakaś przyczyna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
można mieć różne potrzeby seksualne czy preferencje tylko nie rozumiem dlaczego ludzie wiążąc się ze sobą nie zwracają na nie uwagi, dobry seks potrafi lepiej scalić związek niż cokolwiek innego. Przynajmniej tak pisze starowicz. Naprawdę nie rozumiem jak można być w związku z osobą z którą seks jest do bani a co dopiero pobierać się z kimś takim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość markisolek
mam żonę,mam kochankę,co je różni? wiele,wiadomo,że kochanka ma wszystko lepiej niż żona,ale to mit,coś innego w tym musi być. Osobiście odszedłem od zony,ale nie od dziecka-ono zawsze będzie moje mimo,że mieszka z zoną.Kochanka wie,że obdarzam ja uczuciem i chce czegoś wiecej niż sexu,nigdy tego nie kryłem. Żona jest dobrą matką i szanuję za to co robiła dla nas ,a teraz co robi dla dziecka,gdy trzeba to pomoge-wojna mi nie potrzebna. Odszedłem ,bo uznałem,że nie moge tak oszukiwać rodziny,lepiej tak niz ciągłe udawanie ,że jest ok. Oczywiście nie ma nic za darmo,brak kontaktu z dzieckiem boli,ale ..trzeba to przemysleć i wtedy podejmować decyzje,czy jestesmy na tyle silni aby to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja jestem żoną która ma kochanka z perspektywy kobiet to wygląda nieco inaczej, dla nas niby seks też istotny ale jednocześnie trudno uniknąć momentu, że zaczyna się darzyć tą osobę czymś więcej niż tylko sympatią, zwłaszcza po kilkuletniej znajomości. Co mnie pchnęło do tego? pewnie tak jak i u mężczyzn, seksualne niedobranie, problemy w życiu codziennym i może zanik uczucia... każdy prędzej czy później zdradzi, ja sama tez zawsze należałam do zagorzałych przeciwników zdrady, i co? sama to zrobiłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiejaa
No właśnie tak się zastanawiam czy panowie aż tak bardzo różnią się od pań. Przecież po tylu latach trudno mówić tylko o seksie. Tylko seks to można mieć z pierwszą lepszą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
panowie też bywają uczuciowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam kochankę od 5 lat Czekam aż dziecko podrośnie i odejdę do niej Żona nic nie podejrzewa, czasem mi jej żal Do kolejnej awantury o nic Co z tego wynika- kocham kobietę do której chcę odejść i spędzić resztę życia Tylko żałuję że tak późno się spotkaliśmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×