Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość carolina222

Małżeństwo z maminsynkiem

Polecane posty

Gość carolina222

Jak dalej żyć ? Dałam radę przez 20 lat, ale dłużej chyba nie dam rady :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Mieszkamy prawie naprzeciwko mojej teściowej, (mąż tak chciał), on do niej wydzwania, chodzi, opowiada o naszych sprawach... Ręce i cycki opadają :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Nie potrafi bez niej funkcjonować, a ma 45 lat ! 80% naszych kłótni dotyczy teściowej. Czy ktoś coś doradzi? Napisze o swoich doświadczeniach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krazownick aurora
to oddaj go tesciowej niech wroci jak dorosnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Chętnie, ale on chce mieszkać ze mną... Mówiłam, że nie powinien nigdy zakładać rodziny, bo potrzebna mu jest tylko mama...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poznalam takiego mamisynka ktory okazal sie swietnym kochankiem , ma bardzo duzego fallusa ktory bardzo dlugo jest twardy i potrafi doprowadzic mnie do ogromnego orgazmu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Jest jedynakiem, a teściowa wdową.......... Przestrzegam inne kobiety przed zamążpójściem z jedynakami: zastanówcie się najpierw 1000 razy !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
gość - czy ten maminsynek jest twoim mężem? ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krazownick aurora
on nie jest jedynakiem tylko wygodnickim co nie jest pojeciem tozsamym JEMU JEST TAK WYGODNIE wiec albo to zaakceptujesz albo przeflancuj go na grunt na ktorym mu naprawde dobrze czyli - spowrotem do mamusi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Nie wróci do mamusi, a na siłę go nie wyprowadzę !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Sytuacja jest patowa. Ja nie chcę zaakceptować kolejnych lat w trójkącie z teściową, a on prawdopodobnie się nie zmieni, bo za długo go znam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z takim jestem nawet dłużej jak ty autorko. Jeśli masz siły to pogoń dziadostwo. Nic nie wskórasz, ani groźbą, ani prośbą. Może nawet być tak, że kochana mamusia synusia, na współ z nim, zrobią zciebie wariatkę, a ty im nieświadomie w tym pomożesz, bo na bank wykończą cię nerwowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
A ty jak dajesz radę w takim związku? Zastanawiam się czy nie olać tych ICH układów i żyć swoim życiem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znaczy głupia jesteś - widziały gały co brały 20 lat temu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Nie jestem głupia, a gały nie widziały, wszystko wyszło w praniu... niestety....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
gościu - szybko wydajesz wyroki, widać nie znasz jeszcze życia .. ale wszystko przez tobą :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taki mamisynek grubasek i w okularach to wspaniale i podniecajace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Jest wysoki i szczupły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Haha ha kretynek tu nie brakuje:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Piszesz oczywiście o sobie gimnazjalistko? :-) Widać, mało tu mądrych porad, gówniarze zabierają głos :-p pa p a

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jedyna nadzieja w tym że teściowa nie będzie żyć wiecznie.... choć może się zdarzyć że przeżyje własnego syna (znam taki przypadek, to dopiero chichot losu....) ty dbaj o swój kawałek świata, znajdź coś co daje ci satysfakcję i spełnienie, dbaj o swoje zdrowie psychiczne, bo jeśli ten toksyczny układ doprowadzi Cię do ruiny nic ci potem nie pomoże..... nadejdzie moment ze się wypalisz, odejdziesz i będziesz miała tylko poczucie straconego życia, czasu i zdrowia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Już się wypaliłam, a do mojego męża nic nie trafia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Teściowa m 65 lat, a czuje się na 30 ;-) Jest zdrowsza ode mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To ja, ta co dłużej z takim synkiem. Nie daję rady, uciekam do pracy za granicę. Nawet sobie nie wyobrażasz ile zła oni obydwoje zrobili mi i moim dzieciom. Stara strzyga była zawsze zazdrosna o mnie i o własne wnuki, tak że nawet synkowi nowe kandydatki na żonę wyszukiwała, a mnie oczerniała przed wszystkimi, sasiadami, a nawet donosy na mnie pisała. Synek twierdzi, że to co ona robiła, to z dobroci i troski, bo mamusia taka dobra i biedna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
Ja chciałam się wyprowadzić chociaż 2 km dalej, mąż się nie zgodził, jedno dziecko mamy dorosłe, ale drugie ma 15 lat... popieprzone to wszystko... Mogłabym książkę napisać ile przeszłam przez te wszystkie lata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carolina222
gość - a po jej były kajdanki? ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×