Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MojaMojaMoja

Moja Teściówka nie znosimy się

Polecane posty

Gość MojaMojaMoja

Z moim mężem mieszkaliśmy na wynajętym mieszkaniu. Bardzo lubiłam swoją teściową :) Gdy zaszłam w ciążę, wszyscy przekonywali mnie (moi rodzice, teściowie, mąż), abyśmy zamieszkali z rodzicami męża, bo mają duże mieszkanie i bez sensu, jest wynajem i trwonienie pieniędzy, gdy ma pojawić się dziecko. Nie byłam przekonana do tego pomysłu i ogromnie ŻAŁUJĘ, że uległam!!!! Z teściową okazałyśmy się totalnie różne, a największym źródłem konfliktów jest mój synek. Moja teściowa uważa, że wszystko wie najlepiej, najlepiej zrobi, a ja jestem niegodna jej syna. Zresztą relacje z moim mężem, też już nie są najlepsze. Nie mam w nim oparcia, ponieważ, gdy się pokłócimy on nie jada moich obiadów, tylko mamusi, mamusia mu pierze i sprząta. Właściwie mieszkamy razem, ale osobno. Żeby naprawić relację z mężem uważałam, że powinniśmy się wyprowadzić. Tylko, że mój mąż nie chce. Uważa, że powinnam sama się wyprowadzić i zostawić synka, a jak nie zostawię, to mi go odbierze sądownie!!!! Na pomoc rodziców nie mam co liczyć. Mieszkają 300 km stąd, na 1 pokoju. Pracuję, ale pomimo tego nie stać mnie na wynajem, nie wiem co robić. Moja teściowa uważa, że zachowuję się jak księżniczka. Ponadto strasznie irytuje mnie to, że ciągle mówi do mojego synka, że ma uważać, bo się uderzy, spadnie, pobrudzi, chodzi za nim i ciągle go przed czymś złym przestrzega itd. Rozumiem, że ona chce dobrze, ale uważam jako MATKA, że należy zachować też UMIAR. Chcę by mój syn był odważnym, samodzielnym człowiekiem, a nie kimś kto boi się własnego cienia. Rozmawiałam już z nią kiedyś o tym, ale nic do niej nie dociera. Dziś nie wytrzymałam i była awantura, że mam się wyprowadzić. Czy to, że u niej mieszkam, ale płacę część rachunków, gotuję, pracuję, sprzątam u siebie, znaczy, że mam się na wszystko godzić i na wszystko przymykać oko? Ja nie mogę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zabierze ci dziecko,chyba w snach nie w polskim sadzie. widzialas pomnik ojca polaka? a matki polki jest, to chyba cos znaczy. wyprowadz sie i zarzadaj alimentow nawet przed rozwodem o zabezpieczenie. nie martw sie i nie godz na bycie pomiotlem. w jakim miescie mieszkasz? podaj maila jesli chcesz, to pogadamy. glowa do gory. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MojaMojaMoja
Chciałam się wyprowadzić, ale mam małą pensję (najniższą krajową), nawet jak dostanę alimenty to na wynajem nie starczy, bo mieszkam w dużym mieście, gdzie jest cholernie drogo :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kochana sa takie miejsca gdzie mozesz sie zatrzymac, rodzina twego meza stosuje terror psychologiczny wobec ciebie. mozesz isc na poczatek do takiego miejsca i zalatwic sobie lepiej platna prace.w wawce mieszkasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez uwazam,ze powinnas troszke swojego lubego postraszyc niech wie, ze nie ma z tobą zartów. Zaden sad w polsce ci dziecka nie odbierze bo mieszkasz na 1 pokoju lub masz najnizsza krajowa nie pszesadzaj. Poza tym nawet za najnizsza krajowa i alimenty dasz sobie rade. Jak by mi tak maz powiedzial ze mi dziecko odbierze to bym chyba go po gebie lała. Wez bez wiedzy meza poszukaj w necie jakiegos mieszkanka policz co ile masz kasy na ile bedzie cie stac a alimenty ci bedzie placil bo laski nie robi. Moze jaka spomoc z MOPSu. Kazda baba tak sobnie wmawia, ze nei da rady bo ma malo kasy ale wiedz ze to blad. Poza tym widac po twoim wpisie, ze twoje malzenstwo to fikcja skoro twoj maz takie rzeczy robi. Pisz co u ciebie a my bedziemy ci doradzac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia44
Wyprowadz się z dzieckiem i to jak najszybciej! Mąż niech Cie nie szantażuje bo to jemu mogą odebrać prawa do dziecka.Teściowa to jakaś podła rura musi być! Też jestem teściową ale gdy czytam takie posty o idiotkach teściowych to nóż mi się w ręku otwiera! Miałam bardzo dobrą tesciową,teraz ja staram się. Nie mieszam się do dzieci, nie dyktuje.Każde z nas żyje własnym zyciem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×