Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

mojemu facetowi juz nie chce sie do mnie jezdzic

Polecane posty

Gość gość
ma cos na miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mamy go zmusić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no mozliwe, ze cos zaczyna miec na miejscu. a to tylko ok.30km i 2 autobusy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie stac go na rower?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a moze Ty zacznij wydawać swoją kasę na dojazdy do niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no, ale przyjezdza na razie jeszcze. ale narzeka na dojazdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chodzi o kase chyba, a rower to ma kazdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moge jezdzic do niego, nie chodzi o zadna kase, ale sa inne przeszkody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skąd wiesz że nie chodzi o kasę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to już chyba nie jest "twój facet"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
30 km??? To przeciez nic...a tobie co stoi na przeszkodzie, zeby do niego jechac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mozliwe, ze probuje wycofac sie zwalajac na niedogodnosci zwiazane z dojazdami (ok. 2h) kto to wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic juz nie wiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oojej ... to jak on Ci marudzi ze to tak daleko i nie chce mu sie jezdzic 2 godziny to obracaj to jakoś że marudzi i ludzie mają wieksze odległosci. (np ja 446km 9h pkp -.-) i że przeciez tesknisz bardzo bardzo i musi byc bo zapomnisz jak wyglada :D w zadnym wypadku sie nie kłóć i nie rób awantur.. nie ma sensu co ile sie widzicie?.. a moze meczy go praca czy cos..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Praca go nie meczy. A widujemy sie 1-2 w tygodniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale są jeszcze ,sob,niedz.?też pracuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piszac 'tydzien' mialam na mysli cale 7 dni. Raz jest w dni robocze, a drugi raz jest weekend. Wtedy cala sobota i polowa niedzieli razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahaha miałam to samo. odległość - 23 km. żadne busy, czy pociągi, on z autem się nie rozstawał :D do tego pracował w moim mieście. znudziło mu się, ale mówiłam, że ostatecznie to jemu będzie przykro. i jest :D hahah rzuć pajaca, znajdziesz sobie lepszego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to fatalnie mialas. Mial samochod, pracowal w Twoim miescie i jeszcze mu nie pasowalo?? A ile byliscie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
musze z nim pogadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
każdemu się z czasem znudzi, zycie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ano, wiem ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×