Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

samotni bezrobotni co robicie calymi dniami

Polecane posty

Gość gość
A moja kumpela jak ryba w wodzie na bezrobociu. Składa co chwilę jakieś podania, o zapomogi, stypendia, dodatek na to, sramto. Teraz się odhaczyła, poskładała, co miała poskładać na wrzesień i poleciała na lasta all inkl haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja nie szukam nawet bo nie bede sie upokarzal proszac o robote za ktora i tak nie wyzyje(dojazdy wyzywienie ubranie). wole hodowac pomidorki i kurki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ellena anna kalina
A ja pracuje na czarno - bizuteria, wyprowadzanie psow, pakowanie w pobliskiej drukarni itd. Mam ok. 1200zl na reke i dosc duzo wolnego na rozmowy kwalifikacyjne wiec pracodawcom co to oferuja 1200 zl na reke za harowke nie oplaca mi sie nawet w nos pierdnac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skądś się tu wzięłam
ja bym za najnizsza nawet szla, ale te wymagaia pracodawców za 1600 zł brutto sa czesto przesadzone ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Noniii7
A ja mam dość spore doświadczenie zawodowe i kwalifikacje uprawniające mnie do wykonywania kilku uzupełniających się zawodów, co daje możliwość zatrudniającemu mnie pracodawcy do oszczędności. No i ładnych parę osób by mnie chętnie od ręki zatrudniło, ale nie wiem czy mam się śmiać czy płakać, jak słyszę o żałosnych warunkach pracy (1200-1400 na rękę na umowę zlecenie, przeważnie dodatkowo jest niekomfortowy dojazd). Niech sobie za te kwoty sami pracują albo faktycznie przyjmą zmotywowaną osobę której się życie ułożyło tak, że nie ma żadnego zawodu albo niech dadzą szansę studentom z zerowym doświadczeniem, bo ja nie wiem czy za dwukrotność tej pensji bym poszła. Jak bym miała z zaangażowaniem wykonywać wszystkie obowiązki, które zawarte są w ogłoszeniu,to bym się mocno zastanowiła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttrtrtty
no wlasnie jak tak przeglądam oferty z urzędu pracy to 90% ogloszen jest z pensją 1600brutto, a wymagania w niektorych jak z kosmosu, bo i trzeba po kilka językow znać, i księgowosć, i doswiadczenie 5 lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy się kwalifikuję na bezrobotną? Nie mam statusu bezrobotnej. Na co dzień opiekuje się dziećmi, i inwestuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asqwsasw
jestes osoba niekatywna zawodowo i nie kwalifikujesz sie pod bezrobotna ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie to nie czuje się jak bezrobotna bo pracując miałam całe dnie zajęte i byłam strasznie zmęczona A jeśli chodzi o pieniądze to owszem miałam ich sporo ale teraz mam ich więcej więc nie ma tu logiki w tym i wybieram nieaktywność :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem bezrobotna, byłam na stazu, było swietnie, bardzo bym chciała tam wrócić, ale nie odzywają sie:/ nie szukam pracy teraz bo sie szczerze mówiąc cholernie boję, no boję sie jak cholera wysłać cv i iśc na rozmowe, na staz lednwo dałam rade, nie wiem, co mi jest, ale szukanie pracy to jest mój koszmar bo ja sie boję ludzi, choć nie pokazuję tego, ale ja się naprawdę bardzo boję ludzi, a już nie do pomyslenia jest dla mnie iśc do firmy i zostawic cv - padłabym na zawał jestem wykszłacona, doswiadczenie mam marne, ale coś tam w cv jest, dogadałabym się w dwóch jezykach chodze po lekarzach bo mi zdrowie szwankuje, na rehabilitacje, na terapie bo jestem DDA czytam, siedze ne necie, ogladam tv, spotykam sie ze znajomymi wiecie co, na stazu kazdy mi móiwł, że jestem świetną dziewczyną, ładną, chwalili mnie wszyscy, byłam bardzo lubiana, poznałam tam fajnych ludzi, byłąm pracowita i kompetentna w tym, co robiłam ale ja nie wierze w siebie wcale, nie czuje sie wartosciowa, teraz jak pomyslę o tym, że mam wysłac cv to palpitacja serca nie umiem sobie pomóc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to pod jakieś lęki podchodzi, chyba można to leczyć, ja bym sę nie wahała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dlaczego sie boisz? niszczyli cie w tej pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, ale jak już pisałam jestem DDA - dorosłym dzieckiem alkoholika stąd te lęki, strach jestem na terapii, moja teraupeutka uswiadomiła mi że mój strach przed praca wynika własnie z DDA jak i wszystkie moje lęki: przed kłótnią, przed krzykiem wiele wiele złych przekonań we mnie siedzi mmoja teraupeutka powiedziała, żebym nie brała leków, żebym sama sie z tym uporała - własnymi siłami ja sie bardzo boję atmosfery w pracy bo jak jest nerwowo, krzyki, kłótnie to nie wyrobiłabym zawsze moi znajomi są zdziwieni, że jak pytam o ich prace to zawsze o atmosfere, a oni mówią, że kasa jest najwazniejsza a nie atmosfera tyle że ja bym nie mogła pracować wśród "złych" ludzi na stazu było swietnie, mozliwe ze tam wróce-bardzo bym chciała bo juz tam wszystkich znam i dobrze sie tam czuje :) wiem, niektórzy z Was w ogóle stwierdzi: co to za porąbana laska, jak można bać się iśc do pracy ja nie oszukuję, ani leniem nie jestem ja się po prosti boję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dlaczego leki nie? Ja to bym chyba brała. Może hipnoterapię spróbuj? Ja próbowałam kiedyś hipnoterapii bo chciałam się tak optymistycznie nastawić do zycia i nie popełniać zbędnych błędów wyoszczyć sobie taki zmysł do zaradności i efekty mnie zaszokowały Polecam Ci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszę słysze o tej hipnoterapii. a na czym to polega? Pomogło Ci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisz do mnie na priva jak chcesz... Mi pomogło już po pierwszym razie już Znalazłam takiego super psychoterapeute który zajmował się hipnozą i odkrył jej tajniki przedemną On jest z dolnego śląska jak chcesz poszukam jego danych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki ja i zinnej czesci Polski ale wpisałam w google i wsykoczyły mi takie terapie w moim miescie nie stać mnie teraz na to i tak, ale może w przyszlosci Dziękuję za zrozumienie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hipnoza wprowadza cię w stan głębokiego relaksu odprężenia takiego jakie się czuje po seansie w dobrej saunie łącznie z taplaniem się w przeręblu ;) i odpoczynku na wygodnym łożu-jak masz zamknięte oczy a do twoich uszu sączy się relaksacyjna muza i będąc w takim stanie terapeuta mówi do ciebie i robi z ciebie kogoś kim chiałabyś być-najfajniesze jest to że się taka stajesz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jest łatwo być bezrobotnym...automatycznie spada motywacja ale nie wolno się poddawać strona dla samotnych: www.magnoli.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo proszę o wypełnienie ankiety osoby bezrobotne lub w niedalekiej przeszłości będące na bezrobociu. Badanie dotyczy tego jak sytuacja na rynku pracy może wpływać na to co ludzie sądzą o sobie samych oraz otaczającym ich świecie. Badanie jest realizowane przez Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Udział w badaniu jest anonimowy i całkowicie dobrowolny. Zebrane dane zostaną wykorzystane wyłącznie przy opracowywaniu publikacji naukowych dotyczących zagadnień związanych z psychologicznymi konsekwencjami sytuacji osoby na rynku pracy. https://delaware.ca1.qualtrics.com/jfe/form/SV_6xPwlcQ26og2Tid

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kur(wa xD ale depresyjny temat xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×