Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gosc 1238

wydaje mi się że coś przegapiłem

Polecane posty

Gość gosc 1238
nigdy go nie wysłałem, bo myślałem o tym, czy jej zaszkodzę i rezygnowałem z tego pomysłu, nawet kosztem chwilowego bólu zawsze ..a gdybym... to pytanie mnie nie opuszcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
są dwie opcje wysłania listu: - ma Cię kompletnie gdzieś: przeczyta, wyrzuci do śmieci, ewentualnie zdawkowo odpisze -nie ma Cię gdzieś, kocha itp: gdzie ją ten list może zranić? Bo nie rozumiem? Może pozwoli jej to zrozumieć, przestać obwiniać siebie, dać szansę jeśli ma nadzieję na coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc 1238
no i te opcje właśnie przemawiają do mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rób jak chcesz. Ale ja właśnie bardzo cierpiałam przez to, że ktoś, kogo kochałam, nie dawał mi o sobie zapomnieć i co jakiś czas się odzywał, nie wiem po co. Przeszło wtedy, kiedy przestałam mu odpisywać i zrozumiał wreszcie, że nie powinien pisać. Ale męczył mnie tak aż 3 lata po naszym rozstaniu, nie wiem po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiedziałaś po co, bo nie deklarował niczego, np czy chce wrócić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niezupełnie. Może i nie deklarował, że chce wrócić, ale nawet jego życzenia były bardzo wymowne i sugestywne, miały dawać mi do zrozumienia, że mi dobrze życzy i chce mojego szczęścia. A w tym roku przysłał mi walentynkę z wyznaniem uczuć. Niepodpisaną, ale wiem po charakterystycznym stylu, że to on. Szkoda tylko, że jak byliśmy razem, to przekonał mnie, że jego obietnice i wyznania nic nie znaczą i są bez żadnego pokrycia, dlatego i te późniejsze zamiast mnie cieszyć, tylko irytowały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×