Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Śmigło

koszmar

Polecane posty

Gość Śmigło

Koszmar i udręka o koty, nie wspominając o dewastacji mieszkania i poniszczonych bez mała wszystkich rzeczach osobistych, efektem czego był całkowity rozpad po 8 latach bardzo obiecującego związku z czarującą kochaną i kochającą kobietą !!! Okazało się jednak, że koty pokochane zostały bardziej ! Niestety zmuszony byłem odejść - nie dało rady wytrzymać. Po, bez mała 8 latach obcowania z kotami nabawiłem się alergii, astmy, nerwicy w jednym, nie wspominając już o poniszczonych rzeczach materialnych, tych oczywiście moich, oraz pozostałych domowników. Śmigło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koty to w chinszczyznie sa dobre albo z grilla...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twardy jesteś. 8 lat wytrzymać z kocią mamą...szacun

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to jakaś głupia pisda była skoro nie umiała wychować kota :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciekawe.. ja mam kilka kotów i nic zniszczonego... w dodatku w zaden sposób nie przeszkadzają związkowi. Jakies wyjątkowo destrukcyje bestie sie trafiły... ale że były pokochne bardzij niz ty to wspólczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Śmigło
Zaczęło się najpierw od jednego kota, konkretnie mówiąc kotki. Z pierwszego miotu pozostawiony została następna kotka i z kolejnego jeszcze jedna, również kotka. Partnerki synuś tak sobie zaplanował, aby założyć hodowlę kotów w celu łatwych i całkiem nie małych dochodów. Jeden miot 5-6 kociaków - rasa Rosyjski Niebieski. W domu piekło i koszmar. Ale mamusia na prośbę synusia we wszystkim ulegała, aż w końcu sama pokochała te kotki. Plan maja taki , że co miot to kot ! Wszystkie plany legły w gruzach i trzeba było z domu spier****ć. Pozdrawiam, Śmigło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koziolek ze Smigla
Skaebie, bo zostaniesz zaproszony na transmutacje :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo na hodowle trzeba miec warunki, ja mam duzy dom, koty mają ogrodzony wybieg na dworze - korzystają sobie ile chcą czyli latem praktycznie cały dzien tam siedzą. Ale nie chciałabym miec wiecej niz 3 kotki w hodowli. Młode faktycznie są męczace jak podrosna, a przepisy każą je trzymac w hodowli 12 tygodni, moim zdaniem za długo. A z tą kasa to nie jest tez tak idealnie,,, ale to sie z czasem żona przekona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Śmigło
O to chodzi właśnie że warunków nie było - mieszkanie dwupokojowe 43 m kw. Plany były bardzo ambitne na zmianę większego lokum, ale po tym koszmarze wszystko niestety uległo diametralnym zmianom. Przed oczami miałem nie tylko 3 koty, ale tyle ile pisze mój poprzednik, czyli tyle co Violetta Villas. Wolałem jednak, przykro to powiedzieć, wycofać się z tego związku. Śmigło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×