Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Która z was wybaczyłaby zdradę

Polecane posty

Gość gość

Bo sama biję się z myślami. Jak sobie wyobrażę to wszystko to niedobrze mi się robi. Chyba nie jestem w stanie wybaczyć zdrady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgaduję, że to zdrada fizyczna? chyba bym nie wybaczyła. ale to zalezy jaki jest wasz związek. czy już sformalizowany czy jeszcze nie? macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wybaczyłam. Nawet rozmawiam z tą osobą. Oczywiście nie jesteśmy już razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdradził CiE?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteśmy małżeństwem, dziecko w drodze. Tak, zdrada fizyczna, chociaż On się zapiera i wypiera, że do niczego poza pocałunkami nie doszło, bo " Ona jest dziewicą" :-o oczywiście mu w to nie wierzę, ale nawet gdyby tak było to nie zmienia faktu, że planował zdradę, chciał to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pocałunki to tez już zdrada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wybacz i odejdz. Tak najzdrowiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, że zdrada. Dla mnie zdradą był już sam fakt, że spotkał się z nią i ukrył ten fakt, a dopiero co dowiedział się, że będzie ojcem :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krewni i znajomi krolika
:D, :D, :D, :D no comments

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pamietacie jak kobieta uspila meza i wyciela mu polowe penisa i wrzucila do maszynki do miesa to dali jej tylko rok wiezienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahaha, podsuwasz mi genialny plan ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawiódł mnie na całej linii i nie wiem czy będę mu w stanie wybaczyć. Powinnam się spakować i wyprowadzić. I jeszcze to żałosne tłumaczenie :-o Jestem jego drugą żoną. Myślałam, a wręcz byłam pewna - naiwność - że skoro z poprzednią mu się nie udało, bo go zdradzała, to wie jak to boli i w życiu tego nie zrobi, pomyliłam się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To naprawde zalezy od sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
osobiście Nie Miałam z tym nigdy do czynienia ale mojemu obecnemu mężczyznie wybaczyla bym praktycznie wszystko bo tak bardzo go kocham... Prawdziwa miłość to znaczy właśnie potrafic wybaczyć tej drugiej osobie... Ja była bym do tego zdolna żeby wybaczyć:) nawet gdyby to zrobił z moja Najlepsza przyjaciółka to walczyła bym o masz związek a z nią bym się policzyła na osobności ( zabiła bym sukę! ) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o Matko, to zmienia postać rzeczy. dobrze, ze zapytałam. wiesz, mnie tez kiedyś chłopak zdradził całując się z inną na imprezie. oczywiście to nie jest porównanie, bo wy jesteście jednak małżeństwem. po tym zdarzeniu nasz zwiazek w sumie i tak przestał miec sens, bo po 1,5 roku od tej zdrady się rozeszliśmy i tego nie żąłuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wybacz, odejdź, spakuj się i wyprowadź... i co jeszcze? a dlaczego ma odejść żona, która nic złego nie zrobiła? i gdzie ma odejść, pod most? to zdradzający mąż niech spada na szczaw liście pompować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Która by wybaczyła? Jakaś głupia, co lubi używane śmieci :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdrada jest jak recydywa-zawsze się powtarza! Mogę wybaczyć ale nigdy już z tą osobą nie będę , bo jak to rokuje na przyszłość? Zresztą danie komuś drugiej szansy jest jak podarowanie mu kuli , bo nie trafił Nas za pierwszym razem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to zalezy .....od wielu wielu wielu czynnikow naprawde w tym przypadku nie nalezy uogolniac bo to temat rzeka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a zdrada psychiczna,emocjonalna to co? tez boli mąż zamiast do domu po pracy to jedzie z dziwą 30km do chaty letniskowej zona dzwoni,a on przy dziwie kłamie,ze ze znajomym..na zakupach gdzies ..a d****a słucha i usmiecha się, pytam się,czy ta kobieta nie jest szmatą? autorko,zbierz dowody i do sądu,a jego za drzwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znam podobny przypadek,tylko z pracy jedno i drugie w małżeństwie,a po pracy zamiast do domu ,... wymówka dla partnerow,;;;duzo pracy,szef prosil zrobić podsumowanie,narada itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przed laty poznałam faceta , miał wobec mnie nawet plany matrymonialne , wow;-) ale lojalnie uprzedził mnie , że nawet po ślubie po prostu należy mu się , nawet codziennie , wizyta po pracy w domu publicznym , bo przecież on ciężko pracuje;-) Chyba zapytałam , już dokładnie nie pamiętam , czy mi też się należy , jeżeli będę ciężko pracować;-) Praca w domu to też praca , tylko kompletnie niedoceniana! Jestem wdzięczna temu Panu za szczerość , zaoszczędziłam dużo czasu i spokojnie zakończyłam znajomość:-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie tego się obawiam. Skoro miał skłonność zrobić to raz, to nie będzie stało nic na przeszkodzi aby zrobił to po raz kolejny i kolejny. On lubi kobiety, lubi jak się koło niego kręcą, zwracają na niego uwagę i są nim zainteresowane. Nigdy nie byłam chorobliwie zazdrosna, ale z racji tego, że ma specyficzny charakter, to początkowo wkurzałam się na te jego prymitywne komentarze wobec innych kobiet gdy ja jestem obok. Przestałam. Nie miałam podstaw aby go kontrolować czy sprawdzać. W końcu na 100% mnie nie zdradzi, bo sam został zdradzony, bardzo to przeżył, związek rozpadł się rozwodem, a to wszystko to tylko czcze gadanie. Pomyliłam się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale najbardziej bolało mnie to, że zdradził - nieistotne w jaki sposób - w dwa tygodnie po tym, jak dowiedział się, że jestem w ciąży. Zrobił to z premedytacją, to było perfidne. Nie chcę mu wypominać tego całe życie, bo nie na tym polega związek. Nie chcę go nagminnie sprawdzać i kontrolować. Zawiodłam się, straciłam zaufanie i nie wiem czy dalej ma to rację bytu. Chociaż On zapowiedział, że nie da mi odejść, wyprowadzić się. Oczywiście teraz kocha mnie najbardziej na świecie, jestem jego kobietą życia, nie wyobraża sobie bycia z inną. Żałuje, że nie powiedział mi, że się z nią spotkał i przyrzeka, że do niczego więcej poza " pocałunkami" tam nie doszło. A ja mu nie wierzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jozef i na
To odejdz. Jesli nie wierzysz i nie potrafisz zaufac to odejdz. Takie jego gadanie, ze on nie pozwoli, ze to nie bylo nic takiego tez mozna o d*pe rozbic. Jesli masz gdzie sie wyprowadzic to zrob to chocby po to by przemyslec sprawe. A tak a propo to skad wiesz ze rozwod byl z powodu zdrady jego ex?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo wiem. I w tej kwestii nie ma wątpliwości, czytałam pozew i dowody "zbrodni|" z jej strony. On robi teraz to samo. Najpierw godzinne korespondencje, a później fizyczność :-o Tym bardziej jest to żałosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytałam jego korespondencję z nią i to nawet bardziej bolało niż sam fakt, że spotkał się z nią i do czegoś doszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×