Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zdoołowana

Straciłam przyjaciółke

Polecane posty

Gość Zdoołowana

Od pewnego czasu baardzo się zmieniła. Chodzimy razem do klasy, na początku roku nie zwracałyśmy na siebie uwagi, (można powiedzieć że nie była za bardzo lubiana w klasie, wyśmiewali się z niej, ale mimo to zbliżyłam się do niej). Pomogłam jej wyjść z tego samotnego "kręgu", zbliżyłam ją do moich przyjaciół. To ja byłam z nią w trudnych chwilach. Odkąd poznała swojego chłopaka, coraz bardziej się od nas oddalała. Nie przychodziła już na nasze imprezy, ogniska bo wolała swoje ze swoim chłopakiem, chodź byli proszeni zawsze oboje. Po prostu miała nas w d***e. W tym czasie bardzo zbliżyła się do moje drugiej byłej przyjaciółki- X. Odkąd zaczął się rok szkolny troszeczkę się nasze relacje poprawiły, ale nie moge powiedzieć ze o jakąs znacznie dużą różnice. Ale od jakichś 2 tygodni coś się diametralnie zmieniło. Zaczęła mnie totalnie olewać, nie chciała na mnie czekać jak szłyśmy z klasy do klasy. Z łaską poszła ze mną po dziennik, ale tylko dlatego ze namowiła ja ta przyjaciółka X. A powód był taki że nie chciało się X iść na lekcje i aby to zrobiła żeby się choć trochę spóźnić. Z każdym dniem jest coraz gorszej. Gdy pisałam jej wczoraj wiadomość na facebooku nawet nie raczyła odpisać, a na forum w komentarzach pod zdjęciem X prowadziła długą konwersacje z nią.. Totalnie ma mnie w d***e. Moje przyjaciółki też zauważają że bardzo się zmieniła, totalnie nas, a najbardziej mnie olewa. Dzisiejszym dniem przebiła samą siebie.Z rana było jeszcze jako tako, ale po drugiej lekcji strzeliła jakiegoś focha na mnie, zaczęły mnie obgadywać z X (widziałam jakie miny robiły do siebie), jeszcze jak chciałam z nią pogadać żeby wytłumaczyła mi co się dzieje, to najpierw mnie zbywała, a potem gdy coś do niej mówiłam, prosiłam żeby ze mną szczerze pogadała, ta mnie bezczelnie zlekceważała, tak jakby mnie tam nie było i o całkiem innym temacie mówiła do X. To było takie przykre :(( A potem dałam sobie spokój, wyszłam od nich, a w oknie w drzwiach widziałam jak mnie przedrzeźniały .. Nie mam już sił do niej, napisałam jej jeszcze niedawno sms że proszę żeby mi wytłumaczyła co się dzieje, nawet powiedziałam że przepraszam jeżeli w jakiś sposób ją nie chcący uraziłam i żeby mi wytłumaczyła co się dzieje bo nie wiem o co chodzi. Nawet nie odpisała ;/ Totalnie mnie olała. Ja już nie mam sił walczyć o tą " przyjaźn". Poddaje się. Jeżeli aby mnie ma na tym zależeć to wolę nie mieć taką przyjaciółkę. Już zapomniała jak wiele dla niej zrobiłam, że byłam przy niej w trudnych chwilach gdy ta jej przyjacióła X miała ją w tym czasie w d***e. A teraz ona jest taka sama jak X. Ale jest mi tak cholernie przykro że tak się zachowuje. Zależy mi na tej przyjaźni, ale skoro to wszystko ma tak wyglądać to nie mam sił o to walczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rrrany ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
streścisz ? za długie żeby czytać ze zrozumieniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
Jak już musisz wiedzieć to 11, ale czy to warzne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idz juz spac, prowokatorze :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
Nie nie mam 11, jak tu ktoś się podszył podemnie. Mam 18 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
Zależy mi po prostu na tej przyjaźni. Jakby tak nie było to już dawno dałabym sobie spokój. Ale najwidoczniej źle że tak nie zrobiłam. Dopiero teraz zobaczyłam jaka naprawdę jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat ktos uwierzy ze 18tka jest tak zdziecinniala (albo opozniona w rozwoju). Zostan juz lepiej przy wersji ze masz11lat bo inaczej to pelna kompromitacja :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
Ale nie straciłam Faceta. Straciłam przyjaciółkę.. I nie zależy mi na stronach. Zależy mi na tym żeby mi ktoś poradził co mam robić i jak tą sprawę widzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znajdź sobie faceta i zajmij się nim lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
Bo co? To że mam totalnego doła przez to, że poznałam się na niej to już jestem dziecinna? Lepiej by to wyglądało jakbym użalała się nad facetem? Może trochę zrozumienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
Ale na przyjaźni też mi zależy. Nie można się skupiać aby na facecie, a przyjaciół mieć w d***e. Bo oni też się czasem przydadzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
olej głupią dziwkę i zajmij się czymś pożytecznym np. ucz się języków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam 24 lata i też przeżywam bardzo trudności w relacjach ze znajomymi nie wiem co w tym dziwnego, człowiek się przywiązuje:O dla mnie infantylne są te wszystkie tematy pseudokobiet-suczek zostawił mnie, pisze z inną jak żyć:O to dopiero jest podstawówka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ogólnie kobiety w związkach z tego forum to straszne dno. Boże, dzięki że mam tylko dwie znajome w związkach i żadna nie jest taką żałosną suczką. przeraża mnie, że spotkam kiedyś zwykłą kafeteriankę] znajdź sobie facet:D to dopiero dojrzała rada. ja p******ę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
brokeninside87 dziękuje że przynajmniej ty mnie rozumiesz. Ludzie tu są bezuczuciowi ( nie mówię o wszystkich). Nie rozumią jaka jest sytuacja, że byłam z tą dziewczyną zżyta, zwierzałam się. Naprawdę nie jest to łatwe od tak oo dać sobie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
I jeszcze cholera wkurza mnie to że gdy jej facet ma doła przez swoją dziewczynę to pisze do mnie, oczekuje że go pociesze, wytłumacze jaka jest sytuacja, a gdy ja mu napisałam co się dzieje to mi nawet nie odpisał ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj sobie spokój, przyjaźń jest albo jej nie ma, nikogo do tego nie zmusisz, a jeżeli twoja "przyjaciółka" wypięła na ciebie d**ę bez przyczyny to żadna przyjaciółka tylko judasz fałszywy ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
...no i to że ty byłaś dla niej przyjacielem nie znaczy że ona była nim dla ciebie, ty jej pomogłaś a jak przestałaś być potrzebna "podziękowała" ci szyderstwem, olej ją bo to patologia a nie przyjaźń :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
Macie racje, w 100%. Wczoraj jeszcze napisałam jej sms z proźbą o rozmowe, powiedziałam że zależy nam na naszej przyjaźni. Nawet nie odpisała.. ;/ Dzisiaj w szkole udawała że mnie nie zna, totalnie olewała. Powiedziałam o tym wszystkim mojej przyjaciółce, też mi poradziła żebym dała sobie z nią spokój, że się zmieniła. Że dobra byłam jak coś chciała, a teraz już mogę sobie odejść.. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
Ale no cóż. Nie żaluje, bo przynajmniej przekonałam się jaka naprawdę jest. Przykre to jest ale prawdziwe. Wolę już by nie była moją przyjaciółką skoro jest taka fałszywa. To ja jeszcze stawałam w jej obronie gdy inne dziewczyny jechały po niej, wyzywały, a ona mi się teraz tak odwdzięcza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też miałam w szkole taką akcję. Tyle, że to było gimnazjum. Na szczęście sprawa trwała krótko, przyjaciółka szybko się ocknęła, trochę wpłynęła na nią jej mama. Przyjaźnimy się do dziś, a wiele lat minęło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czemu ludzie niechca zrozumiec ze ktos zaczyna swoje zycie tzn. poznaje mezczyzne itp. przeciez to powinno byc jasne ze po to sie poznaje zeby w przyszlosci zalozyc rodzine, ja tego nie rozumiem ze czasem niektorzy maja pretensje bo ktos nie ma dla nich czasu bo akurat chodzi na randki, ludzie zajmijcie sie swoim zyciem w koncu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
A czy ja powiedziałam że mam do niej żal za to że poznała chłopaka? NIE! Jeżeli nie rozumiesz, przeczytaj sobie mój post jeszcze raz. Zaprzyjaźniła się z inna dziewczyną, a mnie ma daleko w d***e. Byłam przy niej w trudnych chwilach, a teraz udaje że mnie nie zna? I to ma być przyjaciółka?? Ja w takie coś nie wchodzę. Była dla mnie miła jak chciała coś pożyczyć albo żebym jej w czymś pomogła. Wspierałam, broniłam w oczach innych a teraz tak mi się odwdzięcza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdoołowana
I o żadnego chłopaka tu nie chodzi. Tylko o jej zachowanie wobec mnie. Jej chłopak jest taki sam. Byłam dobra jak chciał się wyżalić do mnie że nie układa się im w związku, żebym coś poradziła. A łgdy teraz ja poprosiłam go o pomoc to nawet nie raczył odpisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×