Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak sie dostac na ten ślub pytajnik

Polecane posty

Gość gość

Cześć, niedługo ja z moim facetem jesteśmy zaproszeni na ślub i wesele pod naszym miastem, ok. 15 stąd. Czy jest nietaktem z strony młodych, ze nie zapewnili busa ludziom z tego miasta do tej miejscowosci, wiedzac, że połowa jest bez samochodów? Nie ma jak tam dojechać, nie ma jak tam wrócić. Na slub idziemy bo to kolega mojego chłopaka wiec stwierdził, że opcji nie ma byśmy nie poszli. Ostatnio wymyślił, że pojedziemy tam jakimś busem:O Tak, juz to sobie wyobrażam, zimno, deszczowo, ja w szpilach i sukience, w ilozonej fryzurze. On sie madrzy bo w garniaku i płaszczu zimno mu nie bedzie. Najpierw trzeba byłoby jechać mpk, potem busem, potem isc do kosciołą, potem isc na salę. A wracać - czekać do 6 na pierwszego busa i wrócić nim. :O No popierdzieliło go chyba w taką pogodę. Przez to nie chce mi się tam w ogóle jechac, tym bardziej że nie prze0padam za tymi jego znajomymi. taksówka odpada bo nas po prostu nie stać - spłukaliśmy sie na to wesele, samochodu nie mamy. Nie ma też kogo poprosić by nas podwiózł i przywiózł, liczę że moze jakis znjaomy bedzie jechał samochodem i sie wcisniemy. Ale zła jestem na młodych, że nie zroganizowali busa jakiegos wiedzac, jak juz pisałam, że większosć zaproszonych znajomych nie ma samochodu, a poza tym zwyczajnie chcieliby sie tam napić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie masz kogoś znajomego kto ma samochód i poprosić go żeby was zawiózł a potem przywiózł? Weźmiesz dla niego weselną , dasz na paliwo i wszyscy będą zadowoleni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No własnie nie mam za bardzo :( rodziny tu nie mam, znajomych z samochodami za bardzo tez, tzn. mam jedną koleżankę ale ona na weekend jeździ do rodziców. No już mnie szlag trafia z tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może ktoś z gości jedzie samochodem i ma wolne miejsca? niech twój chłopak popyta młodego i coś wykombinują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A więcej kolegów twojego chłopaka nie wybiera się na to wesele? Wynajmijcie razem jakiegoś busa będzie taniej i po kłopocie , albo umówcie się z innymi gośćmi na taksówkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a może młodych zwyczajnie nie stać na busa. I sorry, ale obecnie nie ma już problemu z dowozem. Jeśli na taxówkę Cię nie stać, to poszukaj ogłoszeń w lokalnej prasie/internecie - prywatne osoby reklamują się, że dowożą na imprezę. Zrzucilibyście się z inną parą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko, a ile ty masz lat? Problem masz ze zorganizowaniem sobie przejazdu na odl.15km? Poczekaj, może złota kareta zaprzężona w 6 białych koni podjedzie. Kurna, jakie to wszystko teraz wygodne się zrobiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na żadnym z wesel na których byłam nie było zapewnionego transportu. I jakoś problemu z tym nie miałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkaaaą
czekaj, 15 km masz na mysli ? myslalam ze 150 bo wtedy to moze bylby to problem, jesli np z twoich stron nie ma wwielu gosci, to po co mieliby busa wynajac itp, my ja mielismy wesele gdzies dalej, to wozil nas np ktos z rodziny badz znajomy naszym autem, i po nas tez przyjezdzali, ale w sumie teraz na wielu weselach, i to jest fajne, jest kierwoca, najety gosc autem np mlodego rozwozi gosci, za kase, ale to super sprawa, latwiej sie dostac na wesele, gorzej z powrotem, bo to juz kazdy chce inaczej, czuje sie inaczej, jesli u nich nie bedzie to nie pozostaje wam nic innego jak kogos prosic o pomoc, a ty nie masz prawka ? ja to i tak zawsze wole jechac swoim autem , pic i tak nie lubie, a wygoda ze hej:) nie jestem od nikogo zalezna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobry pomysł - zakładaj ciepłe majciochy na drogę a na miejscu ściągaj je i tyle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lidkaaaą
o sorry czytam jeszcze raz twoj post, i wszystko na nie, nie macie auta, nie macie znajomych z autem, na taxowke nie stac, na to nie stac , jezu po ile wy macie lat po 16 ??? tacy niezaradni jestescie ? to nie idz do fryzjera bedziesz miec na taxowke, ja nie chodze do fryzjerow bo smiesza mnie te weselne fyzury, sama sobie robie cos z wlosami i tak mi najlpiej a jak was nie stac po po cholere idziecie na to wesele? a po lub przed to nie trzeba zyc ? macie za co, w tych czasach nie miec auta ? zero zaradnosci, strasznie zrzedzisz, nie macie kogo prosic, nie wiem zyjecie na saharze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic nie napisała o fryzjerze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ty lidka zarozumiała jesteś nic nie jest czarne albo białe nie stac nas i już, ja nie chciałam od poczatku isc na to wesele a le mój półgłowke się uparł terz tak wyszło, że nie mamy jak sie dostać w sumie chyba mamy bo kolegę będzie podwozić ojciec to sie zabierzemy a wesel nie lubię, za dużo wydatków i rzadko chodzę ale jak mus to mus poza tym młodzu robią duże wesele na 200 osób, jakby nie było isch stać to by nie robili tak dużego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×