Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hard with style

ogromny problem

Polecane posty

Gość hard with style

Witam. Przestudiowalem juz cale forum, ale odpowiedzi na moj problem niestety nie znalazlem. Otoz opowiem cala historie od poczatku, zeby wszystko bylo jasne. W technikum poznalem pewna dziewczyne ( z widzenia ) , czuje do niej wielkie uczucie, ale nie mam odwagi, zeby sie do niej jakos zabrac. Poprostu, nie ze jestem niesmialy, normalnie mam na wszystko wy*****e i ide do przodu niczym buldozer, ale do kobiet, ktore mi sie podobaja, nie potrafie podejsc i porozmawiac, lapie taka padake, ze poprostu gorzej niz paralita bez rak, nog i glowy. Tragedia. Nie potrafie sie przelamac, a jak normalnie gadam z kims to nawijam bez przerwy, raz zebralem sie zeby do niej podbic, na wfie gdy grala w tenisa stolowego z kolezanka. Zadalem moze ze trzy pytania, jak tam, z jakiej klasy jest, co zrobi jak skonczy szkole itp, ale wyszlo mi to tak sucho, ze mialem ochote rozwalic sobie leb o pierwszy napotkany mur. Przedtem i potem juz z nia nie rozmawialem, jedynie zjadalem ja wzrokiem, probujac ja przejrzec czy ona wykazuje jakiekolwiek zainteresowanie. Niestety nic nie wyczytalen z jej oczu. Ogolnie teraz mam ogromny problem, bo nawet nie mam okazji juz z nia porozmawiac, bo w czerwcu skonczylem szkole, a ona dalej chodzi. Mniej wiecej wiem gdzie mieszka i to tyle. Nie mam nawet zadnego wspolnego znajomego, zeby sprowokowac znajomosc. Sam zeby do niej podejsc jak ja spotkam na miescie to tez raczej sie nie uda, niby jak mialbym ja zaczepic i od razu cos zaproponowac, skoro nie znam jej zainteresowan, teoretycznej jej reakcji na moje zapytanie itp. Mam pchote wyznac jej milosc od razu, ale nie dopuszczam do siebie mysli, ze spotkalbym sie z brakiem akceptacji, presja jest ogromna i nie do zniesienia, zmagam sie z nia od dlugich miesiecy i trudno mi z tym funkcjonowac. Moglbym zrobic dla niej wiele, czuje ze to ta jedyna. Tylko, jak pomysle o tym, ze ona, po takich meczarniach psychicznych jakie przezywam, ma mi powiedziec tylko ''nie'', '' mam juz chlopaka'' lub cos innego to szlag mnie trafia. Czytalem sporo w sieci, ze ludzie probuja przez Internet, ale mysle, ze to nie jest dobre rozwiazanie, poza tym nie mam jej gg, a na fb nie mam konta, bo nie lubie portalow spolecznosciowych, poza tym jak napisze z nowo powstalego konta bez znajomych itp to tez pewnie sobie pomysli, ze cos jest nie tak. Ludzie pomozcie, ona mi sie sni po nocach, jestem gotowy na wiele poswiecen, wyrzeczen itp prosze Was drodzy uzytkownicy o jakies porady, ale takie naprawde rzeczowe. Wiem, ze to tylko moje wypociny i z Waszej strony bedzie raczej olewka i luzne podejscie do sprawy, ale dla mnie kazda z Waszych rad bedzie nieocenionai napewno to docenie, nawet zaplace, prosz Was bardzo. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość benek18
Ale przynudzasz. Rzygać mi się chce jak czytam te dyrdymały z palca wyssane!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ogarnij sie, zajmij sie soba, masz jakies chore podejscie, to dosc normalne u co bardziej wrazliwych w tym wieku, hobby se znajdz, najlepiej 3, badz zwierzakiem na tylki milych kolezanek, zwieksz mase, wyluzuj, won do ksiazek, nie zal sie na babskim forum, elo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hard with style
jestescie pomocni serio...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za 10 lat docenisz wartosc tych slow:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×