Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pomocna i naiwna

Pomocy

Polecane posty

Gość Pomocna i naiwna

Witam! Sprawa wygląda tak: Parę lat temu odeszłam od męża pijaka i wszystkich okropnych rzeczach jakie mi robił. Na dzień dzisiejszy poznałam kobietę z która jest. Ona zadzwoniła do mnie parę miesięcy temu prosząc o pomoc .Powiedziałam jej o nim co wiem. Wczoraj znowu się odezwała z pytaniami typu: Czy to możliwe żeby mnie okradał? czy to możliwe żeby okłamywał itd. Ostrzegałam ja nie wiem jeszcze co zrobić? Jakbym widziała siebie te parę lat temu-szkoda mi jej ale nie wiem jak ja przekonać by ratowała siebie i zastawiła go? Poradźcie !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pomocna i naiwna
Jak ktoś miał podobne doświadczenia niech pomoże-szkoda kobiety!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pomocna i naiwna
Halo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mister Luwr
mnie tez przed zona ostrzegali :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pomocna i naiwna
Tego właśnie bym chciała uniknąć -dlaczego nie może nauczyć się na cudzych bledach? Serce mnie boli jak czytam co ona wypisuje:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No cóż, powiedz to, co wiesz o nim, to jak potrafi traktować kobietę, jak potrafi np. kłamać, oszukiwać i cokolwiek, co mogłoby uświadomić tąż kobietę. Licz się z tym, że ona nie odejdzie od niego, póki się sama nie przekona na własnej skórze, a ty wyjdziesz na wroga, ale tak czy inaczej, jeśli kiedyś odejdzie, przynajmniej przyzna ci rację. Ja kiedyś powiedziałam (byłej już) kobiecie mojego byłego, że jest z nią dla pieniędzy, że wycycka ją z kasy, ona zainwestuje w remont jego domu, wyssa od niej co można a na koniec puści ją z torbami, to mi oczywiście nie uwierzyła i jeszcze mi ubliżyła, nie uznała, że jestem zazdrosna, bo ja byłam już w innym związku, ale po prostu mi ubliżyła, wyzwała mnie. 3 lata później stało się tak, jak jej mówiłam. Wyssał z niej ile mógł i powiedział do widzenia. Zainwestowała w jego dom grube dziesiątki tysięcy złotych o ile nie więcej, a on odstawiając ją jak zużyte kapcie, oddał jej jedynie pralkę :P No cóż, źle jej nie życzyłam, ale widocznie, żeby zrozumieć, musiała przekonać się na własnej skórze. I tak bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pomocna i naiwna
I co posłuchałeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pomocna i naiwna
Ale z tego co jej parę miesięcy temu mówiłam właśnie doświadcza a będzie jeszcze gorzej wiec czemu w tym tkwi? Przekonała się przecież ze mowie prawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No słuchaj, doświadcza, wie że mówiłaś prawdę, a mimo wszystko w tym tkwi, bo najzwyczajniej i najwidoczniej jest głupia. Są po prostu głupie kobiety oporne na wszelkie argumenty i ślepe na rzeczywistość i tego nie zmienisz. Ona najwidoczniej czeka, aż on ją doprowadzi do ostateczności, zupełnie tak, jak czekała była mojego byłego, bo przecież musiała przez 3 lata widzieć, że on ją cyckał z kasy, że we wszystko ona inwestowała a mimo to tkwiła w tym związku, aż do końca. Głupia? Głupia, a głupiemu niestety nie przemówisz do rozumu, bo głupi rozumu nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pomocna i naiwna
Postanowiłam jej odpisać jeszcze raz. A potem to musi sama zrozumieć -mnie i tak dużo kosztuje przypominanie sobie tego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, napisz jej wszystko co wiesz o nim, o jego zachowaniach, napisz czego może się spodziewać po nim, napisz, co może ją czekać w przyszłości z nim, jeśli w porę się nie opamięta i napisz, że tyle jej pomóc możesz, że jak swojego życia i szczęścia nie weźmie w swoje ręce, to nikt za nią tego nie zrobi i żeby nie liczyła, że on się zmieni, bo... jeśli już kolejny raz tak samo postępuje z kobietą, to cudów nie ma. Podobnie z moim byłym, nic a nic się nie zmienił, bo tacy ludzie się nie zmieniają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×