Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Fioletowooka

Panowie czy macie problem z wyrażaniem uczuć do swojej partnerki

Polecane posty

Gość Fioletowooka

Jestem w związku około dwóch lat. Kocham mojego partera, uwielbiam mu okazywać uczucia w różny sposób. Ale on... On niestety ma z tym problem, czasami muszę się namęczyć, żeby usłyszeć od niego "Kocham Cie", na inne piękne słowa nawet nie mam co liczyć. Kiedy próbuję delikatnie go zmotywować to od razu słysze "Ale ja nie wiem co Ci powiedzieć, nie mam pomysłu". Boli mnoe to czasem, bo ja cały czas się staram żeby czuł się kochany, a sama nic nie dostaje. :( Ostatnio to w ogóle poczułam się jak jakaś bezwartościowa zabawka, którą można rzucać do szafy kiedy się chce. Powiedział mi, że nie miał problemu okazywać swojej byłej uczuć, ale ona go zraniła i teraz ma blokadę... Ale co ja mam z tym wspólnego? Mam cierpieć bo jego była go zraniła? Czyli, że co, on zakłada, że ja też to zrobię, dlatego nie opłaca się starać? W takim wypadku chyba nie powinno być tego związku... Ale jest bo mimo wszystko bardzo mocno go kocham... Musiałam się tu wyżalić, nie chciałam o tym gadać ze znajomymi, przynajmniej tutaj mogę wszystko wylać z siebie i poczuć się lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mężczyznom nie wolno okazywać tego co czują bo przez kobiety odbierane jest to jako oznaka słabości. Choćby łzy u mężczyzny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sa mezczyzni, ktorym ciezko powiedziec 'kocham' choc okazuja to caly czas w inny sposob ;) moj maz mowi mi min. raz dziennie 'kocham cie' i okazuje to tez w czynach ;) i nie uwazam tego za slabosc :O p.s. staz razem: 11 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fioletowooka
Może dla innych kobiet. Dla mnie straszne jest gdy facet jest oziębły. Mężczyzna ma być silny i twardy ale byłoby dobrze jakby kochał kobietę, na której mu zależy, tak mi się przynajmniej wydaje. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak gościu tak -mężczyznom nie wolno jeść miodu bo nie wypada -oni muszą jeść pszczoły ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fioletowooka
" moj maz mowi mi min. raz dziennie 'kocham cie' i okazuje to tez w czynach i nie uwazam tego za slabosc p.s. staz razem: 11 lat" Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę, pewnie dzięki niemu jesteś dowartościowaną i najszczęśliwszą kobietą na świecie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wymagacie robota bez serca, który będzie was kochał - to są te wasze nierealne wymagania!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z 10 02
no jestem szczesliwa ale dlugo mi to zajelo ;) bo to akurat ja jestem to osoba, ktora ma problemy z wyrazaniem uczuc ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie nierealne? mądry, kochające meżczyzna swojej kobiecie często mówi kocham a mądra kochająca kobieta go tego powinna nauczyć, nie mówi twój to się w każdej sytuacji w której okazujecie sobie serdeczność pytaj czy cię kocha, nawet jeśli to będzie 3 razy w ciągu dnia, w ten sposób nauczy się i za jakiś czas sam ci tp powie, chyba że jednak nie kocha ale to już inny temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nierealne właśnie bo chcecie robotów bez uczuć, które te uczucia mają. Chcecie herosa jak Achilles Gdzie zagrał Brad Pitt a jednocześnie kochającego męża i ojca a i jeszcze strona materialno-finansowa została. Nie umiecie dochodzić do kompromisów i to jest wasz problem chcecie wszystkiego już od zaraz bez żadnych minusów a przecież człowiek ma wady a nie same zalety. Skreślacie np. faceta z powodu braku prawa jazdy a nawet jak spełnia wasze wszystkie pozostałe wymagania itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fioletowooka
21.09.13 [zgłoś do usunięcia] gość - Dobre rady, szkoda tylko, że już z nich korzystałam, a efektu, o którym wspominasz... Nie widać i nie słychać. Czyli, że co? Jest ze mną żeby być i mnie nie kocha? To chore. 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fioletowooka
21.09.13 [zgłoś do usunięcia] gość - Chyba jakaś kobieta bardzo Cie skrzywdziła, bo z twoich wypowiedzi wylewa się ból i jad. Rada na przyszłość, nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego wora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie skrzywdziła mnie żadna kobieta i nie wrzucam wszystkich do jednego wora. Taki jest trend i myślenie większości kobiet. Co mówią matki synom gdy płaczą? Nie płacz jak baba. Nie wolno płakać. Dziewczynki/ dzieci się będą z Ciebie śmiały. Płacz to wyraz uczuć. Płaczemy gdy jest nam źle, coś nas boli. Płaczemy również gdy jest nam dobrze, gdy się cieszymy. Zabraniając chłopcom płaczu/ wyrażania uczuć doprowadzamy, że już jako mężczyźni zamykają się w sobie, nie potrafią właśnie wyrazić uczucia np. "kocham Cię" mając w pamięci słowa matki i otoczenia "chłopaki nie płaczą". Kobiety też zapatrzone są w "muskularnych" często brutalnych, w pozbawionych uczuć facetach uważają w większości, że facet który wyraża swoje uczucia czy to poprzez płacz, powiedzenie o tym, że jest mu źle czy jest szczęśliwy odbierają to negatywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do gościa wyżej - Ciebie człowieku to w ciemnogrodzie wychowali, nic tylko wspólczuć. Jak nie masz własnego rozumu, to potem się ukrywasz za sereotypami. Jesteś osobą niskiej inteligencji życiowej i pozostaje mi tylko Ci wspólczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ten gosc ma racje, od malego w wielu srodowiskach broni sie chlopcom wyrazania uczuc i potem efekt jest jaki jest... Nie wiem dlaczego go obrazasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
...rócham i już.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fioletowooka
Ja się zgodzę tylko z tym, że stereotypowe myślenie jest złe. Dla mnie okazywanie jakichkolwiek uczuć nie jest oznaką słabości, wręcz przeciwnie. Po to dostaliśmy swój własny rozum a wraz z nim własne uczucia żeby je wyrażać i to jest chore gdy ktoś mówi "mężczyźnie płakać nie wypada". :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Filoetooowka jasne. Tylko on faktycznie moze byc zablokowany. Znam takiego czlowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaczęłaś związek z kimś kto jeszcze się z poprzedniego nie otrząsnął i stąd takie efekty. Pewnie zaczęliście być razem świeżo po jego rozstaniu z byłą i tu tkwi problem. Facet nie zdąrzył zamknąć jednego rozdziału życia, a już zaczął nowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fioletowooka
M3drz3c Z K0sm0su - Minęło pół roku między tym jak ona go zostawiła a jak my zaczeliśmy być razem. Jak dla mnie po takim czasie już powinien się otrząsnąć. Ona go zostawiła dla innego. A i jeszcze sam twierdził, że po ponad miesiącu się uspokoił i pogodził się z tym. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia ææ
To co on twierdzil a jak bylo naprawde to moga byc dwa rozne tematy. Nawet zwykle poradniki w swojej wiekszosci bardzo ostrzegaja przed wiazaniem sie z kims kto jeszcze nie zakonczyl spraw ze swoimi poprzednimi milosciami. To dotyczy jednakowo obu plci. Czas nie ma tu zadnego znaczenia. Niektorym zajmuje to lata. Ale jedno jest pewne. Dopoki taka osoba nie jest do konca i definitywnie rozliczona z przeszloscia to wchodzenia w uklad z nia/nim jest glupota. I sorry .. ale nie zal mi osob ktore mimo wszystko mysla ze w ich przypadku na pewno bedzie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×