Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

mój facet tak to właśnie widzi

Polecane posty

Gość gość

kochamy się, mieszkamy razem, zaszłam w ciążę. No i się zaczęło. Mój mężczyzna wcześniej pracował po 8-10 godzin dziennie i to nam wystarczało. Niektóre soboty poświęcał na pracą przy domu i było dobrze. Poświęcał mi tyle czasu ile mógł. Ale od czasu aż dowiedzieliśmy się o ciąży.... no właśnie. Bierze nadgodziny, przy domu nawet robi po pracy. Owszem mamy dzięki temu więcej pieniędzy i przygotowuje dom i "obejście" na dziecko. Ale w tym wszystkim zapomniał o mnie. Próbuję rozmawiać ale on wtedy że go nie doceniam, że on jest zmęczony a ja marudzę. Wiem że musi pracować, odłożyć pieniądze. Ja nie mogę bo mimo wczesnej ciąży są z nią problemy. Rozumiem że chce wszystko przygotować ale nie chcę żeby ta ciąża go ominęła. Co robić? Czy to ja przesadzam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anastasja Potocka
ciaza zawsze omija facetow w przeciwnym razie byliby milionerami, przynajmniej kilku pierwszych, bo daawno daawno temu obiecano milion dolcow pierwszemu facetowi ktory urodzi dziecko :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czemu? ja potrzebuje trochę bliskości i owszem wszystko byłoby ok ale w niedziele również robi. Ma obsesje. Rozumiem nadgodziny bo wydatki będę duże a oszczędności nam nie wystarczą ale ta obsesja roboty przy domu w każdej wolnej chwili to... za dużo jak dla mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko że wie że ciąża może być zagrożona. A jakoś nie widzę żeby akurat tym się przejął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co Ty lezysz w lozku, czy mozesz chodzic? Jesli mozesz to czapa na glowe , szal, skarpety cieple na nogi i mozesz towarzyszyc mu przy pracach.Jescze zadnej ciezarnej spacery nie zaszkodzily .Bedziesz mu towarzyszyc i bedziesz miala frajde bedac z nim.Nie nawidze narzekaczy , lezacych w piernatach.Tylko Ja i swiat ma sie krecic wokol mnie .A to niby czemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chodzę i często bardzo jestem przy nim. Zimno strasznie ale owszem towarzyszę:) Tylko że on mówi kochanie zimno do domu idź bo się przeziębisz. No to siedzę w tym domu po nocach bo często kończy koło 1 i od razu spać albo go ochota najdzie. To drugie akurat dobrze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koleś się zaharowuje by dać kobiecie i dziecku jak najwięcej a tu taka wdzięczność. Masakra :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja uważam że właśnie ucieka w pracę. Ja domem się zajmuje nawet piec się nauczyłam a nie umiałam wcześniej. I okazuje mu wdzięczność ale on tylko o pracy mówi i myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
porzadki kolo domu nie trwaja wiecznie.Zamiast marudzic wez ksiazke, jak przygtoac sie na przyjscie malucha , wez sie za przygotowywanie wyprawki , zrob cos fajnego na kolacje , jak wroci do domu i przestan jojczyc , bo jest to co najmniej niepowazne.Pozwol zyc tez mu i przygotowac sie tak , jak on umie na przyjscie malucha .Pracujesz zawodowo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie pracuje niestety od dwóch miesięcy przez ciążę. Zawsze mu coś ugotuje dobrego ma posprzątane. Owszem książek mi rodzina nasłała. Ale to że on porozmawiać nawet nie ma ochoty to przykre jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziwna jestes. Kasa jest potrzeba gdy dziecko przyjdzie na swiat. Twoj facet jest bardzo odpowiedzialnym czlowiekm, i bardzo pracowitym. A ty marudzisz. Nie da sie miec duzo kasy i jednoczesnie duzo czasu dla siebie. Cos trzeba wybrac. Akurat teraz bardziej potrzebna sa pieniadze, wiec pozwol mu zadbac o rodzine i nie dostarczaj stresow swoim marudzeniem. Wydaje mi sie ze zachowujesz sie jak rozkapryszona panienka, wokol ktorej swiat sie powinien krecic, a nie dojrzala kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jest tak... Jak facet mało zarabia to jest nieodpowiedzialny nieudacznik co o rodzinę nie dba... Jak zarabia więcej, ale zapieprza, to zaniedbuje kobietę itp... Generalnie babie nie dogodzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli dobrze że się oddalamy. Od zawsze mu mówiłam że nie potrzeba dużo tylko żebyśmy się dogadywali i żebyśmy byli razem. Nie mam pretensji o nadgodziny. Ale o to że ucieka w pracę. A jak będzie dziecko to nic się nie zmieni bo będzie dziecko. Ja mam co robić czym się zająć ale źle się tak czuje. I jeszcze marudzi że jest zmęczony. A ja mówię masz wolny weekend odpocznij ale ten że trzeba zrobić to i tamto. Albo jest zmęczony tak bardzo że nie ma siły się odezwać albo wybrał pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mi też się wydaje tak jak ktoś wyżej napisał, że on ucieka w pracę. może ta wizja że zostanie ojcem przeraża go, może boi się że nie podoła tej roli. ile macie lat? ogólnie wydaje mi się że dzisiejsi faceci mają przewalone. tyle się od nich oczekuje, że mają się opiekować rodziną, domem, sporo zarabiać, a jednocześnie uczestniczyć w życiu rodzinnym. widać, że się przejmuje Twoją ciążą, zwłaszcza że masz problemy z nią. może tak naprawdę panikuje o Twoje i dziecka zdrowie, ale przecież twardy mężczyzna w życiu się do tego nie przyzna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on 35 ja 23. Praca pracą owszem teraz jest to ważne, na około ludzie ją tracą a on się trzyma dobrze:) Ale narzeka że zmęczony a dna wolnego nie weźmie.... Tylko robi. To jeszcze o jego zdrowie mam się martwić? Ok może zachowuje się jak rozkapryszony bachor ale nie chcę skończyć tak jak moi rodzice a tak się u nich zaczęło:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I masz racje .Tak to sie zaczyna .Pozniej dziecko sie urodzi a on dalej bedzie zapierniczal na kolejne zabawki itp.itd . A czas nie jest rozciagliwy .Pieniadze ,dobrze jak sa ,ale bez przesady . Wazniejszy jest czas spedzany razem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko że on tego nie rozumie. Jak tłumaczę to tylko zły i smutny że cokolwiek nie zrobi to źle:( Cóż.... doceniać pracę to jedno a siedzieć samej bo on musi naprostować ogrodzenie w niedziele to drugie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli kiedyś to naprostowane ogrodzenie powstrzyma Twojego malucha przed zrobieniem sobie krzywdy to zrozumiesz czemu to robi. Tak okazuje troskę o Was i tyle, na swój sposób szykuje wszystko, żeby potem nie było zbędnych niespodzianek. I uwierz mi, fizjologia ciąży i nie jest czymś, co fascynuje przeciętnego mężczyznę, podobnie jak leżenie i obserwowanie przez 9 m-cy rosnącego brzucha. Teraz nie chcesz, żeby przegapił ciąży, ale wybacz laickie pytanie- co w tym takiego ciekawego? Lepiej raczej, żeby potem nie przegapił pierwszych tygodni życia dziecka, pierwszego zęba i pierwszego kroku, nie? I może zwyczajnie nie chce, żebyś każdego miesiąca zastanawiała się skąd wziąć kasę na tańsze zamienniki pieluch?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ogrodzenie stało ale było pokrzywione.... A wybrał na to niedziele. Jak wcześniej nie brał nadgodzin wystarczało nam. Ja mam też swoje oszczędności przeznaczone na kupno wyprawki. Nie chodzi o to żeby oglądał brzuch. Ale czasem może zapytać a nie ja mu wszystko muszę mówić a i tak nie wiem czy słucha. Moim zdaniem praca to nie wszystko a później może być to samo ciągle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój ojciec też wiecznie był nie obecny a jak stracił pracę to zaczął pić i popadła rodzina w długi bo go "koledzy" z hazard wciągnęli. I po 25 latach rodzice się mi rozwodzą. A mam jeszcze małoletnich braci Nie każdy facet jest taki sam ale boję się czegoś podobnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oboje macie swoje racje. między Wami jest spora różnica wieku, więc tym bardziej on podchodzi do Ciebie opiekuńczo, to jest instynktowne. tyle że taka praca po 20h dziennie może się odbić na jego zdrowiu, co pewnie do niego nie dochodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jak tłumaczę to tylko zły i smutny że cokolwiek nie zrobi to źle" A Ty go pytasz jak minął mu dzień, jak idzie praca i z czym ma problemy? Bo wybacz, ale kobiety w ciąży często mają dziwną przypadłość stawiania siebie w centrum świata. I o czym Ty mu tak ciągle nadajesz? Jeśli jest ok, dobrze się czujesz - to wystarczająca informacja dla przeciętnego faceta. Może spróbuj zainicjować coś sama- wiesz, mój tata był podobny- popołudnie niedzielne, leżenie przed TV czy rozmowy o błahostkach traktował trochę jak stratę czasu- w tym czasie przecież można było zrobić tyle "pożytecznych" rzeczy. To taki typ człowieka- woli zająć się czymś konkretnym, co przynosi materialne korzyści przecież głównie dla Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
owszem zawsze go pytam jak było w pracy co dziś zrobili czy ma plany na wieczór co będzie robił. Jest opiekuńczy tylko o siebie nie dba. Bo zmęczony a robi dalej bez umiaru. Nie chodzi o leżenie przed TV ale spacer może kilka godzin w niedziele bo to powinien być wolny dzień. Nie ciągle nadaje. Jak się czuję mu powiem i co się działo przez dzień. On jednak nie zapyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może nie pytaj czy ma plany na wieczór tylko sama ten wieczór zaplanuj :) I nie chodzi o wyszukane pomysły: dobra kolacja, kąpiel i co tam jeszcze Ci do głowy przyjdzie. Masz argument- zaplanowałaś i ma się stawić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ja mówię że chce to czy to to odpowiedź jest Kotku muszę zrobić ( samochód, bramę, coś wykopać) Zrobimy później. A moje gotowanie chwali bo to umiem tylko co z tego. Żebym poczekała bo teraz ma dużo rzeczy do zrobienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A moze on tak okazuje milosc? Ty czulosciami, rozmowa a on praca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on jest bardzo czuły... jak ma na to czas. A rozmowa moim zdaniem w związku jest niezbędna bo jeśli jej nie ma ludzie się od siebie oddalają za bardzo i wszystko się kończy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem już jak z nim rozmawiać:( Nie chodzi mu o krytykę czy niewdzięczność chcę spędzić trochę czasu z własnym facetem ale niestety chyba się nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×