Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kamara55

alkoholizm

Polecane posty

Pomocy ! Mój syn pije. Ostatnio nie trzeźwieje. Ma dopiero 22 lata. Nie skończył żadnej szkoły.Uznał że nie musi jej mieć, bo i bez szkoły zarobi. Ale cóż z tego ? jak co zarobi to przepije. Nie jest złym dzieckiem, ale ma kolegów którzy mu stawiają. Ode mnie nie dostaje ani grosza. Nie pomaga krzyk, rozmowa , groźby. Przez picie zaczyna mieć problemy z żołądkiem. Wczoraj powiedział, żebym mu załatwiła jakiś ośrodek. Ale nie wiem czy to dobry pomysł. Bo wczoraj jeszcze był na kacu. Pomóżcie , podpowiedzcie co mogę zrobić. Szkoda go jest jeszcze młody i głupi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro sam poprosił, żebyś znalazła mu ośrodek to na co czekasz? Myślisz, że w domu, sam, bez pomocy, wyjdzie z uzależnienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie masz wyjśćia.Musisz pójść z synem do Przychodni alkoholowej.Tam przyjmują lekarze powiedz jaki syn ma problem i otrzymasz pomoc.Nie wierzę w żadne esperale tzw wszywki.Podobno pijak sobie wydłubie i znów pije.Wykonają synowi kompleksowe badania i zaczną leczyć, Prawdopodobnie będzie dostawał lek na miejscu rozpuszczony w wodzie i przy pielęgniarce musi go wypić! Taki pacjent musi pojawiać się w przychodni co drugi dzień.Musisz z nim chodzić i pilnować jak małe dziecko - niestety.Odizoluj koleżków od syna.Niech zacznie pracować.Może da sie go uratować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w poradni leczenia uzaleznien jak juz coś nie ma zadnych lekarzy i nie dają tam zadnych leków do wypicia. Kto Ci takich głupot naopowiadał???:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też pierwsze słyszę. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MartaHardy
Jestem niepijącą alkoholiczką i chciałabym obalić mit, że ktoś w przychodni podaje jakieś leki do wypicia. To absurd. Mam 28 lat, pierwszą 3 letnią abstynencję zaczęłąm mniej więcej w wieku Twojego syna. Wtedy jednak nie chodziłam na terapię i po wspomnianych 3latach zapiłam. Teraz mam ponad 2 lata niepicia i jestem po kilku bardzo dobrych terapiach. Alkoholizm to choroba ale nie leczy się jej lekami. Dlaczego? Bo to nie jest choroba ciała tylko umysłu. Trzeba naprawić myślenie i wyłapać mechanizmy które pchają do picia. Kac, zmaltretowana wątroba czy szara cera to tylko skutki uboczne. Choroba siedzi w umyśle. Twój syn ewidentnie potrzebuje pomocy. Pomóż mu, inaczej może umrzeć. To choroba śmiertelna - umiera się albo od skrajnego wyczerpania organizmu alkoholem albo od wypadków po pijaku (wejście pod koła tramwaju czy wjechanie autem do rowu) Polecam albo terapię zamkniętą albo terapię w ośrodku- gdzie zajęcia odbywają się 2,3 razy w tygodniu. Ja niestety z racji pracy i studiów nie mogłam pójść za leczenie zamknięte a szkoda- to przynosi rewelacyjne efekty! Twój syn przechodzi koszmar i sam z tego nie wyjdzie. W razie pytań skontaktuj się ze mną : burakreatura.blogspot.com/ Wysyłam Wam dużo pozytywnej energii:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale to juz było pieprzy głupoty... Syn jak sam nie zechce to pic nie przestanie. ja dzis wywaliłam męża z domu przez alkohol. Żal d**e ściska co sie dzieje na tym świecie przez wóde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×