Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Miś Marleńciowy

Mój pomysł na edukację

Polecane posty

Gość Miś Marleńciowy

Jeżeli ktoś w wieku 15-16 lat nie jest w stanie się uczyć przynajmniej jednego przedmiotu na poziomie laureata olimpiady,to znaczy,że dalsze edukowanie kogoś takiego w kierunku naukowym,a nie zawodowym,jest absurdem i stratą czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawda Misiu:) Miś na Prezydenta, albo c najmniej na Ministra Edukacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autor ma łeb jak sklep nie kazdy moze sie tym pochwalic tylko gratulowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś Marleńciowy
Podstawówka natomiast to powinno być miejsce na luz,zabawę i nawet na olewanie jakieś nauki,ale w pewnym wieku to powinno się skończyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ktoś w wieku 16 lat uczący się bzdur w średniej szkole może wyprać np studia techniczne, które bardzo go zaciekawią i mimo, ze w średniej nie był wybitny to na studiach może być inaczej. Twój "pomysł na edukację" to uniemożliwienie nauki ludziom w kierunkach jakie SAMI sobie wybiorą, zupełny bez sens mogący prowadzić do korupcji w szeregach pedagogicznych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Popieram autora :) średniak ma tak male szanse dokonać czegoś wielkiego, że szkoda kasy na jego edukację. To rozwiązaloby też problem studiów humanistycznych, które teraz może skończyć każdy i przez to są tak nisko cenione, a gdyby byli do nich dopuszczani tylko najzdolniejsi w swojej dziedzinie średniacy nie robiliby sztucznego tloku w kolejce w pośredniaku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś Marleńciowy
Ja piszę,że bzdur to może uczyć podstawówka,natomiast zajmowanie czasu bzdurami w średniej jest zbrodnią na całych pokoleniach.Jak ktoś w wieku 15-16 lat nie pasjonuje się czymś tak,żeby być laureatem olimpiady to dalsza nauka i studia są stratą czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość - a ilu takich znasz ? Ktos kto przez lata NIC nie robił tylko jechał na dwójach, trójach, byle zdac i miec te dwie ''czwórki'' nagle dostaje olśnienia na maturze i postanawia zostać inżynierem, chirurgiem czy wybitnym adwokatem ? hahahahahahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gośćgość
A ja się pytam np., po co mi w ogólniaku było 3,5 roku chemii, to samo fizyka. Nigdy na nic to się nie przydało, wystarczyłyby w zupełności 2 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
akurat mam takiego męża. W podstawówce i średniej przeciętniak, leń, uważał, ze nie ma sensu uczyć się bzdur. Studia skończył bez problemu. I co? Teraz jest starszym specjalistą (mimo młodego wieku, bo nie ma nawet 30) i zarabia blisko 10tys miesięcznie ( bez studiów oczywiście nie zarobiłby za pewne połowy tego a zawód jaki wykonuje nie może być wykonywany przez osobę bez studiów). Ile takich osób poza nim znam? Sporo. Bo w średniej powielamy to co było w podstawówce, nie uczymy się przydatnej wiedzy tylko teorii, a dopiero na studiach można sie rozwinąć. Oczywiście nie na każdym kierunku, bo humanistów jest zdecydowanie zbyt wielu, ale autorze - czemu uniemożliwiać komuś edukację? Skoro jest słaby to albo studiów nie skończy albo i tak nie utrudni życia tym wybitnym bo oni będą lepsi od niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dodam, ze mąż po średniej poszedł do pracy, studia zaczął dopiero później - z pasji a nie z potrzeby przedłużenia młodości ;) więc nie generalizujmy i dajmy sami ludziom dokonywać wyborów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś Marleńciowy
Jaki ten kafeteryjny świat mały,napisać o jakiejś kontrowersyjnej kwestii,od razu się pojawia kafeterianka,której mąż jest akurat wyjątkiem od reguły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miś Marleńciowy - dokładnie ;) Napisz, ze wiekszosc polskich facetów ma jajowaty łeb, pszenno-buraczany ryj a zaraz zlecą się partnerki wysokich, wysportowanych brunetów ... 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to Ty uważasz, ze to wyjątek, ja nie. Uważam, że takich ludzi jest dużo, skoro tego nie doświadczyłeś to może w ogóle nie byłeś na studiach? Z własnego doświadczenia mogę napisać, że nawet na studiach zmieniłam kierunek bo dopiero tam odkryłam co mnie interesuje, takich rzeczy nie uczą w średniej szkole i człowiek nie ma szansy się przekonać czy w czymś czuje się dobrze czy nie. Ale widzę nie znalazłeś żadnego logicznego argumentu na poparcie swojego pomysłu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gościu wyżej - on nie napisał, ze WIĘKSZOŚĆ tylko chce pozbawić możliwości dalszej edukacji WSZYSTKICH, którzy nie są w czyjejś opinii wybitni - a to różnica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś Marleńciowy
wtłaczanie wszystkich w system w którym do prawie 20 lat wszyscy będą się bawić w naukę i uczyć się wszystkiego po trochu czyli niczego naprawdę jest zbrodnią,bo jak kogoś w pewnym wieku nie pasjonuje coś z czego mógłby być wybitny,przysłowiowe g***o z tej edukacji wyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś Marleńciowy
wtłaczanie wszystkich w system w którym do prawie 20 lat wszyscy będą się bawić w naukę i uczyć się wszystkiego po trochu czyli niczego naprawdę jest zbrodnią,bo jak kogoś w pewnym wieku nie pasjonuje coś z czego mógłby być wybitny,przysłowiowe g***o z tej edukacji wyjdzie Gdyby edukacja prywatna niech każdy robi,skoro wszyscy są jednym system spojeni to jakaś racjonalność musi być.W pewnym wieku musi się zacząć poważna szkoła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale przecież to ma sens :) gdyby było wiadomo, że tak jest każdy starałby się być świetny z czegoś już w gimnazjum...są np te wszystkie konkursy interdyscyplinarne i tam nie ma tak, że np tylko 10 osób ma dyplom...kazdy może zostać finalistą albo laureatem i to byłoby sprawiedliwe, każdy miałby jednakowe szanse wykazać, że jest zdolny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak to prawda jak cos jest do wszytskiego tj do nieczego tylko wiekszosc własnie tak ma ze z wszytskiego po troche ale nie zna nie ma swojej dziedziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hejter nr 1
W kazdym cywilizowanym kraju istnieje coś takiego jak test predyspozycji zawodowych, dzieki któremu dziecko uczące się w gimnazjum ma ułatwiony wybor zawodu jaki chce wykonywać. Nie oszukujmy sie ale wiekszość szkołę średnią jak i studia wybiera na zasadzie - bo tam moi znajomi idą i ich wybór nie ma z reguły nic wspólnego z zawodem jaki chcieliby wykonywac. Po drugie taki przesiew jak proponuje autor tematu byłby w stanie zaoszczędzić ogromnych wydatków podatników na edukacje ludzi, którzy i tak i tak studiów nie skończą bo się do nich nie nadają. Po trzecie zdolni dzieki temu nie maja problemów z dostaniem sie na uczelnie na które niejednokrotnie głąby się dostają za pomocą grubej koperty lub znajomosci bo mają wujka lub ciocię w dziekanacie. Po czwarte taki system juz działa w wiekszości krajów zachodnich. W Holandii np. dziecko koncząc podstawówke robi test, którego wynik okresla czy powinien iść do zawodówki, ogólniaka czy technikum i jakoś nikt nie narzeka na to,że to nieuczciwe bo nie ma jak marzeń spełniać. Ci którzy bedą chcieli spełniac swoje marzenia ale zabrakło im wiedzy mogą przeciez wtedy prywatnie kształcic się w kierunku który ich interesuje, bo takich ludzi naprawdę jest garstka i szkoda specjalnie dla tej garstki osób wydawać kasy z kieszeni podatnika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś Marleńciowy
ja wiem,że większość ludzi w szkole jest ze wszystkiego po trochu czyli do niczego,ale kto powiedział,że większość musi być uznawana za wykształconych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja się nie zgadzam, że KAŻDY w wieku kilkunatu lat wie co chce robić w życiu a tym bardziej do czego się nadaje. Zwłaszcza, że nastoletni wiek to wiek buntu, gdzie często nauka jako taka (czyli nie oszukujmy się - wkuwanie w naszym systemie edukacji) może go w tym momencie mało interesować, więc system ten nie przepuszczałby najinteligentniejszych tylko kujony (a umiejętnośc wkucia nie zawsze idzie w parze z wysoką inteligencją). Co za tym idzie można by pozbawić kogoś wybitnego szansy rozwoju. To co opisujecie to głównie bylejakie studia - na lepsze idą ludzie z pasji, bo reszta idzie na studia dla papierka i zabawy, stąd tylu humanistów, którzy w większości do niczego się nie nadają. Oczywiście można by robić testy predyspozycji zawodowych, ale nie traktować ich jako wyznacznik i przepustkę bo ZABRONIENIE komuś edukacji jest niekonstytucyjne i tak jak pisałam, mogłoby zwiększyć korupcję w tej dziedzinie (a więc znów - bogaci mogliby się kształcić a zabrakłoby miejsc dla biednych a wybitnych). Aby to działało to porządna nauka musiałaby zacząć się w gimnazjum, kształcenie na wielu płaszczyznach a nie tylko teoretyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O nie, właśnie konkursy interdyscyplinarne, o których mówiłam nie promują kujonów :) kujon może przejść najwyzej do etapu rejonowego :) nie zostanie finalista ani laureatem. Wiem bo widziałam pytania i np z j. polskiego uważam że niemożliwe jest bez zdolności w tym kierunku zdobyć więcej niż 20 punktów, a trzeba mieć 40 żeby przejść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miś Marleńci
No właśnie porządna nauka powinna powoli,stopniowo zaczynać się w gimnazjum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×