Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość net girl

teksty żonatego do wolnej

Polecane posty

Gość net girl

czy teksty w stylu: - kiedy wybieramy się na kawę?, - dziś mam czas do północy?, - chce żebyś była tutaj teraz?, - w końcu jest na kim oko zawiesić, -cieszę się, że jesteś...............Powinny niepokoić, gdy wypowiada je żonaty kolega z pracy.Czy takimi tekstami sprawia,że kobieta powinna czuć się przez niego nieszanowana.Jakkie macie zdanie na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdanie takie że albo palant albo chce coś na boku zaliczyć . W obu przypadkach radzę unikać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brak szacunku tez, ale co faceci o tym mysla to nie wiem, pewnie nic, bo oni nie mysla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nakreca sobie ofiare na rozen -Jak sie poddasz- bedziesz upieczona , jak szaszlyk . Schrupie Cie ,oblize brode z tluszczyku mniam mniam a potem , jak patyk wyrzuci do kosza .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla zonatego kazda kobieta to kurczak na roznie i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie prawda, bo cielęcinka :) A im bardziej świnka zboczona tym lepsza. Uła, niegrzeczna świnka, mniam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie wlasnie a rozen sie kreci, kreci, sosikiem sie go podlewa i cap do buzki . Kosteczki sie przeciez wypluwa .Sciereczka tez idzie do kosza .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ach, uczta grzechu warta. Więc droga kobieto, nie zastanawiaj się czy on chce Cię wykorzystać czy nie, tylko wskakuj na rożen i ogrzej się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
te znów jęczą frustratki, zal d**e sciska już, Żonaty o jezu uwazajcie na kazda literkę na wszystko boszeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak piszesz jak by Ci zal d**ę ściskał w życiu mnie nikt tak nie irytował jak Twoje wypowiedzi. Wszyscy żonaci tylko do wyra ciągną tylko o tym piszesz. jak kura jedna opcja nic więcej weź przestań tu pisać błagam.nie jestes frustratką, a piszesz jakby cie ktos zostawił, wykorzystał czy co i na jedno kopyto. idź z tąd proszę,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestes kochanka , ze tak Cie to boli? Co tak bronisz znudzonych zonatych , polujacych na kolejna naiwna ? Nie zamierzam stad isc, tylko dlatego , ze Ci sie to nie podoba.Kochanki sa biedne i zawsze bede tak twierdzic.To tragiczne istoty chodzace po ziemi .Jesli choc jedna przejrzy na oczy to bedzie juz sukces.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też jestem ciekawa co mają na myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też mam takiego żonatego kolegę ,ale dla mnie to żarty po co sobie takimi głupotami głowę zaprzątać ;) idzie weekend to on do mnie jak ja wytrzymam te dwa dni -nie widząc cie ;) , /albo po weekendzie- on do mnie tęskniłaś za mną i takie tam :) i jest luzik bo to tylko żarty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja znam takiego żonatego, że kiedyś do mnie zadzwonił i zapytał: kochasz mnie jeszcze? Co to mogło znaczyć? Czy robił sobie ze nie jaja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie tak jaja sobie robił :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ej no wy na prawdę bierzecie takie rzeczy do siebie ? że to coś musi znaczyć ?jak żonaci tak do was mówią ?? to moze i ja powinnam się zastanowić co mam myśleć o tym :/ ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i co mu odpowiedziałaś> ? bo do mnie jak tak sie odzywałał z podobnymi tekstami to zawsze mówię , no pewnie :) jak mogłeś nawet inaczej pomyśleć ;) i jest wesoło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak mnie żonaty podszczypuje za boczki ? to co to ma oznaczać? ja go zawsze połapach ,ale on i tak zawsze z zaskoczenia mnie nieraz tak złapie ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widocznie mu się podobasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mu odpowiedziałam wtedy: no pewnie, ze Cię kocham. I kilka dni potem na imprezie firmowej to łapał mnie za tyłek i za kolana, a jak przechodziałam koło niego to nie dał przejść tylko chciał żebym mu siadała na kolana. A kiedyś po tej sytuacji zadzwonił do mnie wypity, pytał co robię. Mówię, że idę na imprezę to się zapytał: co? zdradzasz mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Heniuś
Cóż, najwięksi babiarze to właśnie żonaci. Uwielbiają kobietki a i one nie są im często dłużne :) Komu jak komu ale dlaczego babom to zawsze trzeba tłumaczyć? Wszystkie największe psy na baby jakich poznałem przez ostanie 10 lat (poza jednym) byli żonaci. Tylko dużo łatwiej żonatemu wyrwać babkę niż babce wytłumaczyć elementarną logikę dlaczego jest właśnie tak ten świat urządzony a nie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hehe :) Ja mam pomysł, wpisujcie tutaj śmieszne teksty jakie mówią wam żonaci, albo śmieszne sytuacje jakie miały miejsce podczas flirtu z żonatymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oi Heniuś teraz to pojechałeś heh :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wow jak Ty dziś seksownie wyglądasz ;) aż mmm ( i milczenie heh ) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:))) Ja miałam taką sytuację, że wróciłam kiedyś po pary drinkach z imprezy. Odpaliłam fejsa a tam mój żonaty kolega z pracy siedział akurat na czacie. Zaczął coś do mnie wypisywać jakieś teksty. Ja nie pozostawałam mu dłużna. W końcu on zapytał to kiedy się umawiamy na kawę? A ja mu na to a może być dzisiaj tylko nie wiem czy cię żona puści. ( on mieszka 25 km ode mnie, a była 2 : 00 w nocy) . On mi na to, że żona pojechała do matki na weekend i może być za chwilę. Ja mu tak dla jaj : No to dawaj, zaliczymy jeszcze jakiś spacer w pełni księżyca :) On się wylogował, myślałam, że się obraził albo komp mu padł. Za 30 minut był u mnie, myślałam, że skonam ze śmiechu, a on wziął to na poważnie i jeszcze przywiózł butelkę wina.... hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No no , to nieźle się w to wkręcił heh :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×