Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lawenda12345

ma do mnie dystans

Polecane posty

Gość lawenda12345

mój facet ma do mnie dystans od czasu, kiedy zobaczył jak bardzo mi na nim zależy. mieszkamy razem i dużo czasu spędzamy ze sobą, wiem, ze jak tylko robię się bardziej niedostępna, on jest milszy itd. ale ja tą niedostepnosc udaje, kiedy już jest dobrze, znów pokazuje mu uczucia, wtulam się w niego przy każdej okazji, chce się często kochać itd. On wtedy potrafi wkurzyc się o byle co i znów nie jest fajnie między nami. Nie wiem czy robi to świadomie. nie wiem już nawet czy on mnie tak na prawdę kocha.. mam ciągle udawać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co ci facet, który lubi cie tylko wtedy jak nie jestes soba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
no właśnie... ja też czuje, ze on tak na prawdę chcalby kogoś innego. Chyba ze miłość to gra, nie wiem już sama. przeczytałam słynne ,,dlaczego mężczyźni kochają zolzy,, i wiem ze to ma sens, ale ja taka po prostu nie jestem. a może powinnam, żeby w końcu mi się ułożyło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wow, to szybko zamieszkaliscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdgdgdd
Daj sobie spokój z tą książką, nie mieszaj sobie w głowie - nie widziałabym sensu z związku z kolesiem, który jak się okazuje tak naprawdę mnie nie lubi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
bardzo szybko, wiem ze za szybko. Krótko trwało nasze "spotykanie się". myślisz ze to ma znaczenie w tej sprawie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
hmm właśnie często się tak czuje- jakby mnie nie lubił. może ma mnie dosyć, bo za dużo czasu spędzamy razem. mam okropny metlik w głowie. najgorsze ze jestem w nim zakochana, z każdym dniem coraz bardziej, on jakby na odwrót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakby mu na tobie zalezalo, to fakt czy szybko zamieszkaliscie czy nie, nie miałby znaczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiscie, ze ma zwiazek. Wy sie nawet nei zaprzyjazniliscie a juz razem mieszkacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
my właściwie poznawalismy się mieszkając już razem. to troche skomplikowane, nie chce akurat o tym pisać na forum, ale wiem ze normalne to nie jest:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może od poczatku traktowal cie jak wspolokatorke a niby dziewczyna zostalas, bo bylas pod reka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
wspollokatorke raczej nie.. wiesz, mam dzieci, on nie ucieka od obowiązków z tym związanych, jest zaradny finansowo, także raczej chodzi o sferę uczuć. Wydaje mi sie ze on lubi zdobywać. o mnie jako tako nie musiał się długo starać. może te momenty mojego udawania dają mu namiastkę walki o mnie i robi później tak w kółko. nie wiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a od kiedy jesteście parą? zamieszkaliście razem jako współlokatorzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
od roku. nie jako wspollokatorzy. jako para z kilku tygodniowym stażem.. teraz się posypia fajne komentarze pewnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bede sypac fajnych komentarzy, ale zamieszkaliscie pod wplywem zakochania a nie milosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja z kolei dam ale tylko jeden: majac dzieci powinnas byc bardziej rozsadna, gdyby nie to, to dla mnie nie ma znaczenia kiedys ktos zaczyna mieszkac razem albo od poczatku nie traktowal cie zbyt powaznie albo byl kiedys zauroczony i mu przeszlo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
wiem. ale po roku czuje ze Go kocham. on mówi ze też mnie kocha. tylko jest wiele rzeczy które chciałby we mnie zmienić, tak jakby chcial być z kimś innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
gość z 20.40- zdaje sobie sprawę z tego ze to był błąd itd. ale juz nie cofne czasu. jednak chce żeby to się dobrze skończyło, też ze względu na dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość djfosdfj
to przestań udawac kogos kim nie jesteś, szybko sie przekonasz o sile tej jego "milosci"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo powoli klapki schodza z oczu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
tylko pytanie, po co byłby ze mną, jeżeli by mnie nie kochał? mój problem tkwi bardziej w takich relacjach damsko męskich, typu gonienie kroliczka:-) on chciałby mnie zdobywać, a ja sama mu się "podkladam". chciałam się poradzic tutaj, czy powinnam właśnie udawać czy to z nim jest coś nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co? dla wygody, mieszkania, bo na razie nie poznal innej, ktora zwroci mu w glowie, jest milion powodow do bycia z kims z braku laku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
wygodniej mógłby mieć z inna, ale nie chciał. nie mogę na forum pisać zbyt wiele, nie chce żeby ktoś znajomy się zorientował ze to ja. ale powiem tak, na brak powodzenia nigdy nie narzekał, u dziewczyn majetnych także. czyli nie o wygodę mu chodzi, bo wychowywanie cudzych dzieci raczej nie jest wygodne. ale to już inny temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i zaczyna autorka proces wypierania, kolesia kreci tylko wtedy jak udaje kogos innego a jak jest soba, to jest dla niego irytujaca ale nie, autorka teraz sama sobie ladnie wytlumaczy, ze to wielkie uczucie, koles zachowuje sie jakby byl z toba 30 lat a nie rok, rok zwiazku to motyle w brzuchu i fascynacja druga osoba, zafascynowany tona to on na pewno nie jest p.s. Powodzenie to on moze miec ale skoro ma jedna z braku laku, z ktora mieszka po co mu druga? moze po prostu czeka na ta, w ktorej sie zakocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
p.s. 2 ;) Dobrze ci ktos tutaj doradzil, przestan udawac a zobaczysz jak naprawde to wyglada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda12345
dziękuje za odpowiedzi, życzę miłego wieczoru:-) a Was proszę, zyczcie mi, żeby to jednak była miłość:* pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×