Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beznadzieja i tyle

Jak można ochrzcić dziecko

Polecane posty

Gość beznadzieja i tyle

Nie dać mu możliwości wyboru. Dla was to tylko pretekst do rodzinnej imprezki, podobnie jak komunia i jej rocznica. A tak naprawdę zgadzacie się na rytuały, które niczym pieczęcie na umyśle waszej pociechy, zamykają go na samodzielne myślenie. Nie wspomnę już o tym, że zawyżacie fałszywe statystki odsetku katolików w kraju, przez co Polska utrzymuje status kraju katolickiego. Państwo powinno być instytucją świecką! Podobnie jak żadna partia nie powinna sympatyzować z poglądami religijnymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego uważasz, że chrzest nie daje dziecku wyboru? W każdej chwili dziecko może powiedzieć, że nie chce mieć już z wiarą nic wspólnego i chrzest mu nie zaszkodzi. Z kolei z punktu widzenia ludzi wierzących, nie można nie ochrzcić dziecka. Domyślam się, że jesteś niewierzący/a, więc żyj sobie po swojemu i pozwól żyć ludziom wierzącym wg zasad jakie wyznają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, że sam/a wierzysz, nie znaczy że masz dziecku tę wiarę narzucać. Chrzest to sakrament, a sakrament ma moc. Nie da się tego po prostu wymazać z życia i wierzyć w co się chce. Szkoda, że dla katolików to taka nic nie znacząca błazenada. Podobnie jak np. święta Bożego Narodzenia. Mało kto zadaje sobie trudu by sprawdzić, że celebrowane przez nas narodziny Jezusa to w gruncie rzeczy pogański obrządek ku czci Sol Invictus. Za cesarza Konstantyna przemianowany na święto chrześcijańskie. Ale co tam, liczy się że jest kolejna okazja do picia i obżarstwa. I oczywiście prezenty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż, myślę, że ta decyzja jest bezsensowna, bo ludzie niewierzący będą rzucać coraz więcej argumentów przeciwko wierze, a ludzie wierzący będą przekonywać, że wcale nie jest tak jak myśli druga osoba. Dużo mówi się o dialogu pomiędzy chrześcijanami, a ateistami, ale to oczywiste, że w pewnych kwestiach to się nie uda, bo nikt nie zmieni swoich poglądów. Ja już wyraziłam swoje zdanie. Dobranoc i miłych snów wszystkim, bez względu na przekonania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co w ogóle znaczy dla Ciebie - być wierzącym? To taki pusty frazes, bo nikt nikomu nie zajrzy do głowy, by prześwietlić jego zdanie na temat istnienia bądź nieistnienia Siły Wyższej, zwłaszcza że każdego nachodzą momenty zwątpienia, a poglądy ewoluują. Z kolei ten, kto wie nie musi już wierzyć. Więc, nie nie jestem wierząca ani niewierząca. Jestem wiedząca. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×