Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dove150

Nie rozumiem tego faceta

Polecane posty

Gość Dove150

Hej! Bardzo pilnie potrzebuję rady. Zacznę od początku. Jestem z moim facetem (a raczej byłam) cztery lata. Pod koniec jak sie już wszystko zaczęlo psuć między nami, poznałam przypadkowo przez internet faceta. Mega przystojny i fajny. Na początku nie chciałam sie z nim spotykać, bo wciąz byłam w związku (który chylił sie ku upadkowi ale jednak). W koncu jednak do spotkania doszło, bo na prawdę mega dobrze mi sie z nim gadało. Spotkalismy się. Na pierwszym spotkaniu bylo super. Przytulaliśmy się i nawet pocałowaliśmy. Odczuwałam mega wyrzuty sumienia bo nadal miałam przed sobą niezakonczoną sprawę z aktualnym chłopakiem. (no ale jestesmy tylko ludźmi, kazdy popełnia błędy) Więc z panem R (tak go nazwyjmy) było extra. Był naprawde czuły, mówił ze mnie uwielbia. Po pewnym czasie wylądowalismy w łóżku i naprawdę było nam ze sobą mega dobrze. Sama nie wiem czemu przekładałam ta dzecyzje zerwania z moim facetem (wiecie, przyzwyczajenie i te sprawy) i w sumie rzadko odzywalam sie do "R" bojąc sie ze mój facet cos zacznie podejrzewać. Stosunek "R" do mnie zaczął się zmieniać. Stwierdził że mam na niego wyrąbane (dosłownie tego nie powiedział ale napisał mi smsa jak sie nie zjawiłam na imprezie " moze za bardzo sie zaangażowałem a przy tobie trzeba dac na luz.) I ustalilismy po tym ze bedziemy miec do siebie luzackie podejscie dopoki nie ustalimy co robimy dalej. Od tego czasu zaczął byc mega oziębły. Praktycznie mnie nie przytulał, był taki przygaszony, mało mowił, jakby mu w ogole nie zalezało. Zerwałam z moim facetem dla niego zeby juz nic nam nie przeszkadzało. Spytałam sie go wprost czemu jest ostatnio taki oziebły a on odpisal mi ze traktuje mnie z pewnym dystansem bo my ani para ani znajomi. Nasza relacja powoli zaczela wyglądac tak ze spalismy ze sobą a potem zasypialismy nawet bez przytulenia. Zaczelam czuc sie strasznie wykorzystywana. Powiedziałam mu to. Skomentował to tekstem ze mowil mi od razu ze relacja "f****ng friends" szybko sie spieprzy i ze skoro od poczatku miedzy nami nie zaskoczyło to juz nie zaskoczy. Skonczyło sie na tym ze widzielismy sie ostatnio miesiąc temu, bo ja stwierdziłam ze pierwsza mu spotkan juz proponowac nie bede. Co ja mam o tym myslec? Zalezy mi na nim, a on zacząl mnie totalnie olewac. Jakies pomysły dlaczego sie tak zmienił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zostawiłaś fajnego faceta dla takiego prostaka? ten koleś to jakieś MEGA ZERO, ani kultury, ani żadnego poziomu, sądząc po jego tekstach do Ciebie, to jakieś naprawdę mega dno... Więc daj sobie z nim spokój. Nie wiem czemu zostawiłaś byłego, ale skoro był dla ciebie też niedobry to może i dobrze się stało... ale ten nowy facet też jest beznadziejny, więc ani ten, ani były, daj sobie spokój z oboma i szukaj jakiegoś kolesia na poziomie. Jakby mój facet tak się odzywał do mnie, pisał takie prostackie smsy, to od razu byłby kop w tyłek, a ty z nim jeszcze spałas, masakra, nie rozumiem cię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zmienił się? a może on taki jest tylko ty naiwna nie zauważyłaś? wskoczyłaś mu do wyrka, dostał co chciał a teraz pewnie szuka przez neta następnej głupiutkiej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dove150
Na prawdę tak myślicie? Kurde już sama nie wiem co o tym myśleć. Na początku serio wydawał mi sie mega w porządku. Wydawało mi sie że bardziej tej mój stosunek do niego spowodował to oziębienie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś mega głupia, jak mega wielki but z mega wielkiej lewej nogi :o olał cie w końcu bo najpierw ty go olewałaś, tak trudno to pojąć mega głupia kwoko????? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×