Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość andaluzja s

stuknieta znajoma z psami

Polecane posty

Gość andaluzja s

Kobieta posiada 2 yorki. Nie ma dzieci, a jest już w "dojrzałym" wieku. Zatem sierściuchy zajmują centralne miejsce w jej życiu, zwraca się do nich "córeczko, syneczku", opowiada historyjki o nich, ciągle kupuje ubranka. Szczerze mówiąc, to mam ją ochotę trzasnąc, irytuje mnie okropnie! Mam również dwa psy, ale nie mam p*****lca na ich punkcie! Ona natomiast ubzdurala sobie, że mamy wspólne zainteresowania i zasypuje mnie informacjami o nich. Zastanawiam się, jak jej pokazać, że uważam jej fascynację za ciężkie schorzenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Omijaj taką szerokim łukiem. Nic jej nie pokazuj, bo ona nie zrozumie własnie dlatego, ze nie ma dzieci. Też mam psy: bardzo duze i małe - yorki ale traktuje je jak zwierzęta, a nie dzieci. Psiaki mieszkają z nami w domu, są zadbane, szanowane i kochane ale zupełnie inną miłością niż kocha się wlasne dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość andaluzja s
Wróciłam właśnie z wycieczki w tamte strony, stąd ten nick :-) a moja irytacja na psia mamę ma właśnie źródło w komentarzu, który usłyszałam od niej: ja bym moich dzieciaczkow nigdy nie zostawiła nigdzie, żeby tylko jechać na urlop! Moje psy zostały w schronisku dla psów przez 5 dni, ja piernicze, mam zostać w domu na każdy urlop?! Moje dzieci studiują, więc gdzie te psy zostawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prawidlowo ! ja tez place ludziom za pilnowanie mojego darmozjada jak wyjezdzam na urlop a takich dewot tez nie lubie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×