Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

pomożcie prosze

Polecane posty

Gość gość

Wykładowca podskubywał mnie wtulał itd. Doszło do rozmowy. Podeszłam przed jego zajęciami. Umówiliśmy się że w trakcie zajęć wyjdzie i porozmawiamy. W przerwieuciekł z telefonem, czekałam. Wchodził na piętro z nauczycielem, nie chciał rozmawiać. Ten drugi wykładowca zapytał z kim chcę rozmawiać, powiedziałam, Niechętnie poszedł za mną. Oświadczył jednak że już kończy się przerwa i że później. Nie zgodziłam się. Zapytał czy to osobiste, powiedziałam że to nie bardzo nadaje się na uczelnie, więc zaproponował salę. Nie wytrzymałam walnęłam prosto z mostu że go nie rozumiem. Chciałabym się dowiedzieć o co mu chodziło w tamtym semestrze czy dotykał mnie po przyjacielsku, czy coś więcej. Wyparł się wszystkiego nawet tego że chętnie by pogawędził. Uznał że zanim zacznę z kimś rozmowe potrzebuje rozmowy z psychologiem, że dłuzej nie możemy tej rozmowy kontynuować, że mam przyjść ze świadkiem jeżeli chcę ciągnąc ten temat. Nie dał mi nic powiedzieć i wybiegł z kluczemod tej sali... Akurat na to jedno z obejmowań mam świadka, ale nie o to chodziUciekał gdy mówiłam że źle to zrozumiał, że nie chcę dla nas problemów. mówiąc że tego nie było raz tylko na mnie popatrzył, później gdy mówił o pscyhologu i podnosił głos ani razu na mnie nie spojrzał...powiedział że tego nie było nie że sobie nie przypomina, nie prosił mnie o szczególy, bym przybliżyła sytuację, kontekst osoby nic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zal,ze juz nie dotyka,co?mialas nadzieje,ze Cie wyhebluje,a tu nic.nie mam racji?mam.w przeciwnym razie ta rozmowe byc zaczela w tamtym semestrze,na goraco.a Ty teraz,po fakcie,bo zd****o,ze juz nie obejmuje.i to Ci przeszkadza.a od nas czegn chcesz,bo nie kumam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co się dziwisz że dopiero teraz. Dziewczyna spóźniony zapłon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko,tekst "nie chce dla nas problemow" wlasnie problemy zwiastuje.I faktycznie,gosc ma racje.Dziwne,ze nie dazylas do natychmiastowego wyjasnienia sytuacji,gdy Cie/jak piszesz/podszczypywal,tylko teraz zaczynasz siac ferment,jak przestal.Czekalas z wypiekami na twarzy na to,jak rozwinie sie sytuacja po wakacjach,a tu rozczarowanie.Daj se luz,bo Cie chlop oskarzy o nagabywanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×