Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

potrzebuje się wyżalić

Polecane posty

Gość gość

mam 26 lat, wlasnie skonczylam studia zaczynam poszukiwania pracy, mam męża od pół roku, on pracuje, mamy swój domek z ogrodem, bez kredytów i żadnych zobowiązań, pieniędzy nam wystarcza co nie zmienia faktu że ja muszę iść do pracy bo już umieram z nudów. Czuje się niespełniona, nie robię tego co zawsze chciałam, mąż mnie kocha ale to co ja czuje do niego jest bardzo trudne do zdefiniowania... Nie wiem czy to jest milość.. Przed ślubem byliśmy parą 8 lat... czyżby to tylko przywiązanie pozostało.. Mąż zaczyna naciskac na dziecko. Na razie mam wymówkę że jak znajde pracę Ale ja nie chce mieć jeszcze dziecka. Mam jeszcze tyle planów i marzeń. Nudzi mnie moje życie, nie potrafię się z niczego cieszyć... Ludzie mają tyle problemów, choroby, brak pieniedzy a czuje że są szczęsliwsi niż ja... Może jestem głupia bo mam wszystko o czym sporo osób marzy a jeszcze mi źle. Chcę spełniać swoje marzenia a czuje się jak w jakiejś klatce, bez perspektyw i możliwości zrobienia czegokolwiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
heh seks? jak najrzadziej się da... Mąż często mnie denerwuje i drażni przez co absolutnie odchodzi mi ochota na igraszki z nim, co nie zmienia faktu, że na sam seks ochote mam codziennie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
im więcej masz tym więcej chcesz... tak jest na tym świecie. Ale też uważam, że powinnaś z mężem szczerze pogadać, powiedzieć że czujesz się wypalona, że chcesz się realizować. Na dziecko przyjdzie jeszcze czas ale żeby dziecko bylo szczęśliwe musi być szczęśliwa mama..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro ukończyłaś studia to zapewne takie, które cie interesowały więc ewentualnie dodaj do tego jakieś kursy tego CO CHCESZ robić i... idź dalej :) Masz rację w tym, że masz dużo a narzekasz, ale to właśnie jest okropne bo sam człowiek wie, że nie powinien użalać się bo inni mają gorzej i tym samym ma jeszcze większego doła bo dochodzi do wniosku, że nawet tego nie może z czystym sumieniem zrobić. Pogadaj z mężem, przedstaw mu swoje plany, co byś chciała zrobić, jak skorzystać z życia. Na dziecko przyjdzie czas, nikt nie każe rodzić ci przed 30 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ok wszystko rozumiem, ale co zrobić z uczuciami do męża? Jak je obudzić na nowo? Jak znów patrzeć na niego z pożądaniem i uśmiechac się do niego po przebudzeniu a nie tylko czepiać i warczeć na siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego zmieniły się Twoje uczucia do niego? Zauważyłaś u niego jakąś wadę, zaczął zachowywać się w taki sposób, który Ci nie pasuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem dlaczego... Wady miał zawsze ale każdy je ma, zachowuje się w porządku, widać że mnie kocha a ja nie chcę wymagać cudów. Drażni mnie tylko to, że niczego nie moge się doprosić, zawsze wszystko zaraz a w efekcie nie zrobione wcale, po powrocie z pracy wiecznie jest zmeczony i tylko by spał. Ja jestem zupełnie inna pod tym względem, jestem energiczna, uwielbiam prace w ogródku, im bardziej się zmęcze tym większą mam satysfakcję a on jako facet czasami zachowuje się gorzej od baby wiecznie jest zmęczony i nic mu sie nie chce Najchętniej tylko by leżał i pachniał.... Drażni mnie to, on o tym wie ale nic z tym nie robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×