Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Tesciowa

Polecane posty

Gość gość

Mam już dosyć pomimo, ze nie mieszkamy razem. Mam rocznego synka, kocham go i zależy mi aby spotykam sie z dziadkami. Przy każdej wizycie slychac musze, ze tesciowa dla swoich dzieci robila wszystko co dobre, a ja to powinnam zmienić to i tamto. Nie chce nawet w tej kwestii sie rozpisywać. Daje pod moja nieobecność czekoladę, wafelki i soki jakie my sami pijemy. Tlymaczylam, ze jeszcze nie czas, ale nie jestem taka żeby wykrzyczeć tylko coś pod nosem powiem i tyle... Ostatnio zwrocila mi uwagę w jakich to spodniach chodzi mąż. Według niej to powinnam dbać o Niego jak o dziecko. On,sam powiedział, ze będzie chodzil ubrany jak mu sie podoba. Ale wkurzają mnie już jej ukasliwe uwagi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zachowujesz się jak nieśmiała uczennica, to się nie dziw, że teściowa cię zlewa. Nie musisz się drzeć, wystarczy STANOWCZO powiedzieć proszę mu tego nie dawać bo potem boli go brzuch/ma wysypkę i tyle. Im szybciej zaczniesz stawiać granice tym zdrowiej dla ciebie i waszej rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znam ten typ tesciowej, nawet jak mowiszwprost głośno i wyraźnie to i tak uważa ze wie lepiej i się obraza lub uważa ze to ty ja obrazaszodrzucajac jej rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja znam taki typ synowej , wszystko jej przeszkadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam się z gościem 21:19 Autorko, nie wydziwiaj. Skoro teściowa daje soczki I takie tam Twojemu dziecku, to nie strosz się bo nie masz o co. Co innego gdyby teściowa bawiła Twoje dziecko dzień w dzień, I w dzień w dzień karmiła "po swojemu". Daj jej żyć. Babcie/dziadkowie są od tego aby dały troche wnukom luzu. Kocha go, I ciesz się że dziecko ma w swoim życiu ludzi, którzy je kochają, a że Tobie niepodchodzi taka miłość, to Twój problem. Nie bądź zaborcza. Niech sobie kobita gada, a Ty pokaż klasę I się nie przejmuj. Wleci jednymuchem, wyleci drugim. Bez obrazy, ale Ty przypominasz mi typ kobiety która ciągle próbuje coś udowodnić innym i niepotrafi pójść na kompromis, czepiając się" teściowej. Ty jej nie musisz lubieć. Weź odetchnij

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×