Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość monommo

Ojciec alkoholik

Polecane posty

Gość monommo

Witam..Mam 16 lat i ojca alkoholika ,w dodatku po udarze mózgu,bez pracy,który siedzi caly czas w domu. Od zawsze kiedy pamietam pił...jak moim rodzicom sie wiodło,to non stopem był pijany. Kupował wódke,po czym szedł spać. Wstydzilam sie przyprowadzac kolezanki,co zreszta do dzisiaj mi zostalo. Balam sie,ze jak przyjde niespodziewanie z kimś,to on bedzie zupelnie zalany i chwiejacy sie na nogach. Potem dostal udar i wszystko sie rozpadlo. Praca...kredyt, zero pieniedzy, rodzicom bylo bardzo ciezko. Teraz nadal nie pracuje. Sama juz nie wiem czy to lepiej czy nie. Nie ma kasy,wiec nie jezdzi codziennie do sklepu.. Nie wiemy wszyscy co z nim zrobic, po prostu...pije i pic bedzie zawsze,to u nas juz norma. Tak sie przyjelo,bo nie jestesmy w stanie NIC zrobić...Teraz dojde do sedna sprawy. On i ja mamy bardzo wybuchowe charaktery. On przez picie i przez udar stal sie 100 razy bardziej nerwowy niż byl kiedys. Ciagle sa o cos pretensje! O wszystko. A ja, przez to jaka jestem i przez to jaki mam żal do niego,nie potrafie go szanować. Powie mi coś,a ja automatycznie mu odpowiadam tak,żeby poszlo mu w pięty. Potrafie drzec sie na caly dom i sprawiac mu straszna przykrosc. Nie umiem wymazać z pamieci tego co robil kiedys....tego jak moja mama wylala mu szampana na glowe w sylwestra bo spil sie jak swinia. Tego jak robilam mu zdjecia ,zeby nastepnego dnia pokazac mu jak wyglada po flaszce Jak lezal na ziemi albo wpadl za telewizor. A ja bedac malym bachorem to wszystko ogladalam.....i nadal ogladam. Za duzo tego bylo,nie radze sobie z tym,a on chocby chcial sie zmienic,to nie ma juz sily i zadnej woli. Jest dobrym czlowiekiem ,ale alkohol go zmienia...Co ja mam zrobic? Chce miec normalna rodzine,ale przez pryzmat tego ile wstydu sie najadlam,ile nocy przeplakalam,nie mam sily... Boże,czuje sie fatalnie. Mam 16 lat, a ja mam już dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lazewuarreee
szybciej dojrzejesz, co Cie nie zabije to Cie wzmocni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja mialam 12 jak matka zaczela mnie wyzywać od szmat i zer. a piła nawet juz wczesniej jak byłam młodszza.. od 12 zaczela sie znecac psychicznie. ciagle wrzaski, trzaskanie drzwiami. dzis mam 19 lat i żyć mi się nie chce. Tyle czasu sie opierałam tym emocjonalnym atakom,że teraz dopiero kiedy jej nie ma zaczełam wierzyc w to wszystko co mowiła..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monommo
Super. Czyli wedlug Ciebie w tym nie ma zadnego problemu,bo w koncu dzieki temu szybciej dojrzeje? ...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lazewuarreee
jest to problem, ale jakiej pomocy oczekujesz od anonimowych ludzi z forum?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie masz innej rodziny, dalszej? Powinnaś pogadać z psychologiem . nie wiem miec oparcie w kimś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jedyna szansa dla ciebie to terapia, im szybciej tym lepiej, nie masz innego wyjścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podziękuj swojej mamusi, że dała ci tak wspaniałe dzieciństwo! i dalej tak kocha swojego mężusia, że nie może odejść i niszczy życie swoje i córki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×