Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość roztrzesiona

pijany mąż pomóżcie

Polecane posty

Gość roztrzesiona

Proszę o pomoc, nie wiem co mam robić. Wieczorem byliśmy u znajomych. Mąż wypił z kolegą dużo wódki. Wróciliśmy do domu, ja byłam zupełnie trzeźwa. Mąż zaczął się dziwnie zachowywać, zresztą nie pierwszy raz. Próbowałam pytać, co jest, czy źle się czuje, itp. Cały czas milczał. On ubrał się, wziął kluczyki od samochodu i odjechał. Nie byłam w stanie go powstrzymać. Przerażona zadzwoniłam na policję, jeszcze jak wychodził, aby czym prędzej przyjechali i pomogli mi go powstrzymać. Jak już odjechał, po ok. 3 minutach zadzwoniłam po raz drugi i podałam jakim autem jeździ i jego numer rejestracyjny. Nie wiem, czy go znajdą, nawet nie wiem czy szukają. Zrobiłam to, bo nie chcę, aby kogoś skrzywdził, ani żeby sam siebie skrzywdził. Miałam najgorsze myśli, bo już raz (w sumie nie tak dawno) w podobnym stanie próbował w środku nocy skoczyć z mostu na moich oczach. Myślałam wtedy, że oszaleję z przerażenia, bo chyba chciał się zabić. Jeszcze wcześniej, z rok temu, w podobnym stanie również chwycił klucze do auta, ale wtedy jakoś go powstrzymałam. Teraz dzwonił, że wróci rano, bo wyjechał poza miasto i czuje, że nie da rady wracać (z uwagi na stan upojenia). Nie mam pojęcia co teraz robić. Autentycznie nie mam pojęcia. Czuję się, jak by mi wyrwał serce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On nie powinien pic, niektorzy ludzie dostaja p*****lca po wodce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roztrzesiona
Zgadza się, dostał p*****lca. Tylko co ja mam teraz z tym wszystkim zrobić:( Nawet nie mam siły opowiedzieć o tym nikomu, poza anonimowym forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój przyszly Tesciu to straszny szajbus bo wodce... tez niezle odwala... Chce prowadzic samochod po pijaku,a jego zona (moja przyszla tesciowa) to przechodzi horror ;/;/ wspolczuje ci serio... ja sie sama zastanwiam niekiedy czy moj przyszly maz nie bedzie taki sam jak ojciec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapewne nie zmusisz go zeby nigdy nie pil ale moze mu zabiora prawko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roztrzesiona
Bez prawka będzie miał strasznie utrudnioną pracę, aby prowadzić firmę musi sporo jeździć. Ale wolę to, niż żeby komukolwiek stała się krzywda:( Najgorsze jest to, że wydaje mi się, że teraz, kiedy już był ten "pierwszy raz", totalnie nie będzie miał oporu, aby wsiąść po alkoholu za kierownicę. Jednym słowem, że "popłynął". Pytanie tylko, co dalej. Przecież się z nim nie rozwiodę. Przysięga to przysięga. Na marginesie, mój tata też pod wpływem alkoholu głupieje. Mama i my (jak jeszcze byliśmy mali) też przeżywaliśmy wtedy prawdziwy horror. Prawdę mówiąc nigdy bym nie sądziła, że będę miała taki problem z własnym mężem. Uważacie, że dobrze zrobiłam dzwoniąc na tą policję? Z jednej strony wiem, że pijanych kierowców należy bezwzględnie tępić, bo są koszmarnym zagrożeniem, ale z drugiej czuję, jak bym go zdradziła... Potrzebuję chyba wsparcia:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co skoro go nie szlo zatrzymac to chyba dobrze zrobilas... Bo mogloby sie cos jeszcze wydarzyc... Ale on teraz bedzie mial spore klopoty... Wrocil juz do domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
odeagowuje stres, może mu częściej dawaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poszlo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roztrzesiona
Nie wrócił do domu. Mówił, że wróci jutro, jak wytrzeźwieje. Bo na razie nie może prowadzić, jak twierdzi:/ Jakie będzie miał teraz kłopoty? Raczej nikt go w tym stanie teraz nie złapie, bo jest na jakimś odludziu, gdzie śpi. Czy może mieć w związku z tym teraz jakieś problemy? Wiecie, co jest najgorsze? Że od mojego telefonu na policję z prośbą o pomoc w zatrzymaniu go minęło już 1,5h, a do tej pory nikt się tu do mnie nie pofatygował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co? Nie znam się kompletnie na tym, ale po Twoim opisie zastanawiam się, czy nie jesteś DDA - współuzależniona. Popytaj tych, którzy się na tym znają i może udaj na terapię wraz z mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnas sie cieszyc lepiej pijany maz niz niepijacy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×