Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy was też spotkało to

Polecane posty

Gość gość

Hej czy wy też tak mieliście że spotkało cos was np. na ulicy że ktos was zaczepił ...lub i do dziś niewiecie o co mogło tej osobie chodzic albo nie mozecie ojakiejś sytuacji zwiazanej z kims nieznajomym zapomnieć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I w dodatku widzieliście tą osobe 1 raz w życiu a macie sentyment do tego zdarzenia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mielismy i rownoczesnie sadzimy, ze masz cos nie tak z piata klepka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiec nie zaagladaj na takie tematy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a spotkalo was kiedys cos takiego ze spotykacie osobe, nie wiecie skad jest, jak sie nazywa, nic o niej nie wiecie, ale jakims cudem ladujecie w lozku??? :P:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie o to mi chodziło Zbereźniku :) Chodziaz niektórzy tak maja potem ich dziecko ma nieznanego tatusia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co masz z jezyka polskiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1 :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wlasnie widzie, ze 1, szczegolnie z ortografii. Ktos Ci juz podal link i tam przeczytasz cos na ten temat. Heheheheheheeh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat Ty też zapominasz o znakach Polskich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale robie to specjalnie, z wygody. Polskich pisze sie z malej litery.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja ;o ale to już bardziej podchodzi pod pedofila, prześladowanie czy coś. ale to było sporo lat temu. Facet w długim płaszczu pierw prześladował mnie wzrokiem, potem łaził za mną. to było na wycieczce szkolnej ... zaczęło się od wypatrzenia mnie w McDonaldzie, na szczęście zjeb nic mi nie zrobił. jakimś cudem sobie odszedł. tak myślę. Miałam wtedy może 11-13 lat. do dziś żałuje, że nie zgłosiłam tego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wspułczuje Ci . Ale najważniejsze ze nic Ci nie zrobił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mi jest zbyt wygodniezeby dawać znaki interpunkcyjne :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sciemniasz z tymi znakami interpunkcyjnymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A w jakiej to było miejscowosci ? Naomicralk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w naszej stolicy. a co? też za Tobą łaził? ;) nie no, ale ja mówię poważnie. Facet miał może około 40-60 lat. spora rozbieżność, ale nie chce skłamać. to było gdzieś w centrum. tyle pamiętam. Popłakałam się już tam na miejscu, ale nikomu nic nie powiedziałam, prócz koleżance. Żałuję. Mogłam nawet podejść do ochroniarza, bo był takowy w McDonaldzie. he, właśnie zdałam sobie sprawę..od kiedy to do MacDonaldów zatrudnia się ochroniarzy? Może rzeczywiście coś było na miejscu. Może szukali kogoś, coś się stało. ale ja głupia.. ale z drugiej strony, nie wracałam do tego zbyt często myślami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak ale ten ktoś był pod wplywem alkocholu....I dobrze że nie wracasz do tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niekoniecznie był po wpływem. nie wiem czy to tylko dziecka bujna wyobraźnia. (to był piętrowy McDonald) ale gdy zjeżdżałam schodami na dół do baru on oczywiście za mną, bądź zazwyczaj naprzeciwko mnie, tak jakby planował to. Patrzył się na mnie jakby chciał mój wzrok przyciągnąć i odsłaniał płaszcz. To trochę chore, ale mial na wierzchu swoje klejnoty. do dziś się z tego trochę śmieję, ale i przeraża mnie.. plus wątpliwości. czy facet jaja sobie robił, czy rzeczywiście chciał mnie skrzywdzić. Może jak na te wiek nie było co dziennym widokiem genitalia mężczyzny, ale to widocznie miałam już jakieś styczności z obrazkiem czy czymkolwiek, jeśli to nawet nie przypominało jaj, ptaka faceta!!! Pewnie jak czytacie to się śmiejecie, sama się śmieje pisząc to. Bylo to naprawdę dawno i z perspektywy czasu i wracając do tych myśli, wyobraźni dziecka. nie umiem opisać tej całej dziwnej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe.. ludzie naprawdę mają narąbane. Kto wie, co by mi się moglo stac. Pamiętam jeszcze takie coś, że jak wyszliśmy z tego McDonalda to i on wyszedł. Pierw gdzieś go mijaliśmy po drodze, a później na pasach przechodził z nami i już go nie widzialam. Bylam przerażona, ale za cholerę nie powiedziałam nauczycielce ;/ BŁĄD.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzisz załozyłam ten temat bo ja miałam też taka sytuacje ale inna i do dzis mnie to zastanawia kto to bbył a dziś mineło 4 lata :) I nie wiem kim był ten facet i pewnie juz nie ma szans żebym sie dowiedziała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale to samo Ci się przytrafiło? skąd jesteś ? tzn. gdzie to się stało? napisz mi na e-mail!! ;) po co na mamy upubliczniać szczegóły naszych przerażających, ale i jednocześnie popieprzonych (czyt.mocno zakręconych) historii ;) hellohoney@o2.pl opowiedz mi w meilu co i jak :) może rzeczywiście dojdziemy do tego, że to ten sam typ był!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jabłonkowa
kiedyś dostałam od przypadkowego starszego pana bukiet kwiatów (lilie). Powiedział, że chce dać piękne kwiaty dla pięknej kobiety i nie pozwolił mi odmówić. nie było mi to na rękę bo spieszyłam się na pociąg. wstąpiłam do sklepu, żeby kupić jakąs gazetę, ekspedientką była jakaś starsza pani i pomyślałam, że dam jej te kwiaty. a ona zaczęła płakać bo tego dnia po pracy miała jechać na wieś do rodziny i od rana była przybita bo nie zdążyła kupić kwiatów na grób swojego syna a za każdym razem gdy tam jedzie przywozi mu jakiś bukiet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciekawa historia :) ale jednocześnie przerażająca tyci nieprawdaż?:) często zwykłe przypadki mylimy z jakimiś zaplanowanymi zamiarami, niespotykanymi, niezwykłymi historiami.. co nie oznacza, że sam w sobie przypadek nie może być nadzwyczajnie niezwykły ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×