Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Niekochajaca mama

Polecane posty

Gość gość

Witam, pomyślałam że dodam tu taki temat bo nie potrafię sobie sama poradzić. Mam 18 lat, mieszkam w Łodzi. Od 16 roku życia mama wyprowadziła się z domu ( u babci) i zostawiła mnie samą z babcią. Mieszka ona 10 min drogi ode mnie z facetem, z którym od roku jest po ślubie. Miałam z nią zamieszkać już 2 lata temu, ale nie chciała dziecka, bo przecież przeszkadza. Teraz sytuacja jest gorsza, bo jestem w trzeciej liceum i potrzebuję dodatkowych lekcji z przedmiotów które chcę zdawać na maturze. Koszt wynosi 400 zł miesięcznie, a biologii i chemii nie da się zdać na rozszerzeniu posiadając podstawą wiedzę. Mama płaci za te zajęcia, dostaję od niej pieniądze na życie, ale Babcia nie jest w stanie utrzymać mieszkanie kiedy są tu dwie osoby. Miałam zamieszkać z mamą i jej facetem ( jednakże jest on agresywny po alkoholu, a pije codziennie - nie upija się ale zawsze wypija 1 lub 2 czy nawet 3 piwa). 4 miesiące temu kupiłam królika, który związał się ze mną. Kilka dni temu przeniosłam sama na plecach kilka kilogramów książek i wszystkie ubrania, bo od jutra ( poniedziałek) miałam zamieszkać u mamy. Wspomnę że bardzo mi jej brak, bo byłam przy niej i kiedy mnie zostawiła prawie ciągle płaczę. Dziś zadzwoniłam do niej, by zapytać kiedy przyjadą bo mój sprzęt ( laptop, telewizor, głośniki, lampa) i mama powiedziała, że jeżeli nie pozbędę się swojego zwierzaka to nie mogę z nią zamieszkać, bo oni nie chcą mieć w domu żadnego zwierzęcia. Poprosiłam, by się zastanowiła, bo przecież to ja z nią mam mieszkać, a nie ktoś obcy. Powiedziała mi, że tego nie akceptuje i niestety nie obchodzi jej czy ten królik zostanie oddany, czy go wyrzucę, ale dopóki nie pozbędę się jej zostaję u babci. Wiem, że nie wygląda to tak źle, ale mama zawsze na pierwszym miejscu stawia mężczyznę... To boli, bo jestem jej dzieckiem, nie idzie mi w szkole, nie mam w nikim oparcia, a z nią widzę się co dwa tygodnie. Nie pomyślałam, że powodem do porzucenia dziecka będzie zwierzątko. Tak na marginesie chcę zostać opiekunem do zwierząt, kocham zwierzęta, a mój królik jest ze mną bardzo związany i nie mogę się go pozbyć. Proszę o radę. Mama mnie nie przyjmie do siebie. Byłam bardzo nastawiona na mieszkanie z nią, bo już dłużej nie wytrzymam sama, bez mamy i jej pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1.jak widzisz od matki wsparcia nie dostaniesz 2.nie ma sensu mieszkać z agresywnym alkoholikiem 3.szukaj wsparcia u ludzi mądrzejszych i cieplejszych niż twoja matka a jaka jest babcia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Babcia jest dobrą osobą, ale ma dużego bzika na punkcie pieniędzy i oszczędzania. Zabrania mi się kąpać i właściwie nie mogę używać wody. Taty nie mam. Z Babcią nie możemy się dogadać, bo ja rozumiem oszczędzanie, ale nienawidzę przesady. To był też jeden z powodów dla których miałam mieszkać z mamą. Wszystko było ustalone, aż do dziś kiedy po prostu kazała mi się pozbyć zwierzaka. Nie rozumiem dlaczego się tak zachowuje. Jest mamą, powinna bez względu na wszystko kochać mnie i mi pomagać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miłość nigdy nie jest powinnością albo się ją czuje, albo nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wołałabym mieszkać z oszczędną babcia niż pijakiem bo wtedy nie masz co marzyc o nauce bo w chałupie będą burdy. A taką matkę to bym w d**ę kopała a nie jeszcze ją prosić o jakiś kontakt niech ona ciebie blaga nie ty ja. Ja miałam odwrotną sytuacje uciekałam do babci aby pijaka i matki nie słucha dzięki temu mogłam się uczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julisz mocny
Trudno mi Ci cokolwiek doradzić...Twoja mama ma dziwny stosunek do Ciebie i chyba nie lubi zwierząt, bo co jej przeszkadza mały króliczek? Wydaje mi się, że z babcią lepiej, bo wygląda mi z Twojego opisu na osobę z większą empatią i chyba bardziej jej na Tobie zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julisz mocny
przeczytałem jeszcze raz i jeśli wasze relacje są dokładnie takie jak je opisałaś i niczego nie wyolbrzymiasz, bądź nie naginasz faktów to nie potrafię zrozumieć Twojej matki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widać że jesteś fajną osobą której brakuje miłosci mamy,,ale wydaje mi sie że ten królik to wymówka,że ona niechce z tobą mieszkać, lepiej mieszkaj z ta babcią ,bo mamie będzie wszystko przeszkadzac , przykre to ale jakby mama cie chciała to krolika też by wzięła, tysiące dzieci mają zwierzątka bo rodzice kupuja i chca by dziecko miało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"nie potrafię zrozumieć twojej matki" Uważam,ze łatwo zrozumieć motywy postępowania takiej kobiety. Dla niej ważniejszy jest chłop niż własne dziecko. Przykre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Babcia kocha zwierzęta. Nie przeszkadza jej ani pies, którego moja mama kupiła i zostawiła razem ze mną, ani królik. Mama od zawsze wybierała faceta zamiast dziecka. To jej 3 małżeństwo, a związek ( tyle ile ja pamiętam) 5. Jej mąż jest bogaty i mieszkanie mają ładną, żyją w dostatku. Ja z babcią mamy niecałe 2 tysiące złotych na opłacenie mieszkania, kredytów i wyżywienie się. Miałam mieszkać z mamą żeby babcia utrzymała sobie mieszkanie, a ja żebym nie miała finansowych problemów. Moja mama zmieniła się od kiedy jest z tym mężczyzną. Przestała być delikatna, kiedyś miałyśmy psa, królika, chomika i papugę w jednym czasie, teraz nienawidzi każdego zwierzaka. Ciężko mi, bo wiem jaka była i jaka jest teraz. Widzę, jak jej zachowanie się zmienia i nawet nie jest jej smutno, kiedy płakałam przy niej że mnie nie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciężka sprawa, to wiec nie nastawiaj się na wszystko co jest związane z mamą bo zawsze sie rozczarujesz,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najgorsze jest chyba to, że ja mamę bardzo kocham. Oddałabym życie za nią. Nie rozumiem tego tym bardziej że moja mama z zawodu jest pracownikiem socjalnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie możesz mieszkać z babcią a mama niech wam pomaga finansowo skoro jej się dobrze powodzi, dziewczyno musisz nauczyć się liczyć na siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzymam kciuki za Ciebie, że w końcu jakoś się ułoży i będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×