Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

do znawców PSÓW

Polecane posty

Gość gość

przygarnęłam młodego psa, nie mogę spuścić go ze smyczy bo cholernik ucieka. w domu się słucha i jest grzeczny ale na dworze dostaje szajby, z poprzednim psem nie miałam takich problemów, jak go oduczyć uciekania ? proszę o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Clc
Może kup taką długą smycz/linkę, jak do treningów z psem, będzie miał większy luz na spacerze, poza tym zabieraj ze sobą na spacery nagrody dla pieska i pomału ucz go posłuszeństwa, przywołuj do siebie i za każdym razem, jak dobrze zareaguje nagradzaj. Naprawdę nagrodami i cierpliwością można cuda zdziałać. Powodzenia i nie zniechęcaj się...z wiekiem psiak też powinien zmądrzeć. Może potrzebuje większej liczby spacerów, wybiegania się, może rower sobie spraw i zabieraj go na rower, to się wymęczy, a Ty przy okazji o zdrowie zadbasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rower zimą w ciąży ? :) btw to jest mały jamnik :) nie dał by rady za rowerem gonić :) nagrody działają w domu, nawet umie już siadać i dawać łapkę ale na dworze dostaje szału nawet na smyczy nie reaguje na imię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo jamniki to takie narwańce, uwielbiają węszyć, tropić i gnać. To charakterne stworki, przedewszytskim cierpliwośc-psiak musi sie do Ciebie przywiązać, musi Ci zaufać że u Panci to sam miód i parówki :). Na razie nie spuszczaj go ze smyczy i zafunduj jak ktos wczesniej radzil dluga smycz na lince. Ze smyczy najpierw spuszzcaj wtedy kiedy nie bedzie mial za dużo bodźców rozpraszających jego uwage, rzucaj mu pileczki- na pewno chetnie podejmie takie ryzyko polowania na pilke i bedzie to dla niego atrakcyjne. Nie bedzie szukal wrazen w oddali, jak przyjdzie na niego pora to wykastrować - bo te meskie hormony robia z naszych stworkow piekielnych wojowników i wielbicieli łajdactwa i szlajana sie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
typowe dla psow mysliwskich kazdych doslownie kazdych ! dlatego miale jednego i nigdy juz miec nie bede mial :) nie dla mnie takie psy ktore na spacerach maja w tylku wlasciciela a tylko wachanie im w glowie nie lubie ras mysliwskich a juz angielskich ras mysliwskich nie cierpie !!! najglupsze rasy z jakimi mialem do czynienia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepiej ćwiczyć na dużym otwartym terenie z dala od ulicy i przechodniów. Moja też na początku uciekała. Jeśli piesek reaguje już na własne imię, to za każdym kiedy zawołasz do niego po imieniu a on odwróci głowę w twoją stronę i skupi się przez chwilę na twojej osobie to daj smaczka- to ćwiczenie można robić w domu. Najważniejsze jest nauczenie psa skupienia na właścicielu, pies nie człowiek musi mieć KORZYŚCI w postaci nagrody. Ważne jest bardzo, żeby pies miał zaufanie do pana, bo taki nie ucieka. Zaufanie wyrabia się przez choćby wspólne treningi sztuczek, poświęcanie czasu psu i karnośc******* czuje się bezpiecznie w towarzystwie właściciela jeśli wie co mu wolno a co nie. Posłuszeństwo trzeba wyegzekwować natychmiast. Nie biciem i nie krzykiem oczywiście, tylko brakiem nagrody i fochem np: jak coś zrobi źle powiedzieć NIE WOLNO i wychodzić do innego pokoju. To wielka kara dla psa, bo pies to zwierzę stadne i chwilowy brak właściciela jest dostateczną karą. Na spacerze, jeśli to szczeniak albo "podlotek" jeśli reaguje na własne imię i po zawołaniu skupia się na panu, można najpierw na smyczy odejść kilka kroków, kucnąć i przywołać psiaka po imieniu, jeśli przyjdzie pochwalić i dać smakołyk. Jeśli pies jest spuszczony stoi gdzieś dalej i nie zamierza wracać na zawołanie, to trzeba zacząć iść albo biec w innym kierunku, ale pies musi być przyzwyczajony do właściciela i mu ufać, wtedy włączy się u niego lęk separacyjny i najprawdopodobniej zacznie biec w kierunku właściciela. Jak przybiegnie dać smakołyk i pochwalić. Generalnie główna zasada jest taka, że właściciel nie ma biegać za psem, tylko pies ma biec za właścicielem. Jeśli się goni psa to pies odbiera to jako fajną zabawę i ucieka jeszcze bardziej. Można bawić się z psem w "akuku, tu jestem" schować się za drzewem, tak, żeby psiak nas znalazł, pochwalić i dać nagrodę. :) To na tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no myślałam o kastracji ale mój starszy jamnik ma 14 lat zrobił się strasznym grubasem i nie ma ochoty na spacery, cały dzień najchętniej leżałby na kanapie pod kołdrą :) ten jest młody i chciałabym mu tego oszczędzić ma fajny temperament ale przez cholernika dwa razy mało zawału nie dostałam jak zwiał, kupie mu tą długą smycz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KOnica_MInolta_1234
Zacznij sama mu uciekać. brzmi paradoksalnie - ale dla psa to będzie zabawa, która jednocześnie nauczy go, ze musi się Ciebie pilnować bo inaczej któregoś mu skutecznie uciekniesz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ta jasne :) i oczywiscie znawczynie od psow uwazacie ze kazdemu psu " burek" na imie jak mnie wk******aja takie opinie wyczytane na debilnych forach pisane przez oglaszajacych sie tam pozal sie boze samozwanczych behawiorystow wiecie co ? juz wystarczajaco wiele takich poradnikow zalega na polkach kurzac sie :) kiedy wieksza polowa tych co zjedli wszytskie rozumy zechca laskawie zauwazyc ze sa psy i psy tak jak ludzie i ludzie kazdy ma swoj charakter ! nie mierzcie jedna miara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale są jakieś techniki szkolenia, np nauczyłam go siadania i dawania łapki dzięki smakołykom, teraz chce go nauczyć aby mi nie uciekał wariat mały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KAŻDEGO psa da się ułożyć, no chyba że pies ma jakieś wrodzone zaburzenia psychiczne. Pies nawet który przeszedł jakąś traumę i zmienił nastawienie do świata jest psem do ułożenia. Tylko niektórym lepiej jest szukać wyłącznej winy w psie niż samemu dostrzec własne błędy wychowawcze. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Clc
gościu z 16:37...i co miała wnieść ta Twoja wypowiedź...że nie każdemu psu "burek" na imię, to wie każdy, o temperamentach również...najlepiej znowu wszystkich krytykować, samemu nic nie wnosząc do tematu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podporzadkowac ! chyb raczej to jedno a zmienic zachowania na stale to drugie nie chcialbym psa ktorego do jego zasranej smierci musialbym na kazdym kroku kontrolowac bo co jakis czas stare nawyki daja o sobie znac nie pisz p*****l o bledach wychowawczych wlasciciela bo to nie dorzeczne i powierzchowne wlasnie tacy najczesciej polowicznie oceniajacy to najgorsi wlasciciele swoich pupili zrobienie c***y z psa pozbawionej charakteru uwazasz za "ulozenie" chcialbym abys sie na jeden dzien zamienila ze swoim psem moze bys wtedy pojela jak gleboko w tylek mozna sobie wsadzic te wytwory ludzkie na temat zwierzat jedyne uwagi postepowanie i sposob na psa jakie osobiscie mnie odpowiadaja to te ktore stosuje Cezar Milan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"zrobienie c***y z psa pozbawionej charakteru uwazasz za "ulozenie" Łapiesz mnie człeku, za słówka, żeby twój post lepiej wypadł na tle postów innych osób. Skąd z góry wiesz jakie mam zdanie na dany temat? :D Tym zdaniem pokazałeś jak mało przewidywalne i powierzchowne jest twoje zdanie. "chcialbym abys sie na jeden dzien zamienila ze swoim psem" Tu znów się wkrada kolejny twój stereotyp, na temat tego KTO z pewnością siedzi po drugiej stronie monitora. Może jakiś psi sadysta? Kto wie, patrz dalej... Pies jest stworzeniem indywidualnym. Wychowanie psa można przyrównać na KILKU płaszczyznach do wychowywania dziecka. Dzieci są różne, jeden sposób zadziała na dziecko sąsiada, ale czy na twoje? Nie wiadomo, więc się szuka własnego sposobu, nie koniecznie gotowca. Po za tym nie ma psów idealnych tak samo jak idealnych ludzi. Jedne rzeczy się akceptuje, a inne koryguje... Lepiej zacznij bardziej czytać niż oglądać Milana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no Tobie po tym co piszesz to calkiem daleko do zrozumienia Milana czytajac jak i ogladajac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chciałabyś psa kt trzeba pilnować ? !! właśnie tacy debile wyrzucili tego pieska, błąkał się tydzień, głodował i marzł, przygarnęłam go i co ? mam go wywalić jak tamci bo ucieka ? bo nie jest taki jak mój drugi pies (też jamnik ) weź idź z tego wątku bo nie nadarzasz za tematem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko, że ja w przeciwieństwie do ciebie daję sobie przyzwolenie na to, że mogę się mylić, bo może się mylę. Może jakiś behawiorysta powiedziałby babka mylisz się, nie masz racji, ok. Tylko ten behawiorysta, może mieć rację albo także się mylić. :) To taki mój polemiczny wywód ;) Ty za to kupiłaś monopol na prawdę w tym wątku. Inni się mylą, ty nie. Ba ty się nie możesz mylić! Więcej dystansu do siebie i będzie ok ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak zwykle na Twoje musi wyjsc :) po co pisac w takim razie o pomylkach ;) tak polemizujac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co napiszę to i tak piłka musi być odbita, nie koniecznie podparta argumentami... więc to nie ma sensu :) Wypowiedziałam się już na temat psów, albo jak MOIM zdaniem widzę temat.. więc spadam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×