Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nie wiem jak się zachować w takiej sytuacji

Polecane posty

Gość gość

Pożyczyłam koleżance 3letniego lapika, służył mi długo jak widać ale był sprawny. Podczas jej uzytkowania lap sie popsuł a ona nie bardzo poczuwa się do poniesienia kosztów naprawy, tak przynajmniej sądze po jej wwypowiedziach. Czy powinnam jej powiedzieć że oczekuję pokrycia kosztów naprawy bo lap popsuł sie kiedy ona go używała, czy najpierw sprawdzić co sie popsuło i czy jest to wynik wieku lapa i czy już wcześniej było nie tak... Nigdy takiej sytuacji nie miałam, ja bym naprawiła sama na jej miejscu bo przecież popsuł się gdy ja korzystałam, ale ja to ja... Co myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rethink
Myślę, że masz świetną nauczkę na przyszłość ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to wiem. newa ewa morrr.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech płaci, dałaś jej sprawnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rethink
Ale dlaczego od razu newa ewa? - działasz na zasadzie wszystko albo nic? - wolisz tak odcinająco? - zawsze możesz powiedzieć, że jak się coś stanie to ktoś musi to wziąć na siebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
strasznie niekomfortowo się czuję w tej sytuacji, wolę sobie więcej podobnych nie fundować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rethink
Rozumiem, ja kiedyś pożyczyłem komuś samochód i się zastanawiałem co w przypadku, teraz albo powiem co i jak, ale raczej trzymam się zasady, żeby nie oddawać swego w cudze ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co ja Twoim zdaniem powinnam zrobić poprosić o pokrycie kosztów czy naprawić sama? nie zastrzegałam, że w razie takiej sytuacji koszty ponosi uzytkownik, ale dla mnie to jasne, że jesli coś pożyczam to oddaję w stanie niezmienionym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No dla mnie też to jasne, gdyby mi się ten komputer zepsuł to pierwszą rzeczą, którą bym zrobił to przeprosiny + naprawa, Twoja koleżanka nie powinna być już Twoją koleżanką - ale z innej przyczyny, bo po prostu nie możesz jej ufać. A sprawę powinnaś zdecydowanie poruszyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ocochodzi123
zgadzam się z przedmówcą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale, wiesz co? - no pewnie, że nie wiesz ;) Dlaczego pytasz o to na forum? - gdybyś się w siebie wsłuchała to byś odpowiedź znalazła, bo pewnie z całą tą sytuacją okropnie się czujesz, i z tym jak Cię potraktowano. Z szacunku do siebie, do wyznawanych wartości - sprawę porusz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rethink
Trochę zagościowałem* ocochodzi123 - też się zgadzasz? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ocochodzi123
Taa, no powinna naprawić i przeprosić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na wołanie miła
Zależy co się zepsuło, mój na przykład ma tak zużyte kości ram, że w każdej chwili mogą odmówić pracy (już mam zamówione nowe), więc może komuś pożyczę lapka i powiem, że daję mu sprawny, a jak coś kipnie to on płaci i być może ten ktoś zasponsoruje mi kości? Super.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba tak naprawdę od początku wiedziałam co zrobić tylko chciałam się upewnic czy może nie będę jakąś straszną heterą jesli się o swoje upomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ocochodzi123
na wołanie miła - o czym Ty piszesz? jakie kości ram zjechane? Ty masz pojecie kobieto jak to działa. Uważasz że autorka tematu, pożyczyła ledwo zipiącego laptopa i próbuje wyłudzić naprawę. Jak nie masz pojęcia odnośnie działania sprzętu to się nie wypowiadaj, bo takie trole jak Ty tylko psuja atmosferę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ocochodzi123
No, głupia c***a! Ale mnie zdenerwowałaś :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na wołanie miła no spoko tylko ja nie wiem nic o tym by z nim cos było nie tak, do tej pory nigdy nie było, działanie jakie opisujesz to chyba już cos innego... a właśnie dostałam info, że jak chcę to mogę dostać numer do znajomego który naprawia lapy... trochę bezczelne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja na miejscu Twojej kolezanki glupio bym sie poczula, to po pierwsze. Po drugie przeprosilabym i udala sie z kompem do informatyka. Ewentualnie jakby ten stwierdzil, ze uszkodzenie nie wyniknelo z jej uzytkowanie kompa tylko z innego powodu, to bym sie dolozyla do naprawy. Zasadnicze pytanie co sie zepsulo i dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na wołanie miła
Pomijając sprawę kości, nie uważam że pożyczyła ledwo zipiącego, tylko ze być może nie znała jego stanu. Ogólnie bym obstawiała, że koleżanka zepsuła, ale nie wykluczała tez opcji wieku komputera, no bo jak to bez sprawdzenia o co chodzi. Załóżmy że jednak to był wiek komputera i koleżanka się o tym dowiedziała, to autorce mogłoby być głupio za jakieś rzucanie oskarżeń. A że wyrażam opinię inną niż wy, to chyba nie po to jest forum, żeby każdy potwierdzał wszystko, przeciwni też są potrzebni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na wołanie miła
Za to będąc twoją koleżanką sama bym zadzwoniła do tego kolegi informatyka, a nie dawała numer "jak chcesz" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prrruuuu
Sądziłem, że ktoś może potrzebuje mojej super porady w kwestii miłości, nauczcie się ludzie pisać tematy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ocochodzi123
na wołanie miła To nie wypowiadaj się pod wiatr, bo jakoś mało logicznego myślenia tutaj jest. Lapek był sprawny jak koleżanka wzięła. popsuła. 1 Jak spadł, pękła np. matryca, 2. może przegrzała trzymając w pościeli i nie było chłodzenia, może inne, nieważne. Zepsuła powinna naprawić. Wiek tu nie ma znaczenia i już. Laptop popsuł sie podczas użytkowania jej koleżanki i tyle. Taki fakt. A jakby pożyczyła krzesło Ludwika XIV i połamała siadając? To wiek antyku, czy nieumiejętne posługiwanie się nim? Niech naprawia i nie sapie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z diagnostyki telefonicznej objawów niedziałania tym razem z moim znajomym obstwaiałby awarię płyty głównej... ale że z "nerw" nie dopytałam to może wy wiecie co takie awarie powoduje??? czy to proces długofalowy takie niszczenie tej płyty czy chwilowe działanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ocochodzi123
A poza tym, trzeba się liczyć z tym, że jak się coś od kogoś pożycza, to ta rzecz może się popsuć i trzeba będzie ją naprawić. Nieprawdaż? W momencie kiedy coś pożyczasz stajesz się odpowiedzialna za stan tej rzeczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ocochodzi123
Jak pisałem w poprzednim poście: możliwe, że go przegrzała trzymając w pościeli na przykład. Jeżeli zero reakcji przy włączaniu to możliwy rebailing układu. Spróbuj jeszcze odpalić tego laptopa bez baterii, na samym zasilaczu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ocochodzi123
A btw. pisałaś, że to 3 letni, laptop. To niedużo. A jak się zachowuje przy próbie włączenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak sie go włacza to zapala się tylko lampka sygnalizująca i dalej juz nic się nie dzieje, lapek nie reaguje, nie "mieli" tylko jest cisza... Jutro z rana spróbuję odpalić go na zasilaczu bo został u rodziców bo ona mi go już oddała, wcześniej tel uprzedzając, że nie działa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ocochodzi123
Jak to jakiś HP Pavilion serii dv 5xxx, 7xxx, 9xxx to tendencja do przegrzewania. Jak taka reakcja to może się chipset "odkleił" Profesjonalna naprawa to ok 300-350zł i na to ok. 3miesiące gwarancji max. Trudny temat generalnie. Pewnie nie był czyszczony przez 3 lata fizycznie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to notebook samsunga N coś tam... ja dośc długo go nie używałam bo to raczej awaryjne rozwiązanie dla mnie było, a do samego lapsa mam sentyment bo to prezent był...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×